🎙️060: Co naprawdę jest najważniejsze w produktywności?

W sześćdziesiątym odcinku podcastu “Ogarnij Chaos®” rozmawiamy o esencji produktywności. Otwieramy się i pokazujemy własne przekonania na tematy, którymi zajmujemy się zawodowo. Staramy się dotrzeć do tego, co jest najważniejsze w obszarze produktywności?

Zapraszamy do posłuchania!

Zapraszamy do posłuchania!

(jeżeli nie widzisz powyżej odtwarzacza podcastu kliknij w ten link)

Podcast jest dostępny również na Youtube:

🎧 Podcast dostępny również na platformach:

Spotify
Spreaker
Apple Podcast
Google Podcast

Transkrypt

Mikołaj Foks: Ogarnij chaos. Podcast o tym, jak wyjść z przepracowania i zacząć robić to, co naprawdę ważne. Marcin Kwieciński i Mikołaj Foks. Witamy w podcaście Ogarnij chaos, w którym zastanawiamy się, jak wyjść z przepracowania i osiągać to, co naprawdę ważne. A w tym sezonie tego podcastu poruszamy tematy, które poruszaliśmy sobie nie raz, nie dwa, nie trzy, poza naszymi nagraniami. To są takie tematy, które bardzo nas ciekawią. to są takie tematy, wokół których krążyły jakieś nasze rozmyślania i na które nie mamy jasnych, prostych, oczywistych odpowiedzi. Chcemy tymi tematami się z wami podzielić i zaprosić też do rozmowy. Też możecie komentować tam, gdzie to jest możliwe. na pewno na YouTubie, gdzie wiszą te odcinki, można komentować i pewnie na niektórych wybranych platformach podcastowych również. Ciekawi jesteśmy waszych przemyśleń w tych tematach, które są bardzo, bardzo nieoczywiste, ale myślę, że są również ważne. A ten odcinek będzie odcinkiem bardzo osobistym, dlatego że porozmawiamy o produktywności, ale o tym, co jest naprawdę ważne, co jest najważniejsze w produktywności. i to będzie takie indywidualne spojrzenie, co właśnie my myślimy na ten temat. Ciekaw jestem, co wy myślicie też na ten temat, ale mam nadzieję, że jesteście zainteresowani też naszymi własnymi przemyśleniami na temat tego, co tam w produktywności można sobie tam odpuścić, a co jest takie, o, to jest klub produktywności. Jesteś gotów, Marcinie, na podzielenie się takimi swoimi przemyśleniami? jednak produktywność to jest kawał twojego życia i jesteś takim ekspertem wysokiej klasy w tej dziedzinie, więc nie wiem, czy chciałbyś w ogóle zdradzać takie rzeczy.

Marcin Kwieciński: Wiesz, ja patrzę na tę perspektywę z takiego punktu widzenia, że najtrudniej jest rozmawiać o rzeczach podstawowych. i tu widzę, że wyzwanie tej naszej rozmowy może być właśnie, przecież to jest wszystko takie oczywiste. No co tu można więcej powiedzieć o produktywności? Oczywiście o produktywności rozmawiamy w wielu odcinkach podcastu, w wielu różnych miejscach z klientami. i co tu jeszcze można dopowiedzieć? ale sprawdźmy, sprawdźmy, gdzie dojdziemy i co jest taką esencją produktywności. No to słuchaj, ja jestem bardzo nastawiony na to, co ty powiesz jako pierwszy.

Mikołaj Foks: chociaż mam swoje odpowiedzi na ten temat i produktywność bardzo mnie interesuje, też się nią trochę zajmuję, to jednak ja mam też kilka swoich innych działek. a u ciebie to jest właśnie to. tu jesteś esencjalistą, bardzo skupiony na tym obszarze.

Marcin Kwieciński: Tak, rzeczywiście od dłuższego czasu już zawodowo to jest mój główny obszar specjalizacji. Wiesz, jak myślę sobie o takiej esencji produktywności, to przychodzą mi dwie rzeczy. Jedna z takiego wysokiego C, a druga taka bardzo inżynierska. Wydaje mi się, że z punktu widzenia takiego inżynierskiego, bardzo takiego przyziemnego, to uważam, że produktywność, że najważniejsze w produktywności jest to, że ma sprawdzone metody osiągania wyników w przewidywalny sposób. Że w zasadzie jak zgłębimy tę dziedzinę, to możemy się nauczyć po prostu osiągać wyniki. i co więcej, z pewną powtarzalnością i przewidywalnością. Tu nie ma co dorabiać filozofii. to po prostu ta produktywność w tym się specjalizuje. Że to jest nastawienie właśnie na wynik i wyposażenie cię w kompetencje, które ten wynik pozwala osiągnąć. Ale przychodzi mi też druga perspektywa, taka bardziej właśnie filozoficzna, czy bardziej taka nacechowana emocjonalnie, dla mnie przynajmniej. Na takim poziomie osobistym, to uważam, że esencją produktywności to jest to, że to są narzędzia do zmieniania świata. Że generalnie ta działka związana z produktywnością, ona wyposaża człowieka, już właśnie nie tylko pracownika, tylko człowieka w takie narzędzia, które pozwalają wywrzeć, czy odcisnąć się, czy jakoś ukształtować otaczający świat. I oczywiście ten świat możemy różnie definiować, szerzej, węziej, ale dla mnie produktywność to są te narzędzia do zmieniania świata, do realnego odciskiwania się w otaczającej rzeczywistości. No to tak, dwie pierwsze myśli, które mi na gorąco przyszły, bez większego przygotowywania się do tego odcinka.

