W siedemdziesiątym piątym odcinku podcastu “Ogarnij Chaos®” rozmawiamy o tym co jest nieoczywiste dla wielu rodzin, czyli zarządzaniu długoterminowymi horyzontami życia rodzinnego. Pokazujemy szerszą perspektywę i technikę, która dla wielu rodzin jest nieoczywista.

Zapraszamy do posłuchania!
Pobierz materiały dodatkowe do podcastu:
https://ogarnijchaos.pl/zarzadzanieczasemwrodzinie
Zapraszamy do posłuchania!
(jeżeli nie widzisz powyżej odtwarzacza podcastu kliknij w ten link)
Podcast jest dostępny również na Youtube:
🎧 Podcast dostępny również na platformach:
✅ Spotify
✅Spreaker
✅Apple Podcast
UWAGA:
Treści prezentowane w tym podcaście nie mają charakteru porad medycznych, a autorzy podcastu NIE posiadają uprawnień lekarzy medycznych. NIE posiadają również tytułów naukowych w randze doktora. Wszelkie odniesienia do świata medycznego mają jedynie charakter konwencji artystycznej sprzyjającej łatwiejszemu przyswojeniu prezentowanej wiedzy.
Jednocześnie informujemy, że usługi świadczone w ramach projektów „Ogarnij Chaos®” oraz Zawód ojciec mają charakter szkoleniowy, są wykonywane profesjonalnie i służą usprawnieniu efektywności osobistej zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym Klientów.
Transkrypt
Marcin Kwieciński
Ogarnij.
Speaker 2
Chaos.
Marcin Kwieciński
Podcast o tym, jak wyjść z przepracowania.
Speaker 2
I zacząć robić to, co naprawdę ważne.
Marcin Kwieciński
Marcin Kwieciński.
Mikołaj Foks
I Mikołaj Foks.
Marcin Kwieciński
Witamy w kolejnym odcinku podcastu „Ogarnij Chaos”.
Mikołaj Foks
W tym sezonie rozmawiamy o tym, jak zarządzać czasem w rodzinie, a w tym odcinku chcemy porozmawiać o latach w rodzicielstwie, które są kluczowe, a pozostałe możecie sobie już odpuścić.
Marcin Kwieciński
W kontekście naszego sezonu cały czas jesteśmy w szpitalu, czyli staramy się przyjrzeć, jak tutaj to nasze życie rodzinne jest zaopiekowane, które elementy są zdrowe, które być może wymagają jakiejś korekty, a które wymagają podania lekarstwa. I staramy się w każdym z odcinków przyjrzeć się no takiemu wybranemu obszarowi albo wybranej technice, która no jest kluczowa dlatego, żeby to nasze zarządzanie czasem rodzinnym działało, żeby mieć takie poczucie, że to, jak wykorzystujemy ten czas rodzinny, to, co osiągamy w rodzinach, to, jak działamy w naszych rodzinach, przynosiło takie owoce, na których nam zależy.
Marcin Kwieciński
I mam takie poczucie, Mikołaj, nie wiem, czy się ze mną zgodzisz, że o ile te pierwsze odcinki były takie naturalne, można by powiedzieć koszula bliska ciału, no to z każdym kolejnym odcinkiem idziemy w takie diagnozy, diagnostykę tego, co już nie jest oczywiste dla wielu rodzin.
Marcin Kwieciński
I ja chcę powiedzieć, że wchodzę w ten odcinek z jednej strony z ogromną ekscytacją, bo ten temat, o którym dzisiaj porozmawiamy, mnie osobiście bardzo fascynuje, jest jednym z moich takich, które uważam, że jest i sensowny, i ważny, i potrzebny, i lubię o nim rozmawiać, ale jednocześnie z niepokojem, że możemy pójść w taki rejon, gdzie słuchacze powiedzą „no wiecie panowie, ale czy to nie jest takie zbyt wydumane, czy to mi jest potrzebne, no ja tutaj zarobiony rodzic jestem, a wy chcecie tutaj o jakichś latach w rodzicielstwie rozmawiać, o jakichś horyzontach”, no nie wiem, a jak ty, Mikołaj?
Mikołaj Foks
Mnie też ten temat fascynuje i muszę powiedzieć, że chociaż ćwiczenia wokół tego tematu są właściwie częścią mojej codziennej działalności, zresztą twojej przecież też, to mimo wszystko, a może właśnie dlatego mnie to fascynuje, po prostu czuję wewnętrzny dreszcz, kiedy do tego tematu podchodzę. I chciałbym was, słuchacze drodzy, też zaprosić do tego, żebyście poczuli wewnętrzny dreszcz. Mam nadzieję, że teraz, kiedy słuchacie tego, to jeśli zmywacie właśnie jakieś naczynia, nie wiem, sprzątacie kuchnię, prowadzicie samochód, to proszę was, żebyście na chwilkę przestawili się w taki trochę bardziej uważny tryb.
Mikołaj Foks
Na chwilkę może, nie wiem, zakręcili tę wodę w kranie i przez moment popatrzyli w przestrzeń przed siebie i pomyśleli sobie o takiej rzeczy. Ile lat ma twoje dziecko najstarsze? I jeśli masz więcej niż jedno dziecko, to pomyśl, ile lat ma twoje dziecko najmłodsze. I po prostu dodaj 10 lat do wieku swojego najstarszego i najmłodszego dziecka. Dodaj 10 lat do swojego wieku. I dodaj 10 lat do wieku swoich rodziców.
Mikołaj Foks
Jak myślę sobie, że moja, no weźmy tam ze środka, niespełna 10-letnia córka za 10 lat będzie miała 20 lat, będzie już na studiach, to mam głębokie poczucie, że to będzie już zupełnie inny etap rodzicielstwa. Że nawet przy większej rodzinie ja już będę w pewnym sensie na rodzicielskiej emeryturze, to znaczy nadal będę rodzicem, nadal będę zaangażowany w życie moich dzieci, ale już zupełnie inaczej. W ogóle absolutnie inaczej.
Mikołaj Foks
No i wtedy, ty lubisz to angielskie określenie, Marcinie, „emptiness”, no to rzeczywiście wtedy można poczuć, że to gniazdo jest puste. I co wtedy ze mną? Czyli to jest pytanie z jednej strony o to, czy to, co ja teraz robię, nie sprawi, że ja za te 10 lat po prostu poczuję jakiś wielki życiowy krach, ale też czy to, co ja dzisiaj robię, sprawi, że ja za 10 lat sobie powiem „no, jest emerytura rodzicielska, ale generalnie się dobrze spisałem”.
Mikołaj Foks
Perspektywa, ten horyzont 10 lat jest niezwykle poruszający, bo to są te lata, których my nie możemy odpuścić. W poprzednim odcinku mówiłem o tym, o tym, że dzieciństwa nie da się powtórzyć. Lubię o tym mówić, bo to jest naprawdę fundament życia, nasze dzieciństwo. My dobrze pamiętamy rzeczy z dzieciństwa, smaki, książki, doświadczenia, a im się robimy starsi, tym mniej te rzeczy pamiętamy.
Mikołaj Foks
To zresztą widać u osób w ogóle starych ludzi, że oni dość dobrze potrafią opowiadać, nie wiem, ulice, domy, ogrody, drzewa, miejsca, gdzie się bawili, tak, z dzieciństwa, a co robili rok temu, oni tego nie pamiętają. Więc dzieciństwo jest fundamentem na całe życie i tego naprawdę nie możemy sobie odpuścić, a z drugiej strony musimy to przetrwać, więc to trzeba mądrze przepracować. To jest intensywny czas, 10 lat mniej więcej. A co później?
