Najważniejsza porada zawodowa, którą w życiu dostałem

 

Czasami dostajesz od kogoś prezent w postaci porady, która wpływa na całe Twoje życie. Ktoś, kogo darzysz zaufaniem, udziela Ci przyjacielskiej rady, którą bierzesz sobie do serca i zaczynasz według niej postępować. I nagle okazuje się, że dzięki tej poradzie zaczynasz osiągać efekty, o których nawet nie marzyłeś.

20160915_najwazniejsza_porada_zawodowa

Tak było w moim przypadku. Miałem ogromne szczęście, gdyż na początku mojej kariery zawodowej dostałem radę, o której dziś z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, iż była najważniejszą poradą zawodową, którą w życiu dostałem.

Kiedy byłem w dość młodym wieku, chyba jeszcze w liceum, przed rozpoczęciem pierwszej pracy etatowej, jeden z moich pracujących już wtedy znajomych dał mi radę dotyczącą rozwoju własnej kariery.

Brzmiała ona mniej więcej tak:

“Działaj w taki sposób, aby to firmom zależało na tym, żeby współpracować z Tobą”

Trzymanie się tej porady spowodowało, że praktycznie od samego początku traktuję pracę zupełnie inaczej niż większość ludzi na rynku, co pozwoliło mi na osiąganie ponadprzeciętnych rezultatów jeśli chodzi o rozwój zawodowy (m.in: zarabiałem dość duże pieniądze w młodym wieku; pozwoliło mi znaleźć się w gronie 20% najbardziej wartościowych pracowników Microsoft; umożliwiło współpracę z największymi firmami w Polsce i za granicą; a dziś od ponad 5 lat pozwala mi prowadzić z sukcesem samodzielną działalność doradczą).

Dlaczego ta porada okazała się taka ważna?

Otóż abym mógł zastosować ją w praktyce, zmusiła mnie do wyrobienia w sobie systematycznego myślenia o tym, co ja mogę zrobić, aby to innym zależało na tym żeby mnie zatrudnić. Zamiast zastanawiać się jak znaleźć pracę, zacząłem myśleć o tym co ja mogę zrobić, by to praca mogła znaleźć mnie.

Taki sposób myślenia zaś stale prowokuje mnie do zadawania sobie pytania

“Co takiego powinienem umieć, wiedzieć i robić, aby było to przydatne dla innych”?

Rynek pracy jest niezwykle brutalny, ale i banalnie prosty – praca “znajduje” tych, którzy mają do zaoferowania coś konkretnego i przydatnego, za co inni zdecydują się zapłacić – z budżetu firmowego lub domowego.

Poszukiwanie odpowiedzi na powyższe pytania pozwoliło mi dojść do następujących wniosków:

  • żeby ktoś chciał ze mną pracować muszę być w czymś wyjątkowo dobry
  • żeby ktoś chciał ze mną pracować muszę być wiarygodny w tym co robię
  • żeby ktoś chciał ze mną pracować muszę być przydatny innym
  • żeby ktoś chciał ze mną pracować musi wiedzieć że jestem w czymś wyjątkowo dobry i przydatny
  • żeby ktoś chciał ze mną pracować muszę być łatwy we współpracy
  • żeby ktoś chciał ze mną pracować dobrze by było, aby choć trochę mnie lubił

Idąc tym tropem, na przestrzeni lat wypracowałem kilka strategii, które pozwalają mi stosować tę poradę na co dzień:

Świadomie wybierz dziedzinę w której chcesz się specjalizować – sprawa fundamentalna – do czego masz predyspozycje i w czym chciałbyś być wyjątkowo dobry? Jaką dziedziną chciałbyś się zajmować, która byłaby przydatna innym i to na tyle, aby ktoś chciał Ci za to zapłacić? Pisząc dziedzinę, chodzi mi raczej o to co chciałbyś umieć robić wyjątkowo dobrze, niż konkretną gałąź nauki, stanowisko czy branżę.

Zajmuj się zawodowo dziedziną, która Cię naprawdę interesuje – skoro masz się w czymś wyspecjalizować, to ważne abyś to lubił. Specjalizacja wymaga ciągłego samodoskonalenia. Aby w długim okresie czasu znaleźć motywację do rozwoju, warto robić to co naprawdę interesuje. A poza tym w pracy spędzamy kawał życia – szkoda spędzać go na zajęciach, które nie są dla nas ciekawe.

