
W pięćdziesiątym drugim odcinku podcastu “Ogarnij Chaos®” rozmawiamy na temat wykorzystania AI do usprawnienia produktywności w zespołach. Posłuchaj jakie mamy przemyślenia w obszarze wparcia menedżerów przez AI.
Zapraszamy do posłuchania!
Zapraszamy do posłuchania!
(jeżeli nie widzisz powyżej odtwarzacza podcastu kliknij w ten link)
Podcast dostępny jest również na Youtube:
🎧 Podcast dostępny również na platformach:
✅ Spotify
✅Spreaker
✅Apple Podcast
✅Google Podcast
Transkrypt
Marcin Kwieciński: Ogarnij Chaos, podcast o tym, jak wyjść z przepracowania i zacząć robić to, co naprawdę ważne. Marcin Kwieciński i Mikołaj Foks. Witamy w kolejnym odcinku podcastu Ogarnij Chaos. O czym dzisiaj Mikołaju?
Mikołaj Foks: Dzisiaj o sztucznej inteligencji, czyli AI. Jak menedżerowie mogą wykorzystać AI w organizacji pracy zespołów, czyli w ogóle w swojej pracy. I to jest niesamowity temat, dlatego że, no drodzy słuchacze, myśmy ten temat zaplanowali sobie na początku jako jeden z tematów. Jesteśmy w przedostatnim odcinku naszego podcastu, to można już powiedzieć, że następny będzie ostatni, ale nie w ogóle podcastu, tylko w tym sezonie. Co dalej to zobaczymy. No i mamy taką świadomość, że biorąc pod uwagę, że to jest już tam nasty odcinek, to znaczy, że minęło naście tygodni, to znaczy, że minęło powiedzmy trzy miesiące, od kiedy zaplanowaliśmy to, a może nawet trochę więcej. I naprawdę trzy miesiące w historii sztucznej inteligencji, to jest absolutnie niesamowite. Niedawno przed tym, jak nagrywaliśmy ten odcinek, a wysłuchacie go już sporo później, BART, czyli coś co dostarcza nam Google, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, stał się Gemini. Taką nazwę otrzymał. Dodatkową, uzupełniającą, nie wiadomo co to jest już w tej chwili, kiedy tego słuchacie.
Mikołaj Foks: Kto wie, może BART już jest w przeszłości, może jest już właśnie zapomniany, kto to wie. Może już szata GPT nie ma, bo naprawdę to się wszystko tak zmienia, no to oczywiście trochę wymyślam. Ale chcę przez to powiedzieć, że bardzo dużo się zmienia i o ile rok temu jeszcze można było się zapytać, no jak to będzie z tymi menadżerami, czy będą wykorzystywać, a to się dzieje dziś, już w tej chwili. Wiem, że wiele osób korzysta ze sztucznej inteligencji, jest wiele szkoleń, które różne firmy kupują właśnie dla swoich pracowników, jak usprawnić pracę z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, więc właśnie nie jest pytanie czy, bo to już się dzieje, tylko raczej jak. I z tym chcielibyśmy się mierzyć.
Marcin Kwieciński: Tak, to jest rzeczywiście taka perspektywa, która trochę też napawa nas znakami zapytania, bo w zasadzie trochę się tak zrobiło, że to AI bardzo szybko się zaadoptowało do bardzo wielu organizacji. Już nawet nie tylko do jakichś tam fascynatów, tych tematów, tylko po prostu do takich osób, które nawet być może pół roku temu to jeszcze nie podejrzewały siebie o to, żeby w ogóle korzystać z jakiegoś wsparcia sztucznej inteligencji. Więc rzeczywiście tu obserwujemy przeogromne przyspieszenie w tym obszarze. Chyba już za sobą mamy takie dyskusje, czy AI nam zagraża, czy nie. Te pierwsze strachy i ryzyka w ogóle zostały omówione na wszelkie sposoby. Gdzieś tutaj nadal jest ten podział, gdzie z jednej strony są entuzjaści, są też osoby, które są bardziej sceptyczne. Natomiast wydaje się, że na moment nagrywania tego podcastu jesteśmy w takiej sytuacji, gdzie właśnie to wsparcie za pomocą AI się upowszechniło. To znaczy ono jest dostępne na wyciągnięcie ręki i to zarówno w tym takim sektorze biznesowym i w sektorze takim konsumenckim. Co więcej, no jeżeli na przykład popatrzymy, jak copilot Microsoftu bardzo szybko jest wdrażany do organizacji.