Mikołaj Foks
No właśnie, więc perspektywa 10 lat jest dla mnie niezwykle poruszająca i bardzo się cieszę, że o niej będziemy rozmawiać.
Marcin Kwieciński
Ogarnij Chaos. Tak, ja generalnie wszystkie te tematy związane z tak zwanym projektowaniem przyszłości uważam, że w ogóle w całym tym jakby obszarze produktywności to są jedne z najważniejszych tematów. W tamtym odcinku rozmawialiśmy o perspektywie rocznej, która jest bardzo ważna, ale to jest jednak perspektywa operacyjna.
Marcin Kwieciński
Perspektywa roczna jest perspektywą takiego skupienia się, gdzie ja chcę skupić swoje ograniczone zasoby, żeby istotnie przeżyć w jakiś taki istotny, esencjonalny sposób rok, żeby w tym w ciągu tego roku zmieściły się jakieś dla mnie ważne, a może czasem najważniejsze rzeczy, ale też wiem, że żeby dobrze zrobić perspektywę roczną, to warto mieć perspektywę właśnie dekady przepracowaną i uporządkowaną. Mieć właśnie taki, ja często to nazywam pomysłem na siebie, pomysłem na rodzicielstwo, pomysłem na rodzinę, bo tak w żargonie to się nazywa, żeby mieć projekt swojej przyszłości, mieć odpowiedź na to, jakiej ja w ogóle przyszłości w takiej perspektywie dziesięcioletniej chcę, potrzebuję, jaką chciałbym przeżyć.
Marcin Kwieciński
I mam takie poczucie, że im bardziej mamy takie szybko zmieniające się czasy, a w zasadzie wszyscy badacze życia społecznego mówią, że no żyjemy w bardzo ciekawym okresie naszej cywilizacji, okresie ogromnych zmian, przełomowych, bardzo szybkich, gdzie dotychczasowe paradygmaty bardzo szybko się zmieniają, gdzieś czy schodzą, są kwestionowane. No wydaje się, że jako ludzkość funkcjonujemy właśnie w czasie błyskawicznych zmian, to tym bardziej świadome myślenie o perspektywie właśnie dekady, dziesięciu lat i myślenie o tym, takiej perspektywie wieloletniej, tego, o czym Stephen Covey mówił „zaczynaj z wizją końca”, staje się jeszcze bardziej ważne niż było kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu. Więc może trochę przydługo, ale tak uważam, że to jest niesamowity i bardzo potrzebny element zdrowego funkcjonowania i zarówno zdrowego funkcjonowania jednostki, jak i zdrowego funkcjonowania rodziny, jak i zdrowego funkcjonowania biznesu, o czym nieraz rozmawialiśmy w poprzednich sezonach.
Mikołaj Foks
Ja od razu powiem, że.
Marcin Kwieciński
Rozgadałem się.
Mikołaj Foks
Nie, ja z przyjemnością ciebie słuchałem, natomiast chciałbym, żeby nasi słuchacze wiedzieli, że to troszkę ty jesteś sprawcą tego, że rozmawiamy o tej dekadzie. Ja nie mam raczej takiego zatrzymania, raczej moje zatrzymanie jest rok, plan roczny, a potem plan życia. Ty zaproponowałeś, żeby porozmawiać o dekadzie i ja najpierw podchodziłem do tego z troszeczkę z dystansem, ale rzeczywiście jak sobie dodałem te 10 lat do swojego wieku, do wieku moich bliskich, to kupiłem ten pomysł. Rzeczywiście to to to sporo zmienia.
Mikołaj Foks
Zresztą zobacz, że to jest w ogóle naprawdę fantastyczna rozmowa też wokół tego, jak ja widzę siebie za 10 lat zawodowo. I to nie, że wiesz, HR-y przychodzą mnie pytać, czy tam przełożony, tylko rzeczywiście to jest to jest w dużej mierze o tym, że yyy no że ja coś lubię robić i albo nie lubię, nie i że jestem w jakiejś na jakiejś fali, że że coraz mniej chcę to robić, albo coraz więcej, albo że widzę, jak moja branża się zmienia.
Mikołaj Foks
yyy No ostatnio kilka takich rozmów z mężczyznami odbyłem, którzy mówią, wiesz, no widzę, że moja branża się bardzo zmienia i za 10 lat albo będę super specjalistą w tej dziedzinie, albo nie będę miał pracy. więc yyy Albo, że no chcę się jeszcze, chciałbym jeszcze, muszę teraz zmienić pracę, to chciałbym jeszcze zmienić pracę na ten zawód, w którym jestem i dostać się do dużej organizacji, bo mam takie poczucie, że mój zawód za chwilę zniknie, za trzy lata mniej więcej, ale będę w tej organizacji, to może w ramach organizacji gdzieś zostanę przekierowany na coś trochę innego. Więc ja myślę, że takie myślenie o tym jest bardzo ciekawe.
Mikołaj Foks
No i jeszcze chyba nie chciałem do końca o tym mówić, ale powiem o tym, bo to jest chyba wiąże się z uczciwością. Zobacz, że często się teraz mówi o wojnie, że wojna będzie i będzie w przeciągu kilku lat. No to duży temat otwieram, ale nie chcę go otwierać, chcę go tylko zasygnalizować, ale to się wydarzy, jeżeli to się wydarzy, prawda, ta wojna może też różnie wyglądać, niekoniecznie ona będzie taka jak na Ukrainie.
Mikołaj Foks
No oby jej w ogóle nie było, może jej nie będzie wcale, no ale to będzie gdzieś w obszarze tych 10 lat. No Druga wojna światowa z mojego punktu widzenia dziecka to ona trwała wieczność, a ona trwała 5 lat. Mhm Bardzo długie, straszne, okrutne 5 lat. Wojna na Ukrainie już trwa.
Marcin Kwieciński
Trzy lata.
Mikołaj Foks
Może nie tyle, ale zbliżamy się. Idziemy w tym kierunku, prawda? No trzy lata, tak.
Marcin Kwieciński
Ponad trzy lata.
Mikołaj Foks
No ale zaraz, no już zaraz za chwilę będą cztery, jak może jak już ten odcinek będzie wypuszczony, to już będą cztery. Więc ta dekada to jest oczywiście dobrze, że my o tym rozmawiamy i teraz ja mam przydługą wypowiedź, ale chciałem powiedzieć o bardzo istotnej rzeczy jednej, bo ty mi zadałeś w którymś z odcinków takie pytanie, czy ja nie słyszę takiego pytania od różnych ludzi, że o po co to planować, co my wiemy, co będzie, co nie będzie. No i właśnie, czy ta wojna będzie, czy jej nie będzie, co będzie z nami, z naszym zdrowiem i tak dalej. I po co to w ogóle wszystko planować? No ja myślę sobie, wtedy rozmawialiśmy o budowaniu domów, a teraz powiem o budowaniu mostów albo autostrad. Autostrady buduje się pewnie z 10 lat i most też się buduje kilka lat, metro się buduje kilka lat, a jednak ludzie to budują. I to nie jest tak, że jak się zaczyna budowę metra, to ja już wiem, w jaki sposób będę pod jakim kątem wbijał łopatę w ostatnim dniu budowy metra.