Mikołaj Foks: Tak, to też jest istotne, że to nie jest tak, że tu są jakieś gotowe punkty. Bardzo liczę na to, że właśnie tutaj trochę jedno z drugiego nam będzie wypływać. Wiesz co, dziękuję Ci. Dla mnie taką najważniejszą rzeczą w produktywności, myślę, że to jest kwestia właśnie pewnej sprawczości. Mówi się czasem, że ktoś jest kowalem swojego losu. Czyli, że można coś, co przede mną jest, co jest do zrobienia, zrobić tak, żeby to zrobić. To znaczy, czasem są takie rzeczy w naszym życiu, myślę, że bardzo często, do których zupełnie nie wiemy, jak się zabrać, albo zabieramy się i to nie wychodzi. i rzeczywiście produktywność przychodzi z takimi narzędziami, które sprawiają, że po prostu to się da. ale w ogóle chyba we współczesnym świecie to takim najważniejszym, myślę, tematem to jest nawet niezłożoność sprawy danej, prawda? że dana sprawa jest skomplikowana, składająca się z wielu elementów, choć to też tak bywa, ale wielość spraw. I dla mnie to jest trochę taka umiejętność nauczenia się, wiesz, pływania w tych sprawach. to znaczy, że właśnie taka sprawczość, też trochę wybierania, aha, teraz robię to, teraz zajmuję się tą rzeczą i mogę ją przeprowadzić tak, tak, tak, punkt po punkcie. czyli w jakimś sensie umiejętność po prostu pracowania, która może kiedyś nie była potrzebna, bo jak człowiek miał tylko pole do zaorania, jedno, może ciężko mu było zaorać. ale jakby wiedział, że to jest ta jedna rzecz, to jedno narzędzie i tą po prostu trzeba zrobić, to nie trzeba było wiele rozmawiać o produktywności. może łatwiej wtedy było mówić o właśnie lenistwie albo pracowitości, bo dzisiaj chyba w ogóle te dwa słowa wydaje mi się, że mają inne znaczenie. w tym jakby w zbiorowości, w dużej ilości spraw, to lenistwo i pracowitość to jest dla mnie już troszkę coś innego. dzisiaj wydaje mi się, że to jest trochę takie produktywność czy techniki produktywności to trochę takie narzędzie, bez którego trudno w ogóle funkcjonować w świecie zawodowym. tak mi się wydaje.

Marcin Kwieciński: Ja bym poszedł jeszcze szerzej. Wydaje mi się, że dzisiaj bez produktywności ciężko w ogóle funkcjonować w świecie. że to nie tylko produktywność to jest tylko ten obszar zawodowy, tylko to jest po prostu takie funkcjonowanie we współczesnej rzeczywistości. że dzisiaj bez tej umiejętności osiągania wyników, w zasadzie wszędzie trzeba być i sprawczym i trzeba osiągnąć jakiś wynik. i trzeba coś załatwić. jak jeszcze na to nałożymy, że tych spraw jest bardzo dużo, zobowiązań życiowych jest bardzo dużo, no to w zasadzie bez jakiejś elementarnej wiedzy na temat tego, jak załatwiać sprawy, jak osiągać założone efekty, no to bardzo ciężko funkcjonować już nie tylko w pracy, ale ogólnie i w życiu.

Mikołaj Foks: Wiesz co, te odcinki, które teraz nagrywamy w tym sezonie, to są odcinki, które mają dotykać takich tematów, które są dla nas niejednoznaczne. Ale zobacz, że właściwie chwilkę już rozmawiamy i wprost mówimy, co dla nas jest najistotniejsze, najważniejsze. to jaka tu jest niejednoznaczność w tym temacie, co jest naprawdę najważniejsze w produktywności. Mam taką intuicję, że to może bardziej dotyczyć konkretnych ludzi. czyli tego, że jednak na różnych etapach i w różnych sytuacjach życiowych coś jednego będzie dla ciebie wyjątkowo ważne. może odkrywcze, może potrzebne, może fundamentalne, a w życiu kogoś innego to będzie coś zupełnie innego. Może tutaj jest ta niejednoznaczność, a może jeszcze gdzieś indziej.

Marcin Kwieciński: Wiesz, ja myślę, że niejednoznaczność jest w tym, że każdy ma jakieś zdanie na temat tej produktywności, nie? O tym, żeśmy rozmawiali też w tym odcinku, czy ty też rzygasz tematem produktywności.

Mikołaj Foks: Tam blisko tego byliśmy. To jeden z poprzednich sezonów.

Marcin Kwieciński: Zapraszamy, żeby znaleźć. Tak. I to jest tak, że w zasadzie każdy ma jakieś zdanie na temat produktywności. Tutaj definicje produktywności, no one niby są, tak? Jakby robienie właściwych rzeczy we właściwy sposób we właściwym momencie. Czy już bardziej taka inżynierska, stosunek włożonych wysiłków do efektów. Ale na takim poziomie codziennego funkcjonowania, to ja mam taką obserwację, że każdy ma swoją definicję i każdy ma swoje zdanie na temat tej produktywności. Czy ona jest potrzebna, czy nie jest potrzebna. Wydaje mi się, że tutaj jest niejednoznaczność. Ale ja bym poszedł w takim kierunku, żebyśmy się poprzyglądali tej naszej produktywności właśnie z takich perspektyw, może nawet trochę emocjonalnych. Chciałbym Ci zaproponować, żebyśmy popatrzyli, jak mówimy o tej najważniejszości. a co Cię Mikołaj najbardziej kręci w produktywności?

Mikołaj Foks: Odpowiedź jest prosta. Ten kawałek nazwy naszego podcastu, jak wyjść z przepracowania i zacząć robić to, co naprawdę ważne, ten drugi kawałek nie jest bez powodu tutaj. Dla mnie robienie tego, co naprawdę ważne. Czyli wyłapywanie tych rzeczy, na których mi naprawdę zależy i realizacja tych rzeczy, na których mi naprawdę zależy. I dla mnie osobiście te wszystkie kwestie związane, nie wiem, tak jak szkole z zarządzania projektami, czy jak się zajmuję produktywnością, czy nawet jak, może nie nawet wcale, jak pracuję z rodzicami, bo zajmuję się prowadzeniem warsztatów dla ojców, dla mężczyzn, czasem też po prostu dla rodziców, to jest właściwie zawsze o tym. tak się nazywa też mój podcast najważniejszy, czyli Czego Nie Przegapić. to jest właściwie zawsze o tym, jak wbrew temu, co się dzieje wokół nas, to mogą być bardzo różne rzeczy. może się nie dziać nic strasznego, a może się dziać właśnie coś bardzo trudnego i strasznego. jak pomimo tego wszystkiego zachować sprawczość i robić to, na czym nam naprawdę zależy, co jest najbardziej zgodne z nami. Robić coś, co jest zgodne z jakimiś naszymi wartościami, z jakimiś naszymi głębokimi pragnieniami, z tym, do czego po prostu chcemy dojść w życiu. Oczywiście to zabrzmiało bardzo górnolotnie, w takim sensie w życiu. czyli na koniec. Nie, to może być też coś, co jest też bardzo górnolotne, ale z tym, co jest na przykład na koniec dnia, a nie tylko na koniec życia, czy na koniec roku, czy na koniec dziesięciolecia. Więc dla mnie tak naprawdę to wszystko, to, co mnie najbardziej kręci, to kurczę, jak to zrobić, żeby właśnie mieć ten rezultat, ten wynik, mieć to coś, być w tym jakimś punkcie, w którym tak naprawdę chciałbym być. Nie, że przez przypadek gdzieś może tam mnie wiatr zaniesie, tylko, żeby jak się tam dostać do tego, co daje to coś, co ja najbardziej pragnę.