Wykonuj swoją pracę na 120% – zawsze zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą – działaj tak, aby inni byli zadowoleni z tego co robisz. Wtedy będą chcieli pracować z Tobą więcej, będą liczyć się z Twoim zdaniem, będą polecać Cię innym. Dzięki temu inni dowiedzą się, że jesteś w czymś dobry. A będą zadowoleni wtedy, gdy otrzymają rezultaty o które Cię proszą plus coś ekstra. Jak będziesz robił “na odwal”, to niestety nie będzie to zachęcające do dalszej współpracy.

Stale poszerzaj swoją wiedzę ekspercką – aby być atrakcyjnym zawodowo dla innych, musisz być na bieżąco. Śledzić trendy, znać najnowsze techniki i metody. Tylko wtedy ludzie powiedzą, że “jesteś na czasie” i że to co umiesz może im się przydać w ich konkretnej sytuacji.

Stań się rozpoznawalny w środowisku osób, które się tą dziedziną zajmują – zadbaj o to, aby ludzie którzy mogą potrzebować tego na czym się znasz “kojarzyli”, że się w tym specjalizujesz. Dzisiejszy świat oferuje mnóstwo możliwości, aby stać się rozpoznawalnym w tym co robisz. Zaangażuj się w działalność społeczności specjalistów podobnych do Ciebie, podziel się swoją wiedzą na konferencjach branżowych, bierz udział w nieformalnych spotkaniach branżowych.

Zacznij działać w Internecie: pojawiaj się na forach i w grupach związanych z Twoją specjalizacją, publikuj artykuły lub nagrania video o tematyce w której się specjalizujesz, odpowiadaj na pytania innych, zacznij prowadzić webinar.

Nawiąż kontakty z prasą branżową i zaproponuj napisanie artykułu. Postaraj się poznać dziennikarzy telewizyjnych i radiowych, którzy będą mogli zaprosić Cię do swojego programu. Podsyłaj znajomym dziennikarzom ciekawe tematy – prędzej czy później któryś z nich wróci do Ciebie z zaproszeniem do mediów.

Podpisuj się zawsze własnym imieniem i nazwiskiem – to Twoja najważniejsza marka, której wartość będzie rosła przez całe życie.

Daj się znaleźć – zadbaj o to, aby łatwo było Cię znaleźć i skontaktować się z Tobą. Absolutne minimum to profil na LinkedIn i strona internetowa typu blog z podłączoną domeną imienazwisko.pl (lub .com jeśli chcesz być rozpoznawalny międzynarodowo). Możesz również rozważyć inne miejsca, w których będziesz dostępny: about.me, Slideshare, Fan Page na Facebooku, GoldenLine.

Proś o pisemne potwierdzenie Twoich kompetencji – po zakończeniu współpracy z kimś (czy to zlecenia czy pracy etatowej) poproś o pisemne referencje. Poproś osoby z którymi współpracujesz o opinię, czyli kilka zdań na temat tego jak im się z Tobą współpracowało podpisane ich imieniem i nazwiskiem. Taką opinię opublikuj na swoim blogu. Poproś swoich współpracowników o wystawienie opinii na LinkedIn. Z czasem będziesz posiadać kilka, kilkanaście a być może kilkadziesiąt opinii które będą mogły Cię uwiarygodnić przed następnymi osobami, które będą zastanawiać się czy warto Cię zatrudnić.

Uwaga! Nigdy nie pisz sam sobie opinii, które ktoś podpisze! Czasem usłyszysz taką odpowiedź “to napisz co tam ma być, a ja Ci to podpiszę”. Nie wchodź w to. Zależy Ci o opiniach pisanych z serca, przez tych którzy naprawdę cenią to co robisz. W takiej sytuacji możesz odpowiedzieć coś w tym stylu: “Nie, w taki sposób nie działam. Zależy mi, aby opinie były szczere i naturalne, a przede wszystkim prawdziwe. Jak będę sam je pisał to nie będzie uczciwe. Jeśli nie masz czasu to trudno – ewentualnie możesz napisać i przysłać mi dosłownie 3-4 zdania emailem, a ja je umieszczę na swojej stronie”.