Mikołaj Foks
Ja tego nie wiem, ale widzę po prostu pewne etapy. To bardzo fajnie pokazuje taka metodyka, którą ja bardzo lubię, Prince 2, zarządzania projektami, gdzie dużo się mówiło, nie wiem, czy nadal się mówi, kiedyś się dużo mówiło o tym, żeby w zarządzaniu etapowym robić plan tego, co nadchodzi, szczegółowy, a na dalsze etapy mieć po prostu ogólne wyobrażenie, co tam mniej więcej, znaczy mniej, no mniej, może więcej niż mniej, ale generalnie wiedzieć, co tam się będzie działo, ale szczegółowo układać to dopiero, jak to się zbliży. I myślę, że to jest trochę o tym planie dziesięcioletnim, że coś mniej więcej chcemy zrobić, znaczy wiemy co, ale i mniej więcej jak, w tym okresie, w tym okresie, w tym okresie, w tym okresie, a teraz w sposób szczegółowy, dzięki temu właśnie w sposób szczegółowy możemy nazwać to, co zrobimy teraz, w okresie, który jest nam dany teraz. Kropka.
Marcin Kwieciński
Jeszcze zanim pójdziemy dalej, to ja jakoś wytłumaczę się z tego rozdzielenia, bo wydaje mi się, że to jest też istotne. Dlaczego jakby dążyłem do tego, żebyśmy rozdzielili takie klasyczne planowanie, czyli perspektywę życia od dekady? I bo rzeczywiście w takim klasycznym life planningu, czyli planowaniu życia, przyjmuje się, że tak, miej tą perspektywę, o której ty powiedziałeś, czyli miej tą perspektywę roczną i mniej, mniej więcej pomysł na swoje życie. I przez wiele lat w ogóle się tak do tego podchodziło, że i w ogóle projektowanie przyszłości, rzeczywiście tu myślę, że mamy też zgodę, bo z tego co wiem, ty też tak robisz, że właśnie zapraszasz uczestników, żeby popatrzyli z perspektywy właśnie całego życia. Ja też często na warsztatach gdzieś poruszamy ten temat takiej perspektywy całożyciowej i tak to się robiło przez lata. Natomiast rzeczywiście coś się zmienia też jakby w perspektywie społecznej i gotowości ludzi do rozmowy o takiej tematyce i możliwości wyobrażenia sobie w ogóle takiej perspektywy całożyciowej.
Marcin Kwieciński
Ja z pół roku temu miałem bardzo ciekawe rozmowy z ludźmi, którzy zjedli zęby na life planningu, właśnie z Michaelem Hayatem, z Danielem Harkavi. To są ludzie, którzy w Stanach pracują na tej perspektywie właśnie planowania życia z mnóstwem klientów, można powiedzieć indywidualnie z dziesiątkami, setkami, a w takich warsztatach masowych to nawet w perspektywie tysiąca można by to liczyć. I oni też mówią, że jeszcze kilka lat temu, kilkanaście lat temu łatwiej było zaprosić człowieka do dyskusji o perspektywie końca życia, tej takiej perspektywie „słuchaj, no twoje życie nie będzie ciągłe, gdzieś się kiedyś skończy i może warto by o tym porozmawiać”, ale oni mówią, ale te nowe pokolenia, które też są zainteresowane fajnym przeżyciem życia, mówią „mówicie o jakiejś abstrakcji, wprowadzacie mnie w jakiegoś doła, wprowadzacie posępność do mojego życia, nie chcę z wami o ten temat rozmawiać”.
Marcin Kwieciński
I oni zauważyli, że o ile perspektywa całożyciowa jest bardzo trudna bez odpowiedniego przygotowania, to perspektywa właśnie dekady wydaje się taką perspektywą już na tyle odległą, że jest w stanie spowodować refleksję na takim poziomie długoterminowym, ale jednocześnie nie wprowadza tych takich przygnębiających motywów, na które być może wiele osób nie jest gotowych. I to jest jedna perspektywa. Drugie uzasadnienie tego, dlaczego chciałem z tobą porozmawiać o tej perspektywie dziesięcioletniej, to jest uzasadnienie, które ja widzę na warsztatach z biznesowych.
Marcin Kwieciński
I my często z liderami w biznesie, z ludźmi, którzy gdzieś kształtują to, jak wyglądają firmy, to, jak działają firmy, no absolutnie dotykamy czegoś, co się nazywa myślenie o przyszłości, myślenie o swojej karierze. Często też, jak pracuję na przykład z talentami, czyli takimi osobami, które świadomie zarządzają swoją karierą, no to tam też ten temat takiego myślenia, jak ta kariera się potoczy, co zrobisz w tym biznesie, jest naturalna. I muszę ci powiedzieć, Mikołaj, że dla większości ludzi, ja nie mówię, że dla wszystkich, ale dla większości ludzi rozmowa o perspektywie dłuższej niż trzy lata jest bardzo trudna. Jest bardzo trudna.
Marcin Kwieciński
I ci ludzie często mówią, wiesz, Marcin, i to jest ciekawe, że to nie zależy od wieku, że mówią to zarówno 20-30-latkowie, ale mówią to również 50-60-latkowie, że ludzie coraz częściej mówią „bardzo trudno jest mi pomyśleć o perspektywie dłuższej niż trzy lata”. I stąd te 10 lat jest takim „no dobra, tak, to będzie trudne, ten dzisiejszy odcinek, długie wprowadzenie robimy, ale będzie trudny”, bo jest nienaturalny dla większości, prawdopodobnie jest nienaturalny dla większości ludzi.
Marcin Kwieciński
Weź usiądź dzisiaj i pomyśl, ile twoje dziecko będzie miało za 10 lat. Zrób szybkie dodawanie. Weź usiądź dzisiaj i ile ty będziesz miał lat za tę dekadę. Ile twoi rodzice będą mieli za 10 lat. Kim ty będziesz za 10 lat? Gdzie ty będziesz za 10 lat? Gdzie wy jako rodzina będziecie za 10 lat? Mega trudne pytania, ale jednocześnie nie zostawajmy w tym trudzie. Mega potrzebne pytania, bo one nadają bardzo potrzebną perspektywę do tego, żeby dzisiaj podjąć decyzję, co dla mnie jest najważniejsze. Tak jak ten tytuł naszego odcinka, co jest kluczowe, a co możemy sobie odpuścić. I zaryzykuję takie stwierdzenie, że z niejasnością w tym obszarze dekady będzie bardzo trudno sobie odpowiedzieć, a co jest dla nas najważniejsze w tym roku, w tym tygodniu i dzisiaj.
Mikołaj Foks
Zatrzymało mnie, jak zacząłeś wyliczać te lata. No mimo że sam to robię regularnie.
Marcin Kwieciński
Przed chwilą sam to powiedziałeś.