Marcin Kwieciński: Dla mnie w tej produktywności, w pracy z klientami w ogóle, najciekawszy jest ten moment, taki bardzo charakterystyczny moment odzyskania sprawczości. tej takiej… takiego ownership’u za swoje życie, czy za swoją pracę. To jest tak niesamowite, jak masz ludzi, którzy są wykształceni, są mega profesjonalistami, robią niesamowite biznesy, zajmują się absolutnie ciekawymi przedsięwzięciami. i można by powiedzieć, tak patrząc z boku, że przecież ci ludzie już są sprawczy. Natomiast w pewnym momencie, takiego szczególnie przytłoczenia, oni, zdarza im się zapomnieć o tej sprawczości. i następuje taki moment, że jak zaczynasz z nimi rozmawiać o tej produktywności, zaczynasz, bardzo często to się dzieje na poziomie przypominania podstaw. nie jakichś tam technologii budowania rakiet kosmicznych, tylko jakichś takich podstawowych, elementarnych założeń w tej produktywności. zaczynasz ten temat wywlekać i nagle następuje taki błysk. i widzisz jak ten człowiek w pewnym momencie zaczyna inaczej działać. Ja to nazywam, że zmienia się trajektoria myślenia i że ktoś zaczyna być właśnie sprawczy. byśmy powiedzieli, zaczyna brać sprawy w swoje ręce i później rzeczywiście jest to, że no właśnie zaczyna robić więcej tych rzeczy ważnych. I to jest dla mnie niesamowite, ten moment właśnie odzyskania sprawczości. no a druga rzecz, która mnie też w tym kręci, to jest to rozkminianie, a jak to zrobić łatwiej. bo produktywność oprócz tego, że jak zrobić, to jest cały czas szukanie, no dobra, ale nie zrobić tego największym kosztem, tylko optymalnym kosztem. No i tutaj myślę, że to jest ta moja cecha też, jakby, że to jest mocno powiązane z moim typem osobowości. że ja po prostu uwielbiam rozwiązywać zagadki, rozwiązywać problemy. i produktywność czy zastanawianie się właśnie na tym takim poziomie, już na poziomie wydajności, to co my możemy zrobić, żeby ten efekt łatwiej osiągnąć, albo żeby zamiast jednego to dwa efekty osiągnąć. no to to poszukiwanie tych rozwiązań, no to dla mnie to też jest taki obszar, który osobiście daje mi bardzo dużo frajdy i mogę spokojnie powiedzieć, że mnie kręci.

Mikołaj Foks: Wiesz, ja jestem człowiekiem obrazów, więc sobie wyobraziłem te osoby, z którymi Ty pracujesz i że w ogóle osoby, które mają, są tak zakopane w tych tematach, trochę jakby były w bagnie. Myślę, że każdy z nas ma takie doświadczenie bycia w bagnie jakimś. i w tym bagnie po prostu miotasz się, nie wiesz, jak się poruszyć. to nie jest tak, że wydaje Ci się, że jesteś niesprawdzącym po prostu jest tak po prostu ciężko. I w momencie, kiedy gdzieś tam znajdziesz jakiś mały punkt oparcia i zaczynasz sukcesywnie po prostu, nie wiem, opierać się o to, szukać następnego, bardziej w sposób przemyślany działasz, to wstępuje taka nadzieja. nie okej, mam jakąś, jest jakiś pomysł na wyjście z tego. no i tak, tak, to rzeczywiście w ogóle świetna sprawa, pięknie o tym powiedziałeś, o tym odzyskiwaniu sprawczości. No dobra, to mamy odzyskiwanie sprawczości, czyli wychodzenie z przepracowania i zaczynanie robienia tego, co naprawdę ważne. No i tyle. To popatrzmy z drugiej perspektywy, bo rozmawialiśmy o tym, co nas kręci, a co Cię wkurza w produktywności?

