🎙️073: Jak sobie poradzić z zaległymi sprawami rodzinnymi?

W siedemdziesiątym trzecim odcinku podcastu “Ogarnij Chaos®” rozmawiamy o zaległościach. Podpowiadamy sprawdzone sposoby odciążania się od zaległych spraw. Dzielimy się również praktycznymi podpowiedziami jak poradzić sobie z tematami, które zgromadziły się na listach typu „Kiedyś w końcu trzeba się tym zająć”.

Zapraszamy do posłuchania!

Pobierz materiały dodatkowe do podcastu:
https://ogarnijchaos.pl/zarzadzanieczasemwrodzinie

Zapraszamy do posłuchania!

(jeżeli nie widzisz powyżej odtwarzacza podcastu kliknij w ten link)

Podcast jest dostępny również na Youtube:

🎧 Podcast dostępny również na platformach:

Spotify
Spreaker
Apple Podcast

UWAGA:

Treści prezentowane w tym podcaście nie mają charakteru porad medycznych, a autorzy podcastu NIE posiadają uprawnień lekarzy medycznych. NIE posiadają również tytułów naukowych w randze doktora. Wszelkie odniesienia do świata medycznego  mają jedynie charakter konwencji artystycznej sprzyjającej łatwiejszemu przyswojeniu prezentowanej wiedzy.

Jednocześnie informujemy