Mikołaj Foks
No mnie to po prostu zatrzymuje, wiesz. Coś w tym jest, że to jest zatrzymujące, ale to nie jest przyjemne. Znaczy dla mnie to jest inspirujące, ciekawe, ale nie jest to przyjemne, tak jak nie wiem, przyjemna może być, wiesz, filiżanka ciepłej herbaty z widokiem na piękne góry, nie? To jest przyjemne. I mówię o tym specjalnie w tej chwili, dlatego że, drodzy słuchacze, nie chodzi o to, żeby było przyjemnie. Znaczy wiem, że to brzmi strasznie, prawda? Ale no jak idzie się do lekarza, my mamy ten nasz tutaj wątek, metaforę szpitalną, no to my nie idziemy do lekarza, żeby on był dla nas przyjemny. My idziemy do lekarza, żeby było dobrze. I nawet jeśli, oczywiście do niego chodzi o to, żeby lekarz był szorstki i nas w jeszcze dodatkowy dyskomfort wprowadzał, ale to no on będzie się starał ciąć jak najlepiej i dawać nam lekarstwa takie, żeby były jak najmniej dokuczliwe, ale jednak przede wszystkim takie, których efekt będzie dobry. I tutaj jest tak samo, to znaczy ja to czasem też na warsztatach mówię, że tutaj nie zaprosiłem was po to, żeby wam było przyjemnie. Przyjemnie to właśnie te herbaty sobie wypijecie, tylko żeby było dobrze, żeby coś osiągnąć z tego. I ja myślę, że te 10 lat, ta perspektywa jest właśnie taka.
Mikołaj Foks
I chciałbym wrócić do tego pytania wyjściowego, czy do tego stwierdzenia. Te lata w rodzicielstwie są kluczowe, pozostałe możesz odpuścić. I chciałbym powiedzieć, jak ja rozumiem ten tytuł, no a może potem ty coś dopowiesz i jeszcze jakoś to rozwiniemy. Które lata w dzieciństwie dzieci są kluczowe, czy w rodzicielstwie są kluczowe? Mówiłem o tym już dziś, prawda, o tych wspomnieniach, więc jeżeli ktoś teraz doda 10 lat do wieku swojego dziecka, które ma lat 15, to tych kluczowych lat zostało już naprawdę mało i to wcale nie jest 10. Więc fajnie zobaczyć sobie w perspektywie lat 10, ale to nie jest 10. Ja myślę, że tak króciutko to powiem tak, że pierwsze lata dziecka są bardzo kluczowe, kluczowe, ponieważ budują więź i buduje się więź głównie przez takie codzienne bycie ze sobą, przez taki bezpośredni kontakt, przewijanie, przytulanie, zabawę, wspólne spędzanie czasu, ale wspomnienia zaczynają się później. No niektórzy twierdzą, że tam, prawda, już dwulatki coś pamiętają, czy trzylatki, no ale powiedzmy, że dzieci przedszkolne, bardziej cztero-, pięciolatki coś pamiętają. I o ile dzieci potrzebują rodziców bardzo długo, bardzo długo, o wiele dłużej niż nam się to wydaje, nastolatki też bardzo potrzebują rodziców, punktu odniesienia, którymi są rodzice, szczególnie rodziców takich też wspierających, no bo oczywiście rodzica, który jest niezainteresowany swoim nastolatkiem, no to takiego rodzica nastolatek raczej nie potrzebuje. Ale mam takie poczucie, że te lata gdzieś od przedszkola do mniej więcej czwartej, piątej, szóstej, nawet ósmej klasy szkoły podstawowej, czyli te 10 lat właśnie takiego dzieciństwa, przedszkole plus podstawówka, są niezwykle kluczowe. I później to już zacznie się odpuszczanie, ale tych lat nie wolno przegapić.
Mikołaj Foks
I teraz, jeżeli one są kluczowe, no to co z nimi zrobić? I myślę, że tutaj jest dużym zadaniem to, żeby właśnie po to jest to planowanie, bo nie jest możliwe, tak mi się wydaje, nie jest możliwe, żebyśmy my teraz włożyli jakieś niewyobrażalne ilości zasobów w te 10 lat naszych dzieci. Prawda? Czasu, pieniędzy, uwagi, naszej siły, wielu różnych zasobów. To jest niemożliwe. Więc trzeba sobie dość dobrze odpowiedzieć na pytanie. W sumie to my to robimy na warsztatach, więc ja was bardzo na warsztaty, panowie, którzy nas słuchają, zapraszam. Jakimi konkretnymi działaniami, jakimi konkretnymi wydarzeniami, czynnościami, które są dla mnie osiągalne, które są mnie też fascynują, mnie też pociągają, mogę je napełnić, żeby zbudować no właśnie to moje dziecko, dać mu ten fundament, jemu i mi, taki wspólny fundament doświadczeń, jakiejś relacji, czegoś na przyszłość, też kompetencji, prawda? No bo to dużo to od nas też zależy. Kiedy dziecko zrobi prawo jazdy, to raczej zależy od rodziców. To my zazwyczaj, rodzice, dajemy kasę na prawo jazdy, jeśli ono je robi dość szybko. Na przykład to jest taka jedna z przykładowych kompetencji.
Marcin Kwieciński
Bo chciałbym trochę, żebyśmy właśnie zmierzali w takim kierunku, to jak to zrobić i żeby to rzeczywiście wyszło, bo to, o czym mówimy, to w tym świecie produktywności nazywa się albo właśnie projektowanie przyszłości, albo świadome definiowanie swoich aspiracji. W biznesie byśmy jeszcze powiedzieli, że budowanie pewnej wizji przyszłości. I ja myślę, że żeby też tego nie przekombinować, bo nie chcemy z rodziny robić biznesu i nie chcemy tutaj, wiecie, drodzy słuchacze, robić takiego, że teraz wszystko ułożę jak firmę, wszystkie procesy w firmie, a moje dziecko będzie moim projektem, który zrealizuję najlepiej w zakresie, który sobie wymyślę, w terminach, które sobie zaplanuję i w kosztach, które przewidzę.
Marcin Kwieciński
Chodzi o takie ludzkie spisanie, ale właśnie bardzo ważne spisanie, nie tylko pomyślenie, ale też spisanie takiej odpowiedzi: „Mam przed sobą 10 lat, gdyby wszystko ode mnie zależało, to jak ja bym chciał, żeby te lata się potoczyły? Co tam ma, chciałabym, żeby się zmieściło? Czy my jako rodzice, co chcielibyśmy, żeby właśnie w tej dziesięciolatce się wydarzyło, zbudowało, przeżyło, jakkolwiek to zdefiniujemy? Gdyby wszystko od nas zależało.”
Marcin Kwieciński
I wiem, że w takich sytuacjach włącza się często taki opór związany z „ale przyszłość jest nieprzewidywalna”. No powiedziałeś o bardzo grubym temacie, wojna, tak? Jakby, no właśnie, a co będzie, jak wojna przyjdzie? A co będzie, jak przez te 10 lat właśnie zmieni się tak rynek pracy, że już nie będzie dla mnie miejsca, bo AI na przykład wyprze mój zawód? A właśnie, moje dzieci, to często, częsty też argument, przecież będą wykonywać zawód, prawdopodobnie będą wykonywać zawód, który dzisiaj jeszcze nie istnieje. I jak ja mam jakoś je przygotować na to? Gdzie my będziemy mieszkać? Co z nami będzie? Więc to jakby same te pytania mogą w nas spowodować opór. I jak czasami na warsztatach ten temat poruszamy, to te opory się bardzo często pojawiają.
