Wieści z „Ogarnij Chaos®” – maj 2020

W dzisiejszym wpisie zapraszam do podsumowania jak sytuacja pandemii wpłynęła na moje życie i biznes. Mam nadzieję, że zebrane tu perspektywy pomogą Wam spojrzeć na własną sytuację z dystansem i być może dadzą jakąś inspirację, na co zwrócić uwagę we własnej produktywności.

Zazwyczaj taką aktualizację wysyłam do Prenumeratorów mojego bloga w formie newslettera „Wieści z Ogarnij Chaos®”, jednak pomyślałem, że może Ci z Was, którzy jeszcze się nie zapisali (do czego serdecznie zapraszam), też chcieliby wiedzieć co się u mnie dzieje ostatnimi czasy. Jeśli tak, zapraszam do dalszej lektury.

Czytaj dalej

8 lat projektu „Ogarnij Chaos®” – raport po ośmiu latach od rozpoczęcia działalności

W kwietniu 2019 roku świętowałem ósmą rocznicę prowadzenia mojej działalności pod marką „Ogarnij Chaos”. Korzystając z okresu wakacyjnego przygotowałem wpis, będący refleksją nad stanem obecnym projektu w ósmym roku działalności.

Jest to również okazja do próby odpowiedzi na pojawiające się czasem pytania o prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Czasami dostaję pytanie jak długo zajmuję się projektem „Ogarnij Chaos” oraz z czym wiąże się praca pod własnym nazwiskiem, prowadząc małą, jednoosobową działalność doradczą? Jak to się ma do moich doświadczeń pracy w korporacji?

W tym wpisie, chciałbym się podzielić kilkoma przemyśleniami na ten temat oraz pokazać, gdzie jestem dziś i czego się nauczyłem rozwijając mój flagowy projekt „Ogarnij Chaos”. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy rozważają taki kierunek rozwoju własnej kariery oraz tym, którzy są ciekawi jak wygląda prowadzenie takiej działalności „od kuchni”.

Czytaj dalej

Wesołych Świąt!


A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam». Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. (Łk 24, 36-43)

Czytaj dalej