Marcin Kwieciński: I tutaj baza tych użytkowników no błyskawicznie będzie rosła, więc no chyba nie mamy już odwrotu od tego kierunku. Patrząc też jak to biznesowo zaczyna być zakorzenione. Tutaj w zasadzie, nie wiem czy potwierdzisz Mikołaj moją perspektywę, ale w zasadzie z punktu widzenia producentów wszelkiego rodzaju oprogramowania, współczesnego oprogramowania to niemalże każdy producent jakiejkolwiek aplikacji zaszywa, już nawet nie chce, nie mówi, że zaszyje, tylko zaszywa jakieś pierwsze, co najmniej pierwsze funkcjonalności wspierane za pomocą właśnie tych modeli AI-owych. Więc wydaje się, że wyjście z tego świata, gdzie ten AI, nie wiem, cofniemy się o trzy kroki, pięć kroków, to moim zdaniem jest już wręcz nierealne. To już jesteśmy w tej rzeczywistości, jesteśmy zanurzeni w tej rzeczywistości.
Mikołaj Foks: Tak, no to jest tak atrakcyjne, tak przyspiesza wiele rzeczy, że rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś chciał zrobić krok do tyłu, ale też pewnie jest tak, że jest wielu, którzy, no wiadomo, chcemy być przed konkurencją, więc chcą wybierać, prawda, nie będą rezygnować, bo chcą być właśnie do przodu. Żeby pokazać szerokość tego zastosowania, no to powiem, że ja znam dokładnie dwóch duchownych, którzy przyznali mi w rozmowie takiej osobistej, że szykując kazania, korzystają ze sztucznej inteligencji, oczywiście nie, że potem, i tutaj może trochę dochodzimy do tego wątku menedżerskiego, nie, że czytają to, co im napisze czad GPT, ale że mówią, zadają mu zadanie i on im robi jakiś szkic, kazania, mówią, a, no to jest ciekawe, o tym nie pomyślałem, nie, to wyrzucę, ale jakby wykonują pierwszą pracę.
Mikołaj Foks: I to jest jako punkt wyjścia i to po prostu bardzo skraca i to jest niesamowite. I czy to jest straszne? Niektórzy powiedzą, że to jest straszne, to już co, kazania, będzie nam czad opowiadał? Myślę, że nie. Tak samo jak czad myślę, że nie będzie zarządzał ludźmi, chociaż pewnie może, ale mam nadzieję, że to jeszcze nie nastąpi, przynajmniej zbyt szybko. Tylko właśnie, teraz docieramy do sedna, jak korzystać. Właśnie, bo my chcemy dzisiaj z wami, drodzy słuchacze, pójść w takim kierunku, skoro już nie ma odwrotu, to pozastanawiajmy się, jak to wykorzystać w praktyce. Oczywiście mamy świadomość tych wszystkich ryzyk, że to może gdzieś tam pozbawiać nas i know-how i w ogóle może jakoś obrócić się przeciwko nam. Nie chcemy tutaj wchodzić w takie dyskusje samych zagrożeń czy straszenia sztuczną inteligencją. Wydaje mi się, że też obaj podzielamy taki zdystansowany hurra optymizm w tym obszarze, staramy się zachować w tym jakieś zdrowe spojrzenie.