Marcin Kwieciński
To ja zawsze mówię o jednej rzeczy, że ktoś, kto bierze odpowiedzialność za grupę, za siebie, no de facto bierze odpowiedzialność związaną z zarządzaniem strategicznym. Czyli częścią naszego myślenia jest myślenie strategiczne, a w zarządzaniu strategicznym szacuje się prawdopodobieństwo. Czyli określa się, jak bardzo ten scenariusz jest prawdopodobny. Bo są scenariusze bardziej prawdopodobne i są scenariusze mniej prawdopodobne. I myślę, że jak będziemy sobie myśleć o tej przyszłości, to warto z takiej perspektywy popatrzeć. Jak mi się wydaje, co jest najbardziej prawdopodobne w tej dziesięciolatce? Ja się mogę pomylić, mogę nie trafić. Wielu liderów przewiduje, że coś jest bardzo prawdopodobne, a później życie toczy się swoimi torami i okazuje się, że się ta wersja nie zmaterializowała. Ale to ich wcale nie powstrzymuje przed powiedzeniem „obstawiam ten scenariusz”.
Marcin Kwieciński
I jak ja bym tak chciał powiedzieć esencję tego odcinka, to moim zdaniem to jest takie przesłanie, zaproszenie dla dla dla rodziców, dla dla rodzin, żeby pomyśleć z takiej perspektywy „usiądźmy i zastanówmy się, co jest dla nas najbardziej prawdopodobne, ale nie w tym roku, nie w tym tygodniu, tylko w perspektywie właśnie dekady, dziesięciu lat”.
Mikołaj Foks
Powiedziałeś o tym właśnie, co się stanie, jeśli ta wojna będzie, jeśli tych zawodów nie będzie takich, jakie one są i tak dalej. Mi się przypomniało, jak wyglądały obrazki, bo widziałem kiedyś takie obrazki dzieci z lat 50., 60. czy nawet 70., prawda? Jakiś dziesięciolatek w roku 70. rysował, jak będzie wyglądało życie 2020. No i tam, wiesz, są samoloty jakieś, wszystko się unosi w powietrzu, wiesz, nie ma już normalnego życia. I oczywiście, no ta technika przyspiesza, więc ktoś powie „no tak, to wtedy źle prognozowali, ale dzisiaj to już możemy powiedzieć, że AI wszystko przejmie”.
Mikołaj Foks
Wiesz, a jest taki poruszający wiersz, który mi się przypomniał, Czesława Miłosza, „Piosenka o końcu świata”. Ja nie będę go całego czytał, bo ale może znajdziecie, ale on się zaczyna tak. „W dzień końca świata pszczoła krąży nad kwiatem na Sturcji, rybak naprawia błyszczącą sieć, skaczą w morzu wesołe delfiny, młode wróble czepiają się rynny” no i tak dalej. No chociaż już widzę, że jest przeterminowane, nie? Bo nie wiem, może pszczół nie będzie, może wróbli nie będzie, rybaków już nie ma, ale generalnie wydźwięk jest taki, że to życie będzie toczyć się normalnie.
Mikołaj Foks
Więc co jeśli będzie wojna, a co jeśli jej nie będzie? Ty o tym mówiłeś w poprzednim odcinku, ale to jest myśl, do której moim zdaniem warto wrócić. To znaczy, że my często nie robimy różnych rzeczy, które byłyby dla nas ważne, bo mówimy „ojej, jestem tak przeciążony, mam tak dużo rzeczy, że chyba to się chyba nie uda”. A potem się okazuje, żeby się udało, bo to nie były tak rzeczy nieosiągalne, to nie był lot w kosmos, na który trzeba wydać dużo czasu i pieniędzy, tylko że po prostu jakby odpuszczamy, trochę nie wierząc w to, że się może wydarzyć, nie zawalczymy o to. Więc ja myślę rzeczywiście, że to jest tak, że trzeba tak żyć, nie? Jakby ten koniec świata miał być zupełnie zwykły, jakby rzeczy od nas zależały. Mhm. No właściwie chyba tylko tyle chciałem dopowiedzieć, bo to mnie ten koniec świata mnie tak porusza, że myślę, że aha, i tu jest jeszcze jedna refleksja.
Mikołaj Foks
Wiesz, mam serial taki, który bardzo lubię, już się chyba tym kiedyś dzieliłem, nie wiem, pewnie są tutaj wśród słuchaczy też i fani „Czarnego Lustra”. I w serialu „Czarne Lustro” jest niesamowita wizja świata, bo tam są pokazane różne historie właśnie, które są związane z rozwojem technologii, ale tam jest doskonale pokazane, jak ta technologia różne sfery życia zmienia, a innych zupełnie nie zmienia. Nie? Że dzieci nadal przychodzą do jakiejś szkoły, no mają tam jakieś inne dodatkowe narzędzia, ale tak naprawdę no nadal są, nie wiem, nadal ktoś na stacji benzynowej pracuje, nadal ktoś musi wykonywać ciężką fizyczną pracę. Wiele rzeczy się zmieni, a wiele myślę pozostanie zupełnie bez zmian.
Marcin Kwieciński
Ja myślę, że w tym wszystkim, bo też trochę idąc za, myślę, takimi scenariuszami, które spotykamy na warsztatach, właśnie najczęściej jak myślimy o przyszłości, gdzieś się włączają te perspektywy negatywnych scenariuszy, trudnych scenariuszy, nieprzewidywalności, dyskomfortów jakichś, ale wydaje mi się, że też warto skontrować to perspektywą przeciwną.
Marcin Kwieciński
Jeżeli popatrzymy o jakiejkolwiek innowacji, o takich rzeczach pozytywnych, które się dzieją w życiu konkretnych ludzi, konkretnych rodzin, konkretnych środowisk, to one się biorą właśnie z marzeń, z takiego myślenia, jaką przyszłość chcielibyśmy stworzyć, jaki świat chcielibyśmy zobaczyć, nie negatywny, tylko ten pozytywny. Myślę, że mało kto ma takie marzenia, chciałbym zobaczyć koszmarny świat dla moich dzieci.
Marcin Kwieciński
I to zaproszenie do rozmowy o dekadzie, to jest po pierwsze zaproszenie, żeby w ogóle o tej dekadzie pomyśleć, ale jednak pomyśleć o takiej wymarzonej wersji naszej przyszłości. Gdyby wszystko ode mnie zależało, to jaka wersja przyszłości sprawi, że my będziemy bardziej zadowoleni z życia, bardziej szczęśliwi, bardziej radośni? No właśnie, wszystko, co nam się kojarzy z takim, że będziemy w dobrostanie, że będziemy w tej takiej pozytywnej wersji rzeczywistości.
Marcin Kwieciński
Bo my jednak mamy dużo do zrobienia. I ktoś powie „no ale Marcin, Mikołaj, przecież no zobacz, ale tak dużo rzeczy się dzieje”. No zostawmy te rzeczy, które się dzieją. Skupmy się na naszym rodzicielstwie, na naszej rodzinie, na nas jako na jednostkach. Uprawiajmy ten nasz ogródek.
Marcin Kwieciński
Często używasz tych takich metafor związanych z ogrodami i z czasem siania i czasem zbioru. Skupmy się na własnym podwórku, bo to tu mamy największy wpływ. Ja często na warsztatach powtarzam „kontroluj, na co masz wpływ, adaptuj się, co nie zależy od ciebie, do tego, co nie zależy od ciebie”. I na pewno każdy z nas, wszyscy, którzy nas tutaj dzisiaj słuchają, mają wpływ na to, żeby pomyśleć i spisać te rzeczy, które są dla nas kluczowe w życiu naszej rodziny, w życiu naszym i w naszym rodzicielstwie.
Marcin Kwieciński
Ogarnij?
Mikołaj Foks
Chaos.