Mikołaj Foks: O, to ciekawe. Wiesz co mnie wkurza w produktywności? Coś, co Ty nazywasz haslingiem. Chyba to jest to, co mnie wkurza. Nie wiem, czy do końca dobrze to rozumiem tak samo jak Ty, że to samo rozumiemy pod słowem hasling. ale mnie w produktywności wkurza to, że to jest maszynka do tego, żeby robić po prostu więcej, więcej, więcej. żeby zrobić tak, że jak wciskasz ten pedał gazu, to mimo że tam jest już podłoga, to co zrobić, żeby tą podłogę troszeczkę przesunąć w głąb, żeby można było ten pedał jeszcze mocniej docisnąć. Więc to mnie trochę wkurza, ale byłbym niesprawiedliwy, gdybym tutaj nie dodał jeszcze jakiegoś jednego kolorytu. bo dzisiaj, myśmy gdzieś też rozmawiali w którymś odcinku podcastu o tym, o tym, że żyjemy w kulturze zapierdolu. Był taki wątek, nie wiem, czy dokładnie, żeśmy to tak nazwali, ale kultura zapierdolu, że ona istnieje. I myślę sobie, że ona jest, że ona istnieje. I w związku z tym są osoby, które mówią hola hola, tą kulturę trzeba trochę przyciąć, jakby coś z tym zrobić, uporządkować. to jest dziki zachód. No i ja się w jakimś sensie z tym nawet zgadzam, ale kiedyś właśnie w jakiejś dyskusji, śledząc jakąś dyskusję, przeczytałem, że właśnie ktoś się bardzo nabijał z tego, że właśnie jakiś specjalista od tego, żeby osiągać więcej, mówił, no słuchaj, jak masz swoją pracę właśnie jakąś jedną, no to po prostu musisz zacząć wstawać wcześniej, robić coś i po pracy też poświęcać czas, żeby robić coś, co pozwoli Ci tę Twoją pracę zmienić. no i osiągnąć pewną sprawczość w swoim życiu i dzięki temu, nie wiem, zacząć zarabiać więcej, czy wszystko jedno, co tam było dalej. No i to spotkało się z takim wielkim obśmianiem, no że to jest właśnie kultura zapierdolu. No i powiem szczerze, że o ile denerwuje mnie takie wciskanie gazu po to, żeby właśnie wciskać gaz, to myślę sobie, że są takie momenty w życiu. po prostu one są, kiedy nie mamy wyjścia i żeby coś zrobić, potrzebujemy popracować więcej. i że to nie jest nic złego. to znaczy, to może być trudne i to może być nieprzyjemne. to może być też ryzykowne, może nas wystawić na jakieś przepracowanie takie ciężkie. może nawet na jakąś depresję, jeśli to będzie długo trwało. ale myślę sobie, że właśnie produktywność pozwala na to, czy techniki produktywności, żeby szczególnie w tych sytuacjach właśnie trudnych, jakiegoś przeciążenia, mieć, zachować właśnie tą sprawczość i panowanie nad tym, jak sobie pewne rzeczy poukładać. no bo to nawet ci, którzy, nie wiem, budują dom, prawda, wiedzą, że mają normalną pracę, a tu zaraz drugi etat, prawda, budowanie domu, czy jakiekolwiek inne przedsięwzięcie. Więc to, co mnie denerwuje, to jest właśnie to dociskanie, zbytnie dociskanie gazu. ale myślę, że to zbytnie dociskanie gazu czasem jest konieczne.

Marcin Kwieciński: Uśmiechałeś się, jak mówiłem. Ja mam tutaj taką myśl, że jak słucham tego, co powiedziałeś, że rzeczywiście trochę tak jest, że wiesz, no produktywność ma też w swoim pakiecie rozwiązań, takie techniki rzeczywiście, byśmy powiedzieli, zaawansowane. związane z tym, że jak z tego silnika wyciągnąć dodatkowe zasoby. I myślę, że w ogóle warto znać też te metody takiego wciśnięcia tego powiedzmy gazu, gdzie tam ta strzałka będzie powyżej na tym już czerwonym etapie. bo są sytuacje w życiu. ale zgadzam się z tobą, mam też taką obserwację, że niektórzy z tej takiej techniki, która powinna być, czy dobrze by było, żeby była wykorzystywana tylko w wyjątkowych sytuacjach, uczynili normę. i po prostu cisną ten silnik, cisną, cisną, cisną i wręcz zaczynają twierdzić, że to teraz normą to jest jechanie na tych czerwonych zasięgach, gdzie tam ten silnik wyje i w zasadzie mało nam tam spod maski nie wyskoczy. Więc myślę, że rzeczywiście jest takie ryzyko i taka pokusa u wielu liderów się włącza. a i pewnie u wielu trenerów, którzy gdzieś tym, czy konsultantów, którzy tym obszarem się zajmują. Natomiast jeżeli chodzi o to, co mnie wkurza, mnie regularnie wkurza to, że ta dziedzina produktywności została obudowana tak wieloma, myślę, często niepotrzebnymi elementami. została obudowana jakimś takim żargonem. została obudowana jakimś takim nimbem tajemniczości, że dla wielu osób, które na przykład w ogóle nigdy się z tą produktywnością nie spotykały, przychodzą, nie wiem, pierwszy raz na warsztaty, to one już mają z tyłu głowy orany, to jest taka trudna dziedzina, wiedza tajemna. i w ogóle, żeby teraz być produktywnym, to trzeba nie wiadomo jakie właśnie cuda na kiju robić, żeby uzyskać tę produktywność. A ja wiem, że produktywność swojej esencji jest bardzo prosta. i jak często nawet to, co nawet w Ogarnij Chaos uczymy, baza produktywności, no pięć podstawowych elementów. rejestr aktywnych przedsięwzięć, używanie kalendarza, obsługa wrzutek, przegląd tygodniowy, wybór priorytetu. Pięć technik i w zasadzie większość ludzi staje się produktywna. I to mnie wkurza, że ja pokazuję czasami takie proste podejście, które dla większości ludzi na początku wystarcza. a ludzie mówią, nie, to nie może być takie proste. Nie, nie, to na pewno, to muszą być te właśnie takie, ty no Marcin, tu podaj, te takie zaawansowane techniki właśnie tego ciśnięcia gazu. bo ta baza produktywności to jest za prosta. więc to rzeczywiście jest taki obszar, który mnie dość mocno wzbudza i jakoś też porusza właśnie w takim obszarze nawet czasami złość.