Mikołaj Foks: I popatrzmy z takiej perspektywy konsultanckiej właśnie. Przychodzimy do organizacji, chcemy ją pomóc jakoś uporządkować. To gdzie ten AI może nam właśnie pomóc w takich czynnościach zarządczych, żeby organizacja mogła sprawniej funkcjonować? O pierwszej w zasadzie wspomniałeś, no ty powiedziałeś już w ogóle taki bardzo duchowy jakby aspekt, tak? Jakby czy wsparcie tej przestrzeni religijnej. No ale to jest rzeczywistość wystąpień publicznych. Ale właśnie wystąpień publicznych i w ogóle…
Mikołaj Foks: Ktoś może robić agendę spotkania. A ja w ogóle patrzę, że to jest inkubacja pomysłów, bo to niezależnie gdzie my to sobie zrobimy, czy wystąpienie publiczne, czy właśnie prezentacja marketingowa, czy przygotowanie jakiegoś wystąpienia zarządu dla pracowników, czy nawet rozmawialiśmy o różnych aspektach takich związanych z przygotowywaniem pracowników na coś. To właśnie podprowadzenie naszego myślenia w kierunkach, o których dotychczas nie myśleliśmy. Myślę, że tutaj ta właśnie taka inkubacja. Nie zrobienie za nas, ale pomoc w podprowadzeniu naszego myślenia w wymyśleniu czegoś kreatywnego. I tutaj patrząc z takiej perspektywy nawet do jakich zasobów wiedzy te modele AI-owe mają dostęp, no to nasz mózg tego sprawniej nie zrobi. Tutaj możliwość poszukania niestandardowych połączeń, nieoczywistych.
Marcin Kwieciński: Ja muszę Ci się przyznać, że często wykorzystuję na przykład te modele do uczenia się i do takiego, czego jeszcze nie zauważyłem, na przykład w tym filmiku. Biorę sobie, jeżeli mnie interesuje jakiś ciekawy materiał, taki na przykład z produktywności, to później przepuszczam go przez serię takich promptów, które pomagają mi wyciągnąć nie tylko esencję, czyli takie proste podsumowanie, co było w tym materiale ciekawego, przydatnego, ale właśnie co było nieoczywistego. Jakie są nieoczywiste powiązania tej tematyki, tego filmu na przykład właśnie z dziedziną zarządzania projektami czy usprawniania organizacji pracy. I znowu to nie jest tak, że te modele mi tutaj dają jakąś prawdę objawioną, której ja się trzymam bezkrytycznie, ale podprowadzają moje myślenie w takie obszary kreatywności, gdzie ja świadomie bym na przykład nie wszedł. I myślę, że właśnie wykorzystanie tego Ejaja do inkubacji różnych pomysłów, nie tylko prostych burzy mózgu, ale też szukanie nieoczywistych powiązań może być takim zastosowaniem, które usprawni pracę menedżerów.
Mikołaj Foks: Teraz jesteśmy przed takimi drzwiami, na których jest napis, moim zdaniem, tam jest taki napis WSZYSTKO. I moglibyśmy teraz wejść w każdą branżę, w każdą dziedzinę, w każde stanowisko i opowiadać o tym, jak sztuczna inteligencja może pomóc. Dla mnie oczywiście jest super ciekawe to, jak sztuczna inteligencja pomaga rozpisywać projekty, tworzyć harmonogramy, dzielić produkty. To jest bardzo ciekawe, ale właściwie w każdej dziedzinie, łącznie z doskonaleniem menedżerskim, czyli z tym, że ty możesz rozmawiać sobie ze sztuczną inteligencją. I znam takiego menedżera, który rozmawia ze sztuczną inteligencją, żeby ćwiczyć swoją komunikację z zespołem. Tutaj akurat opowiadał mi właśnie niedawno o tym, że ćwiczy, rozwija się w obszarze NWC, takiej komunikacji i porozumienia bez przemocy i po prostu rozmawia ze sztuczną inteligencją, żeby robić to lepiej. I kto wie, jak my to nagrywamy, to może jest coś jeszcze ciekawego, a może jak ktoś tego słucha, to to już nawet jest przestarzałe, bo jest coś więcej. Więc pytanie brzmi, myślę, jak właśnie w taki sposób pewnego podejścia do tematu, prawda? Bo ta sztuczna inteligencja, oczywiście są te wersje płatne, bezpłatne, te płatne o niebo lepsze, pewnie do bardziej specyficznych zastosowań, ale pytanie się pojawia właśnie, jak to robić w takim sensie pewnego podejścia do sprawy.