Mikołaj Foks
Wiesz co, no tutaj mam trochę dylemat, co dalej, bo tak na dobrą sprawę niektórzy potrafią takie rzeczy zrobić sami, ale to są naprawdę jednostki. Można takie spisanie tego, co dalej, de facto taki plan dekady zrobić na warsztatach z tobą albo ze mną, u ciebie w troszeczkę innej perspektywie, u mnie trochę w innej perspektywie, u mnie trochę bardziej w tej rodzicielskiej, u ciebie trochę bardziej tej zawodowej, biznesowej.
Mikołaj Foks
Więc słuchajcie, no zapraszamy i zastanawiam się, no bo teraz albo trzeba byłoby rozpisać jakiś wielki proces, ale może możemy dać kilka jeszcze jakichś takich, wiesz, pomysłów praktycznych, co zrobić z tym myśleniem o tej dziesięciolatce. Masz tutaj jakąś sugestię?
Marcin Kwieciński
Ja bym chciał, żebyśmy jednak się zastanowili, co jest kluczowe, bo pewnie nasi słuchacze też tego od nas oczekują, natomiast z jednym dopowiedzeniem, bo no my możemy podpowiedzieć pewnie jakieś nasze doświadczenia, nasze przemyślenia, ale jednocześnie ja mam taką ogromną prośbę, żeby wszystkich tych podpowiedzi nie traktować jako wyrocznie, bo jednak tak sobie myślę, że każda rodzina jest inna, każdy człowiek jest inny, każdy jest w innej trochę sytuacji i jednak te projekty przyszłości są bardzo zindywidualizowane, więc pójdźmy w tym kierunku.
Marcin Kwieciński
No właśnie, co czego warto nie przeoczyć w dziesięciolatce, co jest kluczowe, ale właśnie z takim dostrzeżeniem, że my nie jesteśmy jednak, przynajmniej ja się nie czuję doradcą inwestycyjnym, w co ty masz teraz zainwestować w swojej rodzinie, bo to cię doprowadzi na pewno do szczęścia czy dobrostanu.
Mikołaj Foks
Znaczy ja mam na to odpowiedź i tu bym się pokusił o bycie jednak doradcą inwestycyjnym.
Mikołaj Foks
No to doradzaj.
Mikołaj Foks
Tak, doradzać, doradzać, słuchajcie, ale wiecie, jak to jest z tymi doradcami inwestycyjnymi, że tam jest małymi literkami tak napisane, że właśnie nie biorę odpowiedzialności, ale szczerze doradzam.
Mikołaj Foks
Wiesz co, na przestrzeni lat to bym powiedział, że jednak ukuły mi się trzy takie sfery, o które trzeba zadbać i rzeczywiście myśleć o nich długofalowo. To jest trochę tak jak z kręgami na wodzie. Jak wrzucisz kamyk, to wokół tego kamyka pojawiają się takie falki i mamy powiedzmy te trzy falki.
Mikołaj Foks
No więc wszystko, jeżeli mówimy o planowaniu rodzinnym, o życiu rodzinnym, wszystko zaczyna się od od pary. No najpierw jest para, dopiero później pojawiają się dzieci. Więc tą pierwszą relacją, o którą trzeba zadbać, to jest relacja z żoną, z mamą dzieci. Dlaczego? No dlatego, że przez tą relację właściwie no wszystko też modelujemy w życiu naszych dzieci. Jeśli nasze dzieci będą powielać jakieś schematy budowania relacji, budowania związku, budowania rodziny, to będą to wynosiły z domu. Jasne, mają swoje życie, mogą je kształtować po swojemu. Osoby, z którymi się zwiążą, to będą inne osoby niż te, które miały w domu, ale ten przepis będzie taki, jaki otrzymały w domu. Więc pierwsza relacja i też klimat, który się buduje w domu, prawda? No jeżeli między rodzicami jest dobra relacja, jest fajnie, jakoś tak wspierająco i czuć tą miłość w powietrzu, no to po prostu też dzieci inaczej funkcjonują, bo tą miłością oddychają.
Mikołaj Foks
Drugim punktem jest indywidualna relacja z dziećmi, czyli zabieganie o to, żeby nie tylko być szoferem naszych dzieci, ale żeby być kimś ważnym w życiu naszych dzieci, żeby mieć z nimi relację i dzięki tej relacji też móc dawać im wsparcie, może jakieś życiowe wskazówki. Więc to jest drugi punkt.
Mikołaj Foks
A trzeci krąg i zobacz, że ten trzeci krąg, jak wrzucimy kamyk i zobaczymy, że się rozchodzi ta woda, pierwszy krąg, drugi, trzeci, to trzeci nie dość, że okala wszystko, to tak naprawdę on był pierwszy. Znaczy zanim odpłynął, on był pierwszy. I to jesteśmy my sami. To jest coś, co Stephen Covey nazywa ostrzeniem piły, czyli zatroszczenie się o to, żebym ja też dobrze funkcjonował. Więc on jest jakby trzeci, on okala wszystko, ale on jest w pewnym sensie pierwotny, pierwszy. Ale on jest też trzeci dlatego, że o sobie jest jakby najłatwiej zapomnieć. Ja jestem tym trzecim, bo służę tym pierwszym dwóm.
Mikołaj Foks
Więc myślę sobie, że w perspektywie lat dziesięciu naprawdę dobrze jest sobie nazwać, w jaki sposób przez dziesięć lat będę dbać o związek, będę budować relacje z dziećmi i będę pamiętać o tym, że na koniec mam na świecie tylko samego siebie. Jak ja umrę, to już nic nie zostanie. Jak wszyscy umrą, to zostanę sam. Kropka.
Marcin Kwieciński
Zrobiło się filozoficznie. Ciekawa ta metafora kręgów. Jakoś w ten sposób tego jeszcze nie słyszałem. Dzięki też za ubogacenie. Czyli mamy trzy tak naprawdę obszary, które potrzebujemy sobie jakoś opisać. Jak ja zadbam o siebie, jak ja zadbam o relacje w związku i jak ja zadbam o to, co robię, czy to, co chcę przekazać swoim dzieciom. Jak ja zadbam o relacje z dziećmi i ich rozwój.
Marcin Kwieciński
I teraz jakbyśmy jeszcze to tak spróbowali doprecyzować, bo ja sobie tak myślę, trochę starając się wejść w buty słuchacza albo słuchaczki. No dobra, kupuję wasz koncept. Chcecie, żebyśmy usiedli, najlepiej jako rodzina i sobie pomyśleli, gdzie będziemy za dziesięć lat? Chcemy, żeby w tym myśleniu było trochę, jak my zadbamy o siebie, o siebie indywidualnie, o nasz związek i o te nasze latorośle?
Marcin Kwieciński
No i teraz jak to zrobić, Mikołaj? Tak sobie myślę, że no właśnie, to jak to zrobić? Jakieś praktyczne podpowiedzi? Wiesz, tak wracając do poprzedniego odcinka. W poprzednim odcinku powiedziałeś, siadacie, rezerwujecie sobie jeden dzień i tak dalej. I wiesz, ja chcę trochę cię tutaj jakby w takim kierunku, żebyśmy rzeczywiście dali instrukcję, no bo ktoś powiedział, kupuję, kupuję to wasze podejście.
Mikołaj Foks
Wiesz co, Marcin, ja też zadawałem sobie to pytanie. Co zrobić, żeby zrobić plan dekady? Czy po prostu dłuższy plan niż roczny? Żeby zobaczyć moje życie z perspektywy nie tylko najbliższych kilku miesięcy, ale też żeby tej perspektywy nie zgubić. No i wiesz, ja w tym celu wymyśliłem narzędzie.