Dziel się za darmo swoją najlepszą wiedzą z innymi, nawet konkurencją – to najszybszy sposób na to, aby stać się rozpoznawalnym ekspertem w swojej dziedzinie. Odważ się na uczenie innych swoich najlepszych technik, “patentów”, wiedzy którą zdobyłeś. Nie martw się o to, że ktoś z niej skorzysta, a dla Ciebie nie będzie już miejsca na rynku. To działa na zupełnie innych zasadach – gdy dzielisz się cenną i przydatną wiedzą, inni przychodzą do Ciebie po porady. Pojawiają się nowe szanse zarobkowe. Pracodawcy proponują oferty pracy. Firmy chcą zatrudniać Cię do projektów jako zewnętrznego dostawcę.

Prowadź rejestr zrealizowanych projektów – stwórz w Excelu tabelkę z następującymi kolumnami: “Data”, “Nazwa projektu”, “Firma”, “Moja rola”, “Główne osiągnięcia”, “Opis” w której zacznij dokumentować w jakich projektach uczestniczyłeś. Dopisuj każdy projekt w którym brałeś udział – zarówno ten wykonywany w pracy, jak i w ramach działalności pro-bono. Taka tabelka będzie świetnym materiałem uwiarygadniającym podczas rozmów z potencjalnymi pracodawcami lub zleceniodawcami. W pewnym momencie stanie się ona ważniejsza niż Twoje CV.

Buduj relacje z podobnymi specjalistami w kraju i za granicą – dzisiejszy świat pozwala na łatwą i tanią komunikację z niemalże dowolną osobą na świecie. Nawiązuj i utrzymuj regularne kontakty z ludźmi w Polsce oraz innych krajach, którzy robią to co Ty . Z czasem zbudujesz pokaźną sieć kontaktów, która nie raz przyniesie Ci szanse, których teraz nawet nie jesteś w stanie wymyślić.

Działaj pro-bono w obszarze swojej specjalizacji – znajdź kilka organizacji NGO (fundacji, stowarzyszeń, związków, itp.) które zajmują się działalnością, która jest zgodna z Twoimi wartościami. Zaproponuj im bezpłatną pomoc w postaci swoich umiejętności: poprowadź dla nich szkolenie, zrób coś za nich, weź udział w jednym z projektów. Cokolwiek przyjdzie Ci na myśl gdzie możesz wykorzystać swoją specjalizację. Pracownicy NGO mają szerokie kontakty i z czasem będą o Tobie wspominać w rozmowach ze swoimi partnerami z biznesu.

Bądź pomocny – cokolwiek robisz, staraj się być pomocny innym. Zastanów się czego mogą potrzebować i jeśli umiesz im w tym pomóc – pomóż. Gdy ktoś zapyta Cię o zdanie – podziel się najlepszą radą jaką jesteś w stanie wymyślić. Jeśli widzisz, że komuś jakieś zadanie zabiera godziny, a Ty umiesz to zrobić w kilka minut – zaproponuj, że nauczysz go jak robić to sprawniej. Podsyłaj przydatne informacje znajomym, którzy mogą skorzystać z tych informacji. W ten sposób ludzie przyzwyczają się, że można do Ciebie przyjść z prośbą o pomoc, po poradę, a z czasem nawet z propozycją zlecenia lub zatrudnienia. A na tym przecież Ci zależy.

Nie komplikuj nadmiernie zasad współpracy – kiedy pojawia się szansa współpracy, staraj się by współpraca z Tobą była prosta. Bez udziwniania, zbyt dużej ilości warunków wstępnych, czy wymagań charakterystycznych dla “gwiazdorów”. Im prościej tym lepiej. Ogranicz liczbę formalności i wymagań do minimum (ale jednocześnie zabezpiecz swoje najważniejsze interesy!).

Jak te strategie działają w praktyce?

Jeżeli zdecydujesz się zastosować powyższe rekomendacje w praktyce, zobaczysz że dość szybko zaczną pojawiać się ciekawe propozycje współpracy. W moim przypadku te strategie spowodowały, że między innymi udało mi się zrealizować jedno z marzeń zawodowych – zacząłem pracować dla Microsoft, o czym marzyłem od czasów studiów.