Mikołaj Foks: Bo my mamy taką dużą tendencję, my ludzie, że pojawia się coś nowego, to wszyscy od razu, jak to mówią, tak jest powiedzenie, chuzia na juzia, prawda? Bez zastanowienia, już, robimy, nie? I potem niekoniecznie dobre rzeczy z tego wynikają. Z drugiej strony niektórzy mówią, no ale to jak jest taka sztuczna inteligencja, ona wszystko może, to po co w ogóle jest człowiek? No to jak menadżer może mądrze, może to jest pytanie, jak menadżerowie mogą mądrze wykorzystywać AI? Jak ty uważasz?
Marcin Kwieciński: Wiesz co, ja patrzę z takiej perspektywy bardzo pragmatycznej, żeby zacząć to oswajać i używać. Bo też ja na przykład jak wchodzę do zespołów i szukam jakichś tam optymalizacji, to ich pytam, ale czy wasi ludzie już mają dostęp do AI, czy nie mają? Jak to w ogóle wygląda? Najpierw staram się tak jakby w ogóle wybadać w zespole, jakie jest nastawienie. No i teraz jakby zaobserwowałem dwie kwestie. Jest albo, a kysz szatanie, to jest w ogóle to zło i po co nam to i w ogóle jakby nie chcemy się do tego dotykać. I ja wtedy mówię, no dobrze, no nie musicie się do tego dotykać. Pytanie, czy to jest rzeczywiście produktywne, bo tego nie unikniemy. I jest właśnie ta druga skrajność, o której ty mówisz, czyli ten taki hura optymizm, na zasadzie wszystko teraz przez AI przepuszczamy i na przykład zespół przewala bardzo dużo godzin, próbując jakby tutaj wszystko automatyzować i znowu to też nie zawsze przynosi tę korzyść, bo ten proces uczenia się za dużo zajmuje. Więc ja bym powiedział, że pierwsze co, to w ogóle wprowadzić, wprowadzić te narzędzia i wprowadzić taką otwartość do zespołu. Słuchajcie, każdego tygodnia chcemy się nauczyć jakiegoś jednego od dwóch zastosowań. W czym może nam to pomóc? Bo w tym momencie nagrywania, tylko ja to bardzo też jeszcze będę podkreślał, dzisiaj kiedy my to nagrywamy, a jest początek 2024 roku, to jeszcze jesteśmy na takim etapie oswajania się, gdzie my możemy trochę eksperymentować, sprawdzać co nam służy właśnie, czy jakiś, czy w takich komunikacyjnych, czy, czy, czy właśnie kreatywnych rzeczach, czy właśnie takiego samodoskonalenia, ale zacząć się z tym oswajać. To jest moja taka, ja na to tak patrzę, z takiej perspektywy, jaka rada dla, dla menedżera, zacznij się z tym oswajać, nie taktuj tego jako coś, co Ci zaraz rozwali firmę, rozwali zespół, jak jesteś pracownikiem, to nie bój się, że to Ci zaraz pracę zabierze, potraktuj to, że wprowadzasz jakiś nowy odkurzacz, czy nowy gadżet do swojego mieszkania, czy, czy, czy do swojej pracy. I zacznij się tym po prostu trochę bawić, nawet tak eksperymentalnie bawić, to mi się wydaje, że to jest taka rzecz, którą, którą można poradzić.
Marcin Kwieciński: A jak z Twojej perspektywy?