Mikołaj Foks: Wiesz co, bo to jest tak naprawdę dokładnie to, co powiedziałeś, to jest za proste. a to znaczy, ja się też spotkałem z tym, no ale czekaj, to co, ty będziesz uczył ludzi korzystać z kalendarza? Mówię, no, właściwie dobrze by było to zrobić. No nie, no daj spokój, no co ty, no każdy umie korzystać, każdy ma kalendarz, nie? No niby ma, no. Ale rzeczywiście, tak jak powiedziałeś, że to się wydaje za proste. to się wydaje, że my to już umiemy. mam takie doświadczenie, teraz mi przyszło do głowy z kajaków. organizuję takie wyjazdy dzieci z ojcami, czy ojców z dziećmi, tak? ojciec i jedno dziecko i płyniemy razem kajakami. I przypomina mi się taka sytuacja, kiedy przyznam, to była w ogóle moja wina, bo ja uznałem, że nie, no, bez przesady umiejętność wiosłowania, to jest dość oczywista sprawa. no jasne, tam można trochę wyszlifować technikę, ale bez przesady. I rzeczywiście było tak, że ktoś nie bardzo wiedział, jak to zrobić, robił to, no, nieefektywnie po prostu. no zdarza się tak, że po prostu nie miał doświadczenia i przyszło spore zniechęcenie na tym kajaku, że to właśnie nie działa tak, jak powinno. No i potem ktoś pokazał, że właśnie, zobacz, możesz to wiosło, to pióro tego wiosła włożyć bardzo jakby daleko, w sensie przed siebie i długo ciągniesz, tak, nie wyrywasz, zanurzasz. no można sobie znaleźć na YouTubie, jak wiosłować. I to bardzo poprawiło, prawda? i tej dwójce kajakowej było już dużo lepiej. No i ktoś powiedział, nie, no, daj spokój, nauczyć ludzi wiosłować, co to znaczy, no, włożyć wiosło i tyle, nie? okazuje się, że coś w tym jest. więc Więc tak, zdecydowanie, no, ja myślę sobie, że jak powiedziałeś o tych pięciu rzeczach, to daj spokój, no, każdy to umie. tylko że to jest chyba też historia o tym, żeby zacząć pewne rzeczy robić, prawda? są takie obszary, nie chciałbym tutaj zdradzać, chcę zachować jako mój sekret, ale są takie obszary produktywności, które myślę, że wiem, jak robić, ale nie wiem, jak robić, bo ich nie robię. to znaczy, ja mogę napisać na kartce, jak je robić, ale ponieważ ich nie robię, albo robię, jakby wadzę się z nimi, nie? próbuję je robić, to znaczy, że jeszcze ich tak naprawdę nie umiem robić. teoretycznie wiem, jak się jeździ na rowerze, ale wsiąść i jechać, to jest już trudniej, nie? więc myślę, że to pewnie tak jest. ludzie mówią rower prosty, każdy umie, ale nie każdy umie.

Marcin Kwieciński: No fajne, fajne, podobało mi się to, co powiedziałeś, że to są takie sekrety, co nie są sekretami. że trzeba to obudować. podasz przykłady jakichś takich nazw tajemnych? Tak na gorąco to pewnie nie mam, ale nawet warto popatrzeć. słowo neuro robi furorę, że jak dodamy do tego, że badania nad mózgiem powodują i neuronaukowcy wiedzą, bo zbadali. i oczywiście ja naprawdę uwielbiam neuronaukę, to mnie pasjonuje i tak dalej. tylko że właśnie ja mam czasami wrażenie, że w takim powszechnym dyskursie, jak nie podasz tego z tym neuro, no nie, to nie jest takie, no nie. Więc też druga rzecz, no to ze świata zarządzania projektami. jak tam podlejesz troszeczkę typu estymacje, albo dekompozycja projektów na części składowe, takim żargonikiem, nie? to od razu brzmi, no właśnie, a to taka poważna materia. wiesz Wiesz, zamiast powiedzieć, no nie, no weź napisz sobie jaka czynność, co musisz zrobić, żeby popchnąć temat do przodu. No i to jest dokładnie dekompozycja. Tak, tak. Ale właśnie, więc i oczywiście ja to teraz trochę sobie pozwalam na jakieś takie żartobliwe, czy może wręcz kpiące podejście. Oczywiście z drugiej strony wiem, że i pojęcia są ważne, i definicje są ważne. W Ogarnij Chaos też mocno zwracamy uwagę na takie definicyjne spojrzenie, że jak mówimy zadanie, to to jest definicja, co to jest zadanie. Mówimy przedsięwzięcie, to jest definicja, co to jest przedsięwzięcie. Więc to dla takiego porządkowania pojęć jest oczywiście potrzebne. ale w momencie, gdy zrobimy z tego właśnie kolejne poziomy wtajemniczenia, no to myślę, że to jest taka rzecz, która mnie wkurza i irytuje. Ja mam do Ciebie pytanie właśnie o to, co jest najważniejsze w produktywności. To znaczy, Twoim zdaniem, bez czego produktywność nie działa?

Marcin Kwieciński: Bez decyzji. Oczywiście mówimy o produktywności osobistej, bo oczywiście też jakby można popatrzeć na produktywność, nie wiem, czy biznesu, czy linii produktowej. ale jeżeli mówimy o produktywności osobistą osobistej, to uważam, że nie działa bez takiej decyzji, że ja chcę być produktywny. Możesz uczyć człowieka różnych technik, możesz pokazywać, że są różne sposoby, ale jeżeli gdzieś na takim poziomie elementarnym nie będzie tej decyzji, że ja chcę być. Ty to nazywasz sprawczością, tak? My często też w Ogarnij Chaos mówimy, że chcę być właścicielem swojego czasu. że chcę wziąć, tak naprawdę to nawet decyzja. teraz myślę sobie, że bez wzięcia odpowiedzialności za tę produktywność, że ona nie tworzy się przez przypadek. że jednak jeżeli mówimy o byciu produktywnym, to na koniec dnia to jest taka osobista decyzja, że ja biorę odpowiedzialność za to, żeby osiągać efekty, na których mi zależy. jeszcze za to, żeby przy okazji tej produkcji tych rezultatów nie przepracować się, czy nie przeciążyć. i jeżeli tej decyzji nie będzie, no to ta produktywność nie zaistnieje. i oczywiście my możemy oddziaływać, liderzy mogą w zespołach wprowadzać pewne zasady. zresztą to też jest jeden ze sposobów powiększania produktywności w zespole. wprowadzanie pewnych standardów, też pewnych obowiązków. tylko że nadal, jeżeli dasz obowiązek, czy jakąś procedurę stworzysz, a ktoś nie będzie miał tej decyzji, czy tej odpowiedzialności, że ja jednak chcę produkować te efekty, to moim zdaniem ta produktywność nie zaistnieje.

Mikołaj Foks: To brzmi jakby produktywność nie była dla wszystkich. Dlaczego? Wiesz co, no bo chyba są ludzie, którzy nie kwapią się, żeby być właścicielami swojego czasu, prawda? Przejąć kontrolę? Jak to jest? Właśnie ciekaw jestem bardziej, jakie Twoje doświadczenia w tej materii?