Kilka lat temu, gdy pracowałem jako konsultant CRM w firmie NextiraOne, pewnego dnia zadzwoniła do mnie osoba z polskiego oddziału Microsoft z propozycją wzięcia udziału w rekrutacji na miejsce jednego z konsultantów, który właśnie zmienił pracę. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie systematyczne stosowanie się do rady którą dał mi mój znajomy.

Jak do tego doszło? Postarałem się odtworzyć z pamięci kila wcześniejszych zdarzeń, które moim zdaniem doprowadziły do tej rekrutacji.

Na studiach zafascynowałem się tematyką CRM, czyli zarządzania relacjami z Klientami. To wtedy podjąłem decyzję, że chcę się tym zajmować zawodowo. Zacząłem zgłębiać tę dziedzinę, napisałem nawet pracę inżynierską o wdrażaniu systemów CRM w organizacji. Wiedza którą usystematyzowałem pisząc tę pracę, przyczyniła się do tego, że zostałem zatrudniony jako konsultant CRM w firmie NextiraOne.

Działając jako specjalista CRM starałem się stale poszerzać swoją wiedzę z tego zakresu. Brałem udział w szkoleniach, czytałem literaturę, byłem aktywny w środowisku specjalistów CRM w kraju i za granicą. W pewnym momencie zacząłem pisać blog o systemie Pivotal CRM w którym się wtedy specjalizowałem. Udzielałem się na zagranicznych forach specjalistycznych z tej tematyki.

Brałem udział w spotkaniach branżowych, gdzie pojawiali się inni specjaliści CRM, również z tzw. “konkurencji”, choć mam wrażenie że nigdy tak na siebie nie patrzyliśmy. Raczej były to spotkania ludzi, którzy zajmowali się dość unikalną jak na tamte czasy dziedziną. To chyba tam wszedłem “na radar” ludziom z Microsoft.

Oprócz tego starałem się dzielić swoją wiedzą ze studentami zrzeszonymi w inkubatorze przedsiębiorczości.

Miałem aktywny profil na LinkedIn i GoldenLine. Niestety w tamtych czasach tak mocno nie przywiązywałem wagi do pisemnych referencji, choć pamiętam że kilka sztuk posiadałem.

I przede wszystkim starałem się sumiennie wykonywać swoją pracę konsultanta, dbając o to aby Klienci byli zadowoleni. Starsi koledzy z zespołu wpoili mi do głowy, że dobrze zrobiony projekt skutkuje następnym. I rzeczywiście, z niektórymi ówczesnymi Klientami kolegujemy się do dziś, mimo że już nie zajmuję się aktywnie tematyką CRM.

Oczywiście mając dwadzieścia kilka lat nie miałem tego wszystkiego tak dokładnie przemyślanego jak opisałem w tym artykule. Dużo eksperymentowałem. Popełniłem też dużo głupich błędów, niektórych do dziś się wstydzę. No i chyba miałem sporo szczęścia że tych błędów było jednak mniej niż sukcesów, Opatrzność nade mną czuwała, a mój szef i współpracownicy wykazali dużo wyrozumiałości do mojej osoby.

Najlepsze jest to, że dziś już nie pamiętam kto dał mi tę cenną radę dotyczącą rozwoju kariery. Kimkolwiek byłeś – bardzo Ci za nią dziękuję.

Dziś z przyjemnością puszczam tę radę dalej w świat.

Chciałbym, żeby ten artykuł zainspirował jak największą liczbę ludzi do innego spojrzenia na swoją pracę i karierę. Najtrudniej było mi opisać własną historię. Nie chciałbym, aby została odebrana jako przechwałki czy sztuczna próba budowania swojego wizerunku. Opisałem ją tylko z jednego powodu: aby Ci, którzy nie mieli szansy poznać nikogo, kto świadomie kieruje swoją karierą mogli się przekonać na realnym przykładzie, że spełnianie marzeń zawodowych jest możliwe.

Możesz działać tak, aby to firmom zależało na tym, żeby współpracować właśnie z Tobą.

A gdy już zaczniesz – przekonasz się, że szanse same się pojawiają. Musisz tylko uważnie obserwować rzeczywistość i być gotowy z nich skorzystać.

Pytanie: Jaką cenną radę zawodową dostałeś od innych? Jaką radę chciałbyś przekazać innym?