Marcin Kwieciński
Jakie to narzędzie?
Mikołaj Foks
To narzędzie, no widzisz, no to narzędzie jest, jak już wiesz z poprzedniego odcinka, trzeba to zrobić w jakimś innym miejscu. Trzeba przygotować scenę, jak to pięknie powiedziałeś. W roku 2025, we wrześniu, byłem z grupą mężczyzn na wyprawie w Norwegii. Pływaliśmy sobie po norweskich jeziorach, chodziliśmy w deszczu i pływaliśmy w deszczu, ale mieliśmy też czas w chatce, w lesie, przy kominku, gdzie mogliśmy sobie dokładnie tym tematem się zająć.
Mikołaj Foks
Czy naprawdę trzeba jechać do Norwegii, żeby to zrobić? Ja nie wiem, czy trzeba. Ja wiem, że dla mnie to jest pomocne. I chciałem to zrobić dla siebie i zaprosiłem do tego też grupę mężczyzn. Ja się wybieram do Norwegii za rok, we wrześniu 2026. Nie wiem, czy warto planować, bo kto wie, co się wydarzy. Ja planuję. Mam nadzieję znów siedzieć z grupą mężczyzn przy kominku, mieć swój notatnik, ale też możliwość odbicia tego, co mi przychodzi do głowy z innymi.
Mikołaj Foks
Możliwość, nie konieczność, nie obowiązek. I po prostu zatrzymać się i popatrzeć, gdzie ja jestem w perspektywie dekady czy całego nawet życia. Ale po prostu zatrzymać się i zobaczyć dalej. Więc jak zrobić plan na dekadę? No może po prostu wziąć notatnik i wypisać, co jest dla mnie ważne we wszystkich rolach, jakich jestem, i we wszystkich relacjach, jakich jestem. Tych, no nie we wszystkich, w tych najistotniejszych. Ale na pewno trzeba mieć na to specjalne warunki.
Mikołaj Foks
Kowej opisuje takie bardzo ciekawe ćwiczenie, które pewien człowiek właśnie przeszedł gdzieś tam kiedyś na plaży. Miał trzy koperty i nie miał ze sobą nic oprócz no ubrania, jedzenia jakiegoś i tych kopert. Żadnej książki, notatników i otwierał w trzech porach dnia te koperty. I tam były ważne pytania. No i był na tej plaży, cały dzień na plaży. Wyobraź sobie, siedzisz cały dzień, nie masz nic innego, tylko masz myśleć cztery godziny w odpowiedzi na jedno pytanie. No i to ma moc. Więc jak ktoś chce zrobić dobry plan na życie, to niech tak zrobi. Jak ktoś na to powie, że nie ma czasu, no to pytanie, czy naprawdę nie mamy jednego dnia z 10 razy 365, tak? Czyli 3650 dni, żeby zrobić plan. No pewnie mamy. Tylko chodzi o to, żeby się wyrwać z bieżączki i uznać, że raz na jakiś czas jest czas na plan.
Marcin Kwieciński
Czyli jednym ze sposobów, tak jak słyszę, znaczy na pewno nie ulega wątpliwości to, że trzeba zarezerwować na to czas?
Mikołaj Foks
Tak.
Marcin Kwieciński
I wyrwać go w jakiś sposób z rzeczywistości. I rzeczywiście to nie ulega wątpliwości. Znaczy też jak ja sobie patrzę na jakieś doświadczenia uczestników czy warsztatów, czy osób, które to robiły, no nie da się zrobić tego w międzyczasie, przy okazji, w biegu. Trzeba temu dedykować przestrzeń i czas.
Marcin Kwieciński
Teraz mówisz o takiej perspektywie warsztatowej. Można sobie pojechać na warsztaty i wtedy tam pewnie prowadzący też zadba o to, żeby odpowiednio tę refleksję wzbudzić, zadba o jakieś miejsce, no stworzy właśnie pewne doświadczenie, gdzie można sobie uporządkować to myślenie.
Marcin Kwieciński
Mi przychodzi na myśl też. Taka po prostu perspektywa, można to zrobić samemu, bo niektórzy powiedzą, nie chcę iść jechać na warsztaty, no pewnie idealnie byłoby pojechać, ale z różnych powodów nie chcę, nie mogę, nie potrzebuję. I ja bym wtedy zaprosił do tego, że nadal znajdźcie czas, bo znowu zapraszamy do tego, żeby to jednak zrobić rodzinnie, chociaż też można to zrobić indywidualnie, a później z rodziną przedyskutować o wnioskach, chociaż pewnie owoce będą trochę mniejsze.
Marcin Kwieciński
Zarezerwujcie sobie czas, weźcie tak jak właśnie powiedziałeś, notatnik i notatnik czy papierowy, czy cyfrowy w smartfonie, w tablecie i zacznijcie spisywać te przemyślenia, zadając sobie takie pytania, może właśnie nawet z tych trzech perspektyw. Co chcielibyśmy dla siebie, co chcielibyśmy dla naszego związku, co chcielibyśmy dla naszych dzieci w perspektywie za 10 lat od dziś.
Marcin Kwieciński
I ja tutaj bym dla tych, co chcą zrobić to samodzielnie, od razu taką przekażę dobrą praktykę. Warto to pisać w czasie teraźniejszym, czyli zakładając, że już jest ten czas. Warto to pisać z takiej perspektywy, czyli jeżeli siadamy do tego w 2025 roku, to zacząć to spisywanie i myśli od „jest rok 2035, mamy tyle lat, jesteśmy w takim miejscu, przeżyliśmy to i to, dzisiaj doświadczamy tego i tego”, żeby to było rzeczywiście spisane w czasie teraźniejszym, jak już byśmy tam byli.
Marcin Kwieciński
A dlaczego to jest ważne? Bo uważam, że jako ludzie jesteśmy prawdopodobnie jedynym gatunkiem, który umie to zrobić. Nasze umysły są tak skonstruowane, że posiadają wyobraźnię, mają taki wbudowany wehikuł czasu i są w stanie wybiec w przyszłość myślami, czyli są w stanie wyobrazić sobie, jak będzie wyglądała ich przyszłość. I warto po prostu z tego z tego korzystać.
Marcin Kwieciński
Inna metoda, która mi przychodzi, to jest zamówienie pakietu, niestety w języku angielskim, nie dla wszystkich to będzie, dla niektórych może być to ograniczeniem, który się nazywa „Life Focus”. „Life Focus” to jest taki pakiet, zamawia się pudełeczko, które pomaga rozjaśnić sobie właśnie swoją przyszłość w perspektywie dziesięcioletniej.
Marcin Kwieciński
A kolejna myśl, która mi przychodzi, to również, żeby zrobić sobie zabawę z AI na ten temat. Chociaż oczywiście pewnie niektórzy powiedzą, nie chcę takich intymnych rzeczy wpisywać do tych modeli, bo jeszcze nie wiadomo, czy to nie wypłynie, więc kwestie bezpieczeństwa AI zostawiamy, parkujemy. Dla tych, którzy nie mają takich obaw, uważam, że bardzo ciekawym metodą, która być może w ogóle będzie, zdominuje life planning w przyszłości, to jest też stworzenie sobie asystenta AI, który nas przeprowadzi przez ten proces.