Marcin Kwieciński: Ja bym powiedział, że mają bardzo duży mętlik. Raczej moje doświadczenie jest… Raczej moje doświadczenie jest takie, że jak zaczynamy rozmawiać o tym właścicielstwie, to to nie jest tak, że ludzie się nie kwapią, że oni gdzieś podskórnie to nawet czują, że no tak, warto być, a może powinni być, albo dobrze by było być właścicielem swojego czasu, ale jednocześnie mają bardzo duży mętlik. Mają tak duży mętlik właśnie wynikający z tego, że ale właśnie, jak jestem w pracy, a jak jestem w jakichś związkach, jak jestem w relacjach, a jak mam dzieci, a jakby też historie ich życia często im podpowiadają, że nie da się. Na poziomie przekonań gdzieś im się rodzi takie przekonanie, że nie da się być tym właścicielem, albo że to jest właśnie mega trudne. I wydaje mi się, że to jest właśnie nie, że nie tyle się nie kwapią, co z powodu tych różnych doświadczeń, przekonań i tego mętliku, no gdzieś pozbawiają się takiej możliwości albo zapominają o takiej możliwości, takiej opcji.

Mikołaj Foks: Ale cały czas jakby myślę o tym, co powiedziałeś, że to nie jest dla wszystkich. Mi się wydaje, że absolutnie, jeżeli mówimy o dorosłym człowieku, który nie ma jakichś, nie wiem, zaburzeń, które by powodowały, że jakby jest ubezwłasnowolniony, to mi się wydaje, że to jest absolutnie dla każdego. Każdy może podjąć taką decyzję.

Marcin Kwieciński: Tak, chociaż ja myślę, że my tu mówimy trochę o dwóch różnych rzeczach, to znaczy tak mi się wydaje. Bo ja też myślę, że to jest dla każdego, że te powiedzmy, właśnie pytanie czy techniki, produktywności, czy właśnie sposób myślenia, bo to zrozumiem, że to są różne elementy, które w to wchodzą. Można myśleć w sposób produktywny, nie znając wielu jakichś tam technik, można nie myśleć w sposób produktywny, a znać kilka technik i to jakoś tam stosować, ale no właśnie, nie mieć takiego ukierunkowania myślowego. Natomiast no tak, myślę, że to jest pewnie dla wszystkich, ale chyba nie dla wszystkich jest ta decyzja. To znaczy, że są osoby, które tego jakoś może nie potrzebują. No też pewnie mamy jakieś specyficzne grono słuchaczy, ludzi, którzy chcą lepiej pracować, czy lepiej im się pracowało, w takim sensie, żeby to środowisko, jakby sposób działania był prostszy, żeby pewne rzeczy łatwiej przychodziły, bo działy się z automatu. A są tacy, którzy nie słuchają naszego podcastu i mówią, że mnie nie interesuje. Po co mi to? Wiesz, to ja często na warsztatach mówię, że jeżeli ktoś przyszedł na te warsztaty, bo czasem jednak się zdarza, że nie wiem, szef mnie przysłał, szefowa powiedziała, że muszę wziąć udział w tym warsztacie i ktoś totalnie nie ma motywacji do brania w tym udziału, to ja często mówię, że jeżeli ktoś nie chce mieć wyników, nie chce mieć efektów, jakichkolwiek, bo to nie muszą być efekty zawodowe, ale jeżeli w swoim życiu nie chce mieć efektów, to zgłębianie, w ogóle dowiadywanie się czegokolwiek na temat produktywności będzie stratą czasu.

Mikołaj Foks: Ogarnij chaos.

Marcin Kwieciński: Produktywność w takim swoim właśnie założeniu najważniejszym, niekwestionowalnym, to produktywność pochodzi od słowa produkowanie. To jest dziedzina, która zajmuje się, zgłębia w ogóle z różnych perspektyw, zgłębia to, co zrobić, żeby mieć efekt. I to jest jakby taka esencja, z którą w ogóle ciężko dyskutować. Więc w tym obszarze rzeczywiście, jeżeli ktoś nie chce mieć efektów, czy w życiu, czy w pracy, jakimkolwiek obszarze swojego życia, to wtedy rzeczywiście to nie jest dla wszystkich. Ale też jakoś w świecie moich przekonań wydaje mi się, że każdy chce mieć jakieś efekty. Może nie zawsze potrafi je osiągać, ale wydaje mi się, że ludzie co do zasady chcą mieć efekty.

Mikołaj Foks: Może tak jest. Może rzeczywiście ta moja sugestia, że to nie jest dla wszystkich, bo są osoby, które nie chcą mieć efektów, było niesprawiedliwe i może… Ale fajnie, bo poszliśmy w kierunku znowu esencji, co jest najważniejsze. Efekty są najważniejsze, jakby nie było. Wiesz, ja bym jeszcze poeksplorował. Czy jest coś, co cię frustruje w produktywności? Albo w uczeniu produktywności, albo w wyzwalaniu produktywności, albo w swojej produktywności?

Mikołaj Foks: O kurczę, to dużo elementów. Wiesz co, to powiem o dwóch rzeczach. Nie wiem, czy to będzie odpowiedź na to dokładnie na twoje pytanie, ale chcę powiedzieć o dwóch rzeczach. Jedno to jest coś, co cieszę się bardzo, że ty jesteś na tym świecie, bo ty lubisz technologię. Ja też lubię technologię, ale tym, co mnie powiedzmy jakoś frustruje, to jest to, że myślę sobie, dobra, no to znalazłem to narzędzie. X, mówię teraz o narzędziach takich technologicznych, jakiś aplikacji, mówiąc w wielkim skrócie. I ono po prostu jest i już niech będzie. Ja też jestem taką osobą, która nie ma potrzeby ciągłej zmiany rzeczy. Nie wiem, jak mam jakiś przedmiot, który działa, to może działa ci 30-40 lat bardzo dobrze. Więc to mnie trochę frustruje, że tutaj są jakieś nowe obszary, ktoś wymyśla coś nowego i teraz to jest takie trochę porównywanie, a te różnice nie są znowu takie kolosalne. Więc ja się cieszę, że są tacy ludzie jak ty, którzy lubią testować nowe rzeczy i wiem, że co jakiś czas różne nowe rzeczy testujesz. To jest dla mnie taki obszar wyzwań. Natomiast dla mnie odwiecznie, od bardzo dawna takim najważniejszym elementem produktywności, który jest wyzwaniem i który jest czymś, o czym chciałbym ciągle wiedzieć więcej i z tym się jakoś, powiedzmy, borykam, to jest kwestia skupienia. Po prostu skupienia na zadaniu. Nie rozpraszania myśli. I to jest, są takie, no coś tam wiem już na tym temat właśnie przez to, że to jest jakieś wyzwanie dla mnie, więc jest taki czas, kiedy potrafię to rzeczywiście zrobić, ale to jest wyzwanie, to nie jest coś takiego, wiesz, inne rzeczy mi przychodzą dość łatwo. Nie mówię, że wszystkie, różnie to bywa, ale właśnie skupienie. Dobra, to teraz jest to i teraz jestem w tym. No to jest dla mnie taki obszar wyzwań. A ty masz coś takiego, w czym czujesz, że to nie jest takie proste i oczywiste, że się musisz mierzyć, czy jako ekspert produktywności wszystko już wiesz i umiesz na 100%?

Marcin Kwieciński: Wiesz, żartobliwie to mogę powiedzieć, że frustrujące jest dla mnie obserwowanie jak na przykład pracuję z klientem czy z klientką i widzę, że komuś technika wchodzi, wiesz, w ciągu miesiąca i po prostu staję się sprawnym, sprawną osobą, która wykonuje tę technikę, a ja na przykład borykam się z wdrożeniem tej techniki w swoje życie już na przykład czwarty rok. I to bywa jakimś tam źródłem mojej frustracji na poziomie osobistym. Paradoksalnie to się wiąże z tym, co mnie też tak fascynuje w tej dziedzinie, bo o tym chyba też nie powiedziałem, ale że jedną też jakby z rzeczy, dlaczego ja się w ogóle zajmuję produktywnością, bo to jest dziedzina bardzo interdyscyplinarna. I jakby fascynujące jest to, że z jednej strony my mamy, no są jakby prawidła tej produktywności, jest proces, w Ogarnij Chaos mamy proces wyjścia z przepracowania, który jest powtarzalny, można powiedzieć wystarczy trzymać się procesu i ten efekt nastąpi. I jednocześnie, ponieważ jest to materia, która dotyczy człowieka, to to jest bardzo i interdyscyplinarne i bardzo indywidualne, że jednak do każdego trzeba podejść trochę inaczej i czasem trzeba bardziej przeatakować temat ze strony zarządzania, na przykład takiego twardego zarządzania biznesowego, czasem trzeba zaatakować temat od strony technologicznej, o czym powiedziałeś, co też mnie jakoś tam ciekawi, a czasem w ogóle od filozoficznego, a czasem od psychologicznego, a czasem w ogóle trzeba jeszcze podejść właśnie do przekonań i gdzieś pogrzewać, co jest pod spodem. Więc to jest fascynujące w tej produktywności, ale jest też frustrujące dla mnie, no bo właśnie ktoś na przykład, bardzo łatwo mu przyjdzie na przykład zapłacić koszt wdrożenia tej techniki albo ma takie predyspozycje po prostu, że pewien wzorzec myślenia albo pewną historię życia, która powoduje, że teraz ciach i ta technika wychodzi, a ja wiem, że ta technika byłaby mi bardzo potrzebna, a mi nie wychodzi. Albo że ilość energii, którą muszę włożyć, żeby ją uzyskać, kosztu, który zapłacić jest tak ciężki, że nie zawsze mam zasoby. Dla mnie na przykład takim obszarem skupieniu, dla mnie na przykład od zawsze elementem, który jest jakby wyzwaniem, to jest obszar budowania zasobów fizycznych, energii fizycznej. Związany z właściwym odżywianiem, z uprawianiem sportu, wysiłkiem fizycznym i tak dalej. To nie jest moja mocna strona, a jednocześnie jakby dramatyzm całej sytuacji wynika, że wiem jak jest ważna z różnych tych perspektyw opracowań naukowych i tak dalej, a jednocześnie nadal jest obszarem zmagania i prawdopodobnie też myślę, że dzisiaj z takiej perspektywy patrzę na to, że pozostanie jakimś obszarem zmagania pewnie do końca mojego życia. A jednocześnie na przykład widzę klientów, którzy no na przykład odzyskiwanie tej energii, regeneracja, dbanie o budowanie zasobów fizycznych przychodzi im tak prosto. To jest to dla mnie, może nie frustracja z powodu tego, że klientom wychodzi, bo ja się bardzo cieszę, że im to wychodzi, ale raczej frustracja, że mi to wychodzi tak trudno, że przychodzi tak trudno.

Mikołaj Foks: Co naprawdę jest najważniejsze w produktywności? To jest najważniejsze to, co dla Ciebie jest najważniejsze, to znaczy, że na danym etapie życia i dla danej osoby są rzeczy, które są najtrudniejsze i w związku z tym najważniejsze albo najważniejsze, bo pomagają jakiś tam problem, jakiś aspekt rozwiązać i dla każdego będzie to trochę coś innego.

Marcin Kwieciński: Bardzo taki osobisty odcinek. Tak. Wiesz, będziemy lądować, ale chciałbym, żebyśmy jeszcze jeden temat zarysowali, ale dosłownie w takich kilku żołnierskich zdaniach, bo chciałbym, żebyśmy jeszcze się zatrzymali nad tym, a co teraz, na tym etapie, na którym jesteśmy w roku 2024. Jest takim obszarem, który nam sprawia no i frajdę i jest jakoś szczególnie takim ciekawym elementem tej produktywności. Masz coś takiego, co w tym sezonie Twojego życia, kariery jakoś szczególnie Cię pociąga, tak wiesz, na zasadzie i researchów, i że lubisz nad tym pracować, i że to jest taki obszar, który teraz jakoś szczególnie Cię przyciąga do produktywności.

Mikołaj Foks: Bardzo mnie zaskoczyłeś tym pytaniem. Ty mówisz nie o tym, co uważam, że jest pewnego rodzaju, nie wiem, trendem, czy co potrzebują ludzie, tak, nie wiem, w pandemii potrzebowali czegoś. Co dla Ciebie jest teraz najważniejsze w produktywności. Wiesz co, muszę chyba się chwilkę zatrzymać, a może Ty masz odpowiedź już.

Marcin Kwieciński: Ja też będę szukał, więc zatrzymajmy się, spokojnie.

Mikołaj Foks: Co jest teraz dla mnie takim czymś najważniejszym? Wiesz co, dla mnie najważniejsze będzie znowu to, co jest najważniejsze, bo ja jednak na nowo wróciłem do wątku tego właśnie, co jest kompasem życiowym, co jest najważniejsze dla mnie, dla każdej osoby w życiu. I chyba jednak czymś, wokół czego teraz tak najbardziej też siedzę, zresztą popatrzyłem sobie na książki, które mam obok siebie i one wszystkie jakoś idą w kierunku właśnie tego życiowego celu, życiowego czegoś, do czego dążymy, albo nawet bardziej może takiej igły kompasu życiowego. Czyli mówię tutaj może o pewnych wartościach, które mamy i to, co mnie chyba teraz najbardziej interesuje, to jest kwestia takiej labilności, którą ma człowiek, który jest miotany różnymi rzeczami. Czasem to będą jakieś zainteresowania, o to ciekawe, o to fajne, czasem to będą jakieś emocje, które się będą pojawiały w człowieku. I jak akceptować te emocje, jak je jakoś znać i uczucia, które przychodzą, jak z nimi być też za pan brat, a równocześnie potrafić je, że tak powiem, spróstrować, te potrzeby i wybierać to, co jest naprawdę ważne. Myślę, że właściwie powiedziałem o tym już chwilę temu, ale że to jest dla mnie takie szczególne. Teraz znów do tego wracam w trochę nowy sposób. Ten rok jest dla mnie odkrywaniem na nowo Wiktora Frankla i chyba do jego dzieł najbardziej wracam. I w inny sposób patrzenia na ten kierunek, w kontekście właśnie akceptowania i bycia blisko z tymi rzeczami, które w nas się pojawiają, ale jednak myślenia o tej rzeczy bardziej docelowej i o tym kompasie wartości. No to jest coś takiego, chyba tym najbardziej teraz żyję.

Marcin Kwieciński: Mi się wydaje, że jest kilka takich tematów, które powiedzmy jakoś szczególnie mi wchodzą na radar, tak od czemu teraz się przyglądam w obszarze produktywności. Jedno to jest to, co powiedziałeś, czyli ta technologia. Tu widzę też, że nieustająco, ale też jakiś taki widzę renesans, że na nowo jakoś przyglądam się tym usprawnieniom technologicznym. Myślę, że też ten cały szał związany ze jajem, nowymi rozwiązaniami, też systemy zarządzania zadaniami już też weszły w inną fazę, więc rzeczywiście to usprawnianie produktywności osobistej z użyciem technologii to jest coś, co cały czas mi gdzieś jakoś tak pociąga. Może też jakaś dusza informatyka czy gadżeciarza się odzywa, daje o sobie znać. To jest jakby jeden obszar. Drugi to jest jakoś mam ogromną taką satysfakcję pracy na poziomie pracy z modelem hierarchii priorytetów, czyli tych obszarów projektowania przyszłości, optymalizowania tego orientacji wokół celów i optymalizacji tego obciążenia, co jest niezbędne, żeby ten cel osiągnąć. To teraz widzę, że jakoś tak mnie bardzo i pociąga i na nowo gdzieś tu się przyglądam różnym tym aspektom właśnie takiego zarządzania strategicznego. Gdzieś też poszukuję. I też ten element, o którym też niejednokrotnie już w podcaście mówiłem, czyli tej erozji, czyli też takim problemem, który jakoś wogarni chaos. Teraz też teraz się w tym 2024 zaczynam przyglądać. To jest takie szukanie co zrobić i co można zrobić, jakichś możliwości zabezpieczenia tych, którzy już wyszli z przepracowania, ale żeby oni ponownie w to przepracowanie nie wpadali. To też jakoś tak chyba też w pracy z klientami się gdzieś pojawia, że po prostu gdzieś ten obszar tak zaczął gdzieś się pojawiać po prostu, że ludzie, którzy wyszli z przepracowania mówią mam problem z utrzymaniem tego stanu bez przeciążenia. I tu też nie mam jednoznacznych odpowiedzi, więc jestem na etapie researchu. To co, lądujemy.

Mikołaj Foks: Bardzo osobisty odcinek. Ciekawe, czy wywołał jakieś przemyślenia i zainteresowania, czy wywołał jakieś przemyślenia i jakieś nowe pytania albo spostrzeżenia naszych słuchaczy. Jeśli tak, jeśli słuchacie na platformie albo możecie kliknąć na platformę, gdzie można dać komentarz, to bardzo polecamy. W ogóle komentarze mile widziane, lajki mile widziane, subskrypcje mile widziane i wszystko to, co karmi algorytm, żeby więcej osób mogło nas słuchać. Oprosimy. Cały czas na tym nam zależy. Jeżeli też znacie kogoś, komu warto polecić nasz podcast, to po prostu prześlijcie mu linka albo po prostu szepnijcie dobre słowo, że jest taki podcast Ogarnij Chaos, gdzie można posłuchać o tych tematach. No i cóż, dziękujemy za uwagę. Żegnają się Mikołaj Fox i Marcin Kwieciński. Do usłyszenia.

Marcin Kwieciński: Do usłyszenia.

Mikołaj Foks: Ogarnij chaos.

Transkrypt wygenerowany za pomocą AI.

📜 Informacja zwrotna na temat odcinka

Stworzone w serwisie interankiety

Równie ważny jest dla nas udział w rankingu Apple Podcast.

Jeśli możesz oceń również podcast w ITunes.

Dzięki Twojej ocenie pomożesz nam dotrzeć z naszym podcastem do innych osób.

Z góry dziękuję za pomoc!

💬 Porozmawiajmy

Zapraszam Cię do dyskusji w komentarzach na temat tego odcinka.

Pytanie: Co dla Ciebie jest  najważniejsze w produktywności?

Leave a Reply