Mikołaj Foks: Wiesz co, ja rozmawiałem niedawno, kilka dni temu z muzykiem, który uczy grać na gitarze i powiedział, że jego uczniowie dzisiaj, grający na gitarze, nie wiedzą, kim był Jimi Hendrix. I ja rozumiem, że mogą nas słuchać ludzie, którzy też nie wiedzą, kim był Jimi Hendrix, gitarzysta, to powiem, można sprawdzić w Wikipedii, albo najlepiej na YouTubie od razu, niesamowity muzyk, artysta. I wiesz, i myślę sobie, że to też mówi nam o sztucznej inteligencji, że to nie jest tak, bo niektórzy mówią, no teraz to sztuczna inteligencja, to wszystko, już nie, w ogóle nie trzeba menedżera do tego. Ja jednak uważam, że właśnie teraz, to nawet może właśnie starsi pracownicy będą bardziej w cenie niż ci młodzi, bo będą posiadali jakiś swój zasób wiedzy, swój zasób doświadczeń, który pozwala na krytyczne myślenie i sprawdzenie, hej, zaraz, ale tu się coś nie zgadza, bo oczywiście sztuczna inteligencja będzie coraz bardziej doskonała, ale tak jak myśmy chyba kiedyś rozmawiali sobie, Marcinie, o tym tak we dwóch po prostu, nie w podcaście, o tym, że prawdopodobnie będzie teraz wysyp zawodów, kto wie, może ktoś już tyle go słucha, kiedy tak już od dawna jest, właśnie związanych ze sztuczną inteligencją, z obsługiwaniem sztucznej inteligencji, to tak wydaje mi się, że tak jak patrzę też na różne odpowiedzi, które właśnie ten czat mi pisze i trochę wracając do początku naszej rozmowy, o tych duchownych, którzy wpisują, prawda, coś, no i gdyby oni to mówili, to co, to co ten czat napisał, to jest raczej miałkie. To jest poprawne, ale no dla kiepskiego kaznodziei to jest oczywiście, to są wyżyny, ale dla takiego średniego plus to jest miałkie. Więc tu potrzeba człowieka, tak to widzę, który będzie miał doświadczenie, który będzie miał pewne rzeczy przeżyte, przepracowane i myślę, że to jest aspekt, który dobrze jest pielęgnować i wbrew pozorom myślę, że AI może pomóc w rozwoju naszego takiego człowieczeństwa, tak jak to, żeśmy ludzi zdjęli z maszyn tkackich, prawda, i dzięki temu oni może niekoniecznie musieli się zajmować właśnie bardzo prostymi, bardzo powtarzalnymi czynnościami, tak teraz też to się trochę zmieni.
Mikołaj Foks: Znam też grafika, który zapytany, świetny ma pracę, niesamowite, a dużo też projektuje do różnych takich digitalowych rzeczy, tak, aplikacje, internet i tak dalej, to mówi, że no AI wycina, ale wycina juniorów, wycina młodych, a tych doświadczonych, tych, którzy potrafią kunsztem się pochwalić, nie, dla nich jest cały czas praca, tylko po prostu ona też dzieje się szybciej dzięki sztucznej inteligencji. To tak trochę ode mnie, czyli żeby pielęgnować, nie, to doświadczenie, czytać nadal książki, otwierać się na nowe, ale budować siebie.
Marcin Kwieciński: Ja myślę, że też w tych wszystkich takich aspektach patrzymy z perspektywy menedżerskiej. Tutaj ja jestem ogromnym zwolennikiem przygotowywania sobie planów i też właśnie tu obserwuję z fascynacją, jak szybko to się zmienia, że jeszcze kilka miesięcy temu to dostawaliśmy jakiś tam prosty harmonogram, zwykle taki bardzo uogólniony, a dzisiaj możemy już dostać bardzo szczegółowy harmonogram w formacie, na którym nam zależy, z obrazowaną grafiką, całą road mapą i nawet slajdami, które możemy zaprezentować zespołowi projektowemu. I tutaj uważam, że znowu z takiej perspektywy przygotowywania się, jak my coś zrobimy, czyli wsparcia takiego zarządzania na poziomie projektu, na poziomie procesu, ale tutaj szczególnie projektu, harmonogramów, wariantowości. Kiedyś przygotowanie alternatywnego jednego, dwóch, trzech wariantów to była ogromna pracochłonność. Dzisiaj w zasadzie w kilkanaście minut góra jeden dzień mamy kilkanaście wersji możliwych podejść, więc ogromne przyspieszenie tych faz przygotowawczych z wystartowaniem z jakimiś inicjatywami, ale znowu niezbędne jest to realne spojrzenie, bo te modele dzisiaj jednak potrafią zahalucynować i jeżeli ekspert, jakiś architekt rozwiązań, ktoś kto zna się na tej robocie, kto robił to nieraz nie zweryfikuje tego, no to możemy tutaj bardzo mocno popłynąć w jakieś nierealne decyzje menedżerskie i to się może przełożyć później na bardzo jakby błędne decyzje biznesowe, więc tu rzeczywiście bym patrzył z takiej perspektywy, weryfikujmy to ekspertyzą doświadczenia.
Marcin Kwieciński: Mi tu się rodzi jeszcze jakieś takie pytanie, tak w luźnym toku tej naszej rozmowy, jak to będzie z tymi digital natives, bo jednak my mówimy z perspektywy tego, że my jesteśmy tymi cyfrowymi imigrantami, czyli my pamiętamy te czasy jak to było bez internetu, bez smartfonów i jakby trochę też to zaburza naszą perspektywę, że aha, no to jest kolejna technologia, którą jakoś adoptujemy jako ludzkość. Ona ma dużo tych nowinek, a szczególnie, że może jakoś tam współdecydować, przynajmniej w cudzysłowie, współdecydować o sobie, natomiast mnie bardzo ciekawi jak na przykład na rynek pracy wejdą za chwilę osoby, które nie tylko nie pamiętają jak to było, jak nie było internetu, ale które de facto będą wiedziały, aha, jest sztuczna inteligencja i nawet być może nie będą nazywały tego sztuczną inteligencją, tylko jakoś.
Mikołaj Foks: Internet. Tak. Komputer. Internet. Tak. I to jest taka bardzo ciekawa perspektywa.
Marcin Kwieciński: Tu się bardzo mocno przyglądam, jak te najmłodsze pokolenia, no już dzisiaj one, one już są. To nie jest tak, że ich nie ma. To są już ludzie, którzy za chwilę będą u nas w firmach i one będą mówiły, no ale tak się pracuje. I pewnie my coś będziemy mogli im powiedzieć, no ale, ale zobacz tamto, a z drugiej strony my będziemy musieli też się od nich uczyć. Trochę nauczymy ich kim jest Jimi Hendrix, a od nich może nauczymy się czegoś, o czym my nie mieliśmy pojęcia.
Mikołaj Foks: Jeszcze tak jak opowiadasz o tym i sobie wiesz, w głowie przypominam różne historie różnych osób, z którymi ja pracuję, które korzystają ze sztucznej inteligencji, to wiesz, widzę, że zdecydowanie najszybciej generują materiał ci, którzy dobrze wiedzą czego chcą. Potrafią naprawdę dobrze zadać pytania, dobrze porozmawiać z tym czatem, czyli czatem czy jeszcze czymś tam innym, prawda, ale po pierwsze potrafią korzystać z tego narzędzia, może inaczej, po drugie potrafią korzystać z tego narzędzia, a jednak po pierwsze oni dobrze wiedzą czego chcą, co ma być efektem ich pracy.
Mikołaj Foks: Więc myślę, że AI jest z jednej strony świetnym narzędziem dla tych, którzy w ogóle nic nie wiedzą i zaczynają zderzać z kimś swoje myśli, mają, no bez kłopotu, jednym kliknięciem mogą znaleźć sobie dobrego partnera do rozmów, a z drugiej strony to są ci, którzy dobrze wiedzą czego chcą i tylko potrzebują, żeby ktoś tę robotę wykonał. Właśnie taką, która może być wykonana przez AI, prawda, bo zobacz, jeszcze ciągle rękodzieło nam zostaje, chociaż tam już drukarki 3D mocno wchodzą. No właśnie. No ale znowu to coś trzeba zaprojektować, chociaż to może akurat będzie projektowała sztuczna inteligencja. Zaprojektuj mi szafkę i drukarka drukuje.
Marcin Kwieciński: Wiesz co, ja tutaj jeszcze patrzę z takiej perspektywy w ogóle jako szansę, bo uważam, że te modele dają nam świetną platformę do porozumienia w tym odwiecznym konflikcie pomiędzy humanistami a ścisłowcami, bo ja uważam, że żeby dzisiaj właśnie jak najlepiej wydobyć czy jak najwięcej wydobyć z tych modeli, to tu potrzebujemy łączyć siły. Ścisłowiec będzie ukierunkowywał nas właśnie w tej kwestii logicznego, precyzyjnego, do określania na czym nam zależy, ale przynajmniej, znowu, na dzisiaj nagrywając to w 2024 roku, to narzędzie wymaga kompetencji humanistycznych. Musisz umieć stworzyć poprawne, złożone zdania, które jasno przekazują o co ci chodzi. I dla osób, które tych kompetencji humanistycznych na przykład nie mają rozwiniętych, to może być wyzwanie. Jeżeli ktoś na przykład nie lubi pisać albo nigdy nie lubił pisać w szkole wypracowań, pytanie czy za chwilę się będzie pisało wypracowania, ale jeżeli ktoś nie ma takiej kompetencji tworzenia, przekazywania swoich myśli w jakiś sposób pisemny, no to może mieć tutaj kłopot z wykorzystaniem z tych modeli, bo ukierunkowanie modelu AI na to, na czym mi zależy, to nie wymaga tylko tej precyzji ja wiem gdzie chcę być, ale jeszcze tej precyzji wypowiedzi, przekazania o co mi chodzi. I myślę, że to jest takie kolejne zastosowanie. Ty powiedziałaś o tym zastosowaniu takim uczę się komunikować, na przykład bardziej empatycznie, ale też właśnie w ogóle ucze się wyrażać to, na czym mi zależy. Mogę sobie przetestować na przykład swój speech do zespołu i spróbować przekazać modelowi moją wizję, tego gdzie chcę zespół przeprowadzić. I czy w ogóle, czy ten model mnie zrozumie, bo jeżeli ten model mnie zrozumie, to i moi ludzie jest szansa, że mnie zrozumieją.
Marcin Kwieciński: Co więcej, od razu mogę poprosić o feedback, co mogę zmienić, jak mogę inaczej argumenty przekazać, więc tutaj w takim kontekście w ogóle coachingu, ale takiego rozumianego, bardziej w takim ujęciu nauczycielskim, czyli uczenia, rozwijania kompetencji, to myślę, że te modele od razu już dzisiaj to oferują. Naprawdę potrafią być takim bardzo fajnym wsparciem. Równocześnie jak to mówiłeś, pomyślałem o tym, że nie każdy ma też umiejętność weryfikowania, że coś jest kiepskie albo dobre. Pamiętam wiele lat temu rozmowę z moim kolegą na temat zdjęć. Pamiętam wtedy, byłem takim młodym człowiekiem, może już nie nastolatkiem, może dwudziestoparolatkiem, rozmawialiśmy na temat zdjęć. On nie był w stanie powiedzieć, dlaczego to zdjęcie jest kiepskie, a dlaczego to jest dobre. On po prostu mówił, widzę, że to jest dobre, ale nie potrafię tego nazwać.
Marcin Kwieciński: I wiesz, to też jest tak, że czytasz tekst i czujesz, że on jest słaby, ale nie potrafisz powiedzieć dlaczego. Więc znowu to jest trochę o tym, że jak ten AI coś Ci wypluje, to musisz mieć tę kompetencję, żeby zweryfikować, że np. dany obrazek będzie, nawet w internecie, konwertował, że będzie klikalny z jakiegoś powodu, bo wiesz co tam się dzieje z okiem, z kolorem i tak dalej. Ja myślę, że to jednak ostatecznie na koniec dnia nie jest tak zupełnie, że ten AI je nas wytnie. Mam też taką nadzieję, zobaczymy, kto wie, może ktoś teraz słucha tego i się śmieje po prostu, co za bzdury gadali, okazało się coś jeszcze innego, kto wie. Wiesz, rozwijając tutaj, idąc w kierunku science fiction, być może ten AI, który nas, już teraz samoświadomy AI, który nas słucha, mówi, ale oni mieli śmieszne pomysły. Natomiast wiesz, ja jeszcze wrócę do tej kwestii menedżerskiej, bo z takim jeszcze aspekcie szukania właśnie, jak menedżerowie tutaj mogą dzisiaj wykorzystać i jakoś skorzystać z tej rewolucji, która się dokonuje.
Marcin Kwieciński: Ja sobie też patrzę w taki trening delegowania wielu, szczególnie młodych stażem menedżerów, osób, które na przykład przechodzą ze ścieżki specjalistycznej, dopiero wchodzą w te buty menedżerskie. Uważam, że tutaj traktowanie tego modelu jako po prostu takiego podręcznego asystenta, któremu ja mogę zlecać pewne rzeczy i być może on mi jeszcze nie wypluje tych poprawnych wyników, ale samo to ćwiczenie się w takim po pierwsze myśleniu, że aha, to może zamiast ludziom to oddaję to asystentowi i znowu ćwiczenie się w przekazywaniu tego, na czym mi zależy, jak ja to deleguję, do określania się efektów, na których mi zależy. Później bardzo fajnie, po pierwsze, może wpłynąć na to, że będziemy odciążać naszych ludzi, bo takie pierwsze będzie myślenie, czy może to za mnie zrobić AI, co wcześniej byśmy na przykład dawali osobom w zespole. A po drugie, nawet jeżeli AI tego nie może zrobić, to ja już od razu sobie buduję ścieżki neuronowe, które mi rozwijają kompetencje delegowania. Bo później następny krok, no to deleguję to do ludzi i ja już mam to przetestowane. Już umiem delegować, bo wiem jakie parametry, wiem jaki efekt, więc też tutaj uważam, że to jest ogromna szansa dla osób, które na przykład przed tymi modelami AI-owymi, no nie miały takiego luksusu, że miały swoją asystentkę, asystenta, bo była to zmiana, nie wiem, po pierwsze statusu, który przysługuje tylko tym najwyżej w organizacji, po drugie było, to się wiązało z dużym kosztem ekonomicznym, to nagle może się okazać, że każdy nawet najmłodszy stażem pracownik będzie miał swojego executive assistant i to będzie ogromne usprawnienie takie i w sposobie myślenia i w sposobie też przyspieszania pewnych rzeczy. To co?
Mikołaj Foks: Będziemy chyba lądować.
Marcin Kwieciński: Tak, jak menedżerowie mogą wykorzystać AI w organizacji pracy zespołów? Zadać sobie pytanie czy z danym zadaniem może mi pomóc AI? I sprawdzać, testować i zachować krytyczne myślenie. I kto wie, może to jest właśnie ten kierunek. Eksperymentować i krytycznie myśleć to chyba taka rekomendacja z lutego 2024. Zobaczymy jak długo się utrzyma.
Mikołaj Foks: Chcieliśmy w tym odcinku trochę was zainspirować, trochę też zaprosić do takiego myślenia w ogóle jakby, czy to AI może mi się przydać czy nie. My mamy takie pierwsze wrażenia, że może być pomocne, może pomóc porządkować też organizację i znajdować rezerwy zasobów właśnie, żeby działać jeszcze efektywniej i wygodniej. Ale właśnie, chcemy ten odcinek zostawić jako otwarcie dyskusji, a nie wyczerpanie tej dyskusji. Zostawiamy was z inspiracjami, z przemyśleniami i bardzo zapraszamy do komentowania. Podzielcie się z nami co myślicie, jak wy myślicie, jakie są wasze pomysły na wykorzystanie AI, takie pragmatyczne wykorzystanie AI w swojej pracy. Zapraszamy na odcinek kolejny, który będzie ostatnim odcinkiem w tym sezonie naszego podcastu. No i oczywiście zapraszamy do lajkowania, subskrybowania, odsłuchiwania archiwalnych odcinków.
Marcin Kwieciński: Śledźcie nas i mamy nadzieję, że to co robimy też jest wartością dla was. A jeśli tak, to tym bardziej zapraszamy do kontaktu, do komentarzy, do pisania maili. Żegnamy się na dziś.
Marcin Kwieciński: Marcin Kwieciński,
Mikołaj Foks: Mikołaj Foks. Do usłyszenia.
Marcin Kwieciński: Do usłyszenia. Ogarnij chaos.
Transkrypt wygenerowany za pomocą AI.
📜 Informacja zwrotna na temat odcinka
Równie ważny jest dla nas udział w rankingu Apple Podcast.
Jeśli możesz oceń również podcast w ITunes.
Dzięki Twojej ocenie pomożesz nam dotrzeć z naszym podcastem do innych osób.
Z góry dziękuję za pomoc!
💬 Porozmawiajmy
Zapraszam Cię do dyskusji w komentarzach na temat tego odcinka.
Pytanie: Czy w Twoim zespole wykorzystujecie już sztuczną inteligencję (AI)? Czy może to raczej niepotrzebna fanaberia?