Jak się wychodzi z przepracowania?

Wydaje mi się, że najważniejsze w procesie wyjścia z przepracowania jest uznanie faktu, że nie uda się tego zrobić z dnia na dzień.

Mało kto (o ile ktokolwiek) będzie miał taki komfort, aby odizolować się całkowicie od swoich zobowiązań i skupić się tylko na porządkowaniu swojej pracy i życia. Większość przepracowanych będzie musiała ten proces wprowadzić w trakcie dużego obciążenia obowiązkami, niejako przy okazji codziennych zobowiązań.

Lubię pokazywać proces wyjścia z przepracowania na metaforze ratowania tonącego. Próbowałeś przepłynąć z brzegu do jakiegoś punktu na mapie. I coś poszło nie tak. Zacząłeś tonąć. Kiedy jesteś przepracowany, zadania dosłownie zalewają Cię i sprawiają, że powoli tracisz kontrolę nad tym co się dzieje. Kiedy sobie to uświadomisz zaczynasz łapczywie próbować wypłynąć na powierzchnię.

Pierwszym etapem wyjścia z przepracowania jest właśnie wypłynięcie na powierzchnię. Dlatego też zaczynamy od sprawdzenia jaki stan rzeczywisty tego przeciążenia. Ile masz otwartych Przedsięwzięć, na jakim są etapie, jakie zadania z nich wynikają.

Dopiero inwentaryzacja wszystkich aktywnych zobowiązań i zaopiekowanie się najpilniejszymi sprawami pozwala Ci „złapać oddech”.

Ten etap w projekcie „Ogarnij Chaos” nazywamy Etapem: „Rozeznaj sytuację”.

Kiedy już złapiesz oddech, czas na „dopłynięcie do brzegu”, gdzie spokojnie będziesz mógł dokonać niezbędnych korekt i podjąć niezbędne decyzje. Czyli skupiamy się na tym, aby bezpiecznie i w przewidywalny sposób realizować Twoje podstawowe obowiązki. Tak, aby zwiększyć Twoją skuteczność i zabezpieczyć Cię przed zwolnieniem lub wypaleniem. W tym etapie budujemy bazę produktywności.

I tak jak rozbitek musi wykonać podstawowe ruchy, aby się przemieszczać ku plaży, jednocześnie nie dać się zalać napływającym falom i nie odpłynąć od brzegu, tak osoba wychodząca z przepracowania uczy się wybierać priorytety, produkować istotne efekty, obsługiwać pojawiające się wrzutki i rozproszenia, działać w rytmie tygodniowym.

Ten etap nazywamy w projekcie „Ogarnij Chaos” Etapem „Zwiększ kontrolę”.

Etapy „Rozeznaj sytuację” i „Zwiększ kontrolę” potrafią potrwać od 1 do nawet 3 miesięcy.

Kiedy jesteś już bezpiecznie na brzegu, jest czas na refleksję i podjęcie decyzji „co dalej?”. Zostajesz na wyspie, ruszasz ponownie w trasę, a może decydujesz się na jeszcze inny krok?

Na tym etapie zaczynasz świadomie definiować swoją przyszłość oraz zmieniasz swoje zaangażowanie. To na tym etapie definiujesz również swoją równowagę życiową (potocznie zwaną „work-lajf-balansem”). Dla wielu osób to jedna z niewielu okazji, aby świadomie zastanowić się nad kierunkiem swojego życia i kariery.

Ten etap nazywamy w projekcie „Ogarnij Chaos” Etapem „Przejmij dowodzenie”. Bo realnie przejmujesz dowodzenie nad różnymi obszarami swojego życia. Świadomie definiujesz kierunek zmian oraz wprowadzasz korekty w realizacji aktywnych Przedsięwzięć. Świadomie zmniejszasz swoje obciążenie, wprowadzasz zmiany w procedurach działania, tworzysz nowe narzędzia i nawyki związane z organizacją pracy.

Ostatnim etapem jest analiza nowej sytuacji. Nazywamy ją Etapem „Odkrywaj nowe lądy”. W wyniku wprowadzonych zmian i pogłębionej refleksji zaczynasz dostrzegać zupełnie nowe możliwości, które możesz wykorzystać do zwiększenia swojej produktywności osobistej.

Etapy „Przejmij dowodzenie” oraz „Odkrywaj nowe lądy” to kolejne 3 do 6 miesięcy, w zależności od liczby zmian, które wprowadzasz.

Ważne podkreślenia jest, że dla każdego ten proces będzie przebiegał w innym tempie i innym zakresie. Niektórym wystarczy wdrożenie podstawowych technik, aby zwiększyć komfort wykonywanej pracy i odzyskać kawałek swojego życia, a niektórzy w wyniku pogłębionej refleksji zdecydują się na całkowitą przebudowę życia, kariery czy biznesu, który prowadzą.

Doświadczenia pracy z Klientami na przestrzeni prawie 9 lat rozwijania projektu „Ogarnij Chaos” pokazują mi, że w większości przypadków zamykamy taki proces w 3-4 miesiące. Czasami przebudowa jest tak gruntowna, że pracujemy ze sobą nawet rok i dłużej. A najszybszy przeprowadzony proces pomocy wyjścia z przepracowania trwał około 1,5 miesiąca, ale myślę że wynikał z wyjątkowych predyspozycji Klienta i okoliczności w których się znalazł.

Pisząc ten tekst chciałem Ci głównie pokazać, że wychodzenie z przepracowania jest wielkowymiarowym procesem, a nie zmianą typu „instant”, którą możesz przeprowadzić z dnia na dzień.

Pytanie: Czego jeszcze chciałbyś się dowiedzieć na temat procesu wyjścia z przepracowania?

Leave a Reply