Marcin Kwieciński
Skonfigurowanie tego AI w taki sposób, gdzie on właśnie wejdzie w taką on, to, ona, jakkolwiek to nazwiemy, ta technologia wejdzie w rolę takiego asystenta, który przeprowadza nas przez odkrywanie naszego pomysłu na naszą dziesięciolatkę. I wtedy zrobimy to w formie po prostu pisania czatu czy rozmawiania z tym modelem i podsumowania tego przez ten model. Słuchaj, generalnie z tego, co powiedzieliście, to ja widzę tą waszą przyszłość w taki sposób. Myślę, że to też może być całkiem fajny, otwierający proces dla tych, którzy chcieliby to zrobić samodzielnie.
Marcin Kwieciński
No i ostatni element, ostatni pomysł, który mi przychodzi, no to jest też, myślę, sporo osób, które zajmuje się po prostu life coachingiem, coachowie, którzy po prostu też odkrywają, pomagają odkrywać, o co mi w życiu chodzi, o co nam w życiu chodzi, często w procesie coachingowym. Ja akurat coachem nie jestem, więc jakby też tutaj zachęcam do poszukania kogoś, kto ma narzędzia, żeby te rzeczy odkrywać w procesie coachingowym. Myślę, że to też może być jedna z metod.
Marcin Kwieciński
Ogarnij.
Mikołaj Foks
Chaos.
Marcin Kwieciński
Mikołaj, mikrofon dla ciebie.
Mikołaj Foks
Ja jestem coachem, ale zapraszam do Norwegii. Naprawdę. Bo no bo to po prostu inaczej działa. Wiesz co, chciałbym troszeczkę się odnieść do tego, co powiedziałeś. Gdybym to ja mówił to, co powiedziałeś, to bym powiedział, że nie wolno notować w tablecie ani w telefonie, tylko że na papierze, bo bardzo łatwo jest odlecieć w to, żeby przy okazji coś jeszcze sprawdzić. I to jest ten powód.
Mikołaj Foks
Mam ogromną pokusę pod koniec tej naszej rozmowy, żeby stworzyć plan na samodzielne planowanie następnych dziesięciu lat, które opierałoby się o to, że dostajesz notatnik, czy też kupujesz sobie po prostu notatnik, masz zestaw pytań, które cię prowadzą godzina po godzinie i planujesz sobie wycieczkę, nie wiem, Kampinoski Park Narodowy, czy on jest akurat płaski i duży, dlatego o nim pomyślałem, ale to może być gdziekolwiek indziej. Podjeżdżasz sobie rano autobusem, samochodem, czymś tam sobie podjeżdżasz na parking, wysiadasz i idziesz przez 8-10 godzin i notujesz swoje odpowiedzi w napotkanych po drodze wiatach turystycznych, które są i jesteś wyrwany ze świata swojego i masz na to specjalny czas. Mam taką pokusę, kto wie, może takie coś powstanie w związku z tym i super, właśnie żeby to było, że tak powiem, bezkosztowe czy bardzo tanie, dostępne dla każdego.
Mikołaj Foks
No to też jest ważne, żebyśmy po prostu mogli sobie skorzystać z czegoś, co jest płatne, co ktoś dla nas zorganizuje, ale żebyśmy potrafili też sobie zrobić to samemu. I ja bym powiedział, żebyście nie planowali najbliższych dziesięciu lat rodzinnie. Ja bym powiedział raczej, żebyście planowali samemu dziesięć lat i w dwóch takich iteracjach, znaczy w pierwszej samemu, a w drugiej spotkać się ze swoją żoną, swoim mężem, z tą drugą osobą i po prostu sobie opowiedzieć, chociaż to też wymaga już troszeczkę więcej, opowiedzieć, jak ten plan wam wyszedł. Nawet nie to, żeby teraz z tego wykuć jeden plan, tylko żeby nawzajem porozmawiać, co wam wyszło.
Marcin Kwieciński
O, to super, że to doprecyzowałeś, bo rzeczywiście nazwałeś to, co chciałem przekazać, ale chyba mi nie wyszło. Rzeczywiście najlepiej z moich doświadczeń jest to, że właśnie najpierw samemu, ale później właśnie rozmawiasz o tym z tą drugą osobą. A już pewnie w świecie idealnym to jest tak, że ty swoje, to co właśnie też powiedziałeś, ty swoje, ta druga połowa swoje, a później wspólnie zbieracie wnioski i kalibrujecie to do jakiejś jednej wizji przyszłości. To dzięki za doprecyzowanie.
Mikołaj Foks
Ja kiedyś stworzyłem takie karty do planowania yyy roku yyy w związku. Yyy I one właśnie opierają się yyy no między innymi na tej zasadzie, to znaczy, że tam jest jakby łuska się to, co się robi, yyy to, co dla mnie jest ważne i potem się to porównuje z, jakby łuska się ze swoich myśli, tak?
Mikołaj Foks
Co dla mnie jest ważne i potem porównuje się z tą drugą stroną i dzięki temu tworzy się wspólny plan. Zresztą szkoda, że nie powiedziałem o tych kartach w odcinku o planowaniu rocznym, bo to rzeczywiście tam powinno było się znaleźć.
Mikołaj Foks
Stworzyłem takie karty, no ja je mam tylko w ograniczonej ilości, bo to była pewna taka, powiedzmy, produkcja prototypowa, profesjonalnie wydrukowana i profesjonalnie stworzona, ale nie trafiły do masowej sprzedaży, ale kto wie, może może może tak się stanie, że trafią. Więc to tak daje znać, że coś takiego też można spróbować poszukać, chociaż ja nie znam czegoś takiego i dlatego to stworzyłem.
Marcin Kwieciński
Drodzy słuchacze, staraliśmy się podprowadzić was pod ten proces w dzisiejszym odcinku i myślę, że esencją tego odcinka jest nadal otwórz się na to, żeby zaprojektować swoją, waszą przyszłość, pomyśl o tej dekadzie, o tych dziesięciu latach, a metodę, jak już się otworzysz, na pewno znajdziesz, dopasowaną do twoich preferencji, do twoich możliwości czasowych, budżetowych.
Marcin Kwieciński
Metoda jest tutaj wtórna. Najważniejsze, żeby ten proces się odbył i żeby z tego procesu powstały jakieś zapiski.
Marcin Kwieciński
Myślę, że co do tego mamy, Mikołaj, zgodę, że ważny jest proces, refleksja i zakończona też zapiskami przygotowanymi przez nas bądź wygenerowanymi z pomocą technologii.
Mikołaj Foks
Najwyższy czas zamykać ten odcinek. Jeżeli będą jakieś materiały dodatkowe, jeszcze o nich trochę pomyślimy, to znajdziecie je w linku w opisie do tego odcinka. No i zapraszamy was na kolejne odcinki i do słuchania też tych wcześniejszych. I do waszych komentarzy, jeśli takie macie, też śmiało. Dawajcie nam znać, dawajcie nam feedback.
Marcin Kwieciński
Tak jest. Wszystkie materiały do tego sezonu znajdują się pod adresem ogarniachaos.pl/zarządzanieczasemwrodzinie. Serdecznie zapraszamy. A tymczasem żegnają się…
Mikołaj Foks
Mikołaj Foks.
Marcin Kwieciński
…i Marcin Kwieciński. Do usłyszenia.
Mikołaj Foks
Do usłyszenia.
Marcin Kwieciński
Ogarnij…
Mikołaj Foks
Chaos.
💬 Porozmawiajmy
Zapraszam Cię do dyskusji w komentarzach na temat tego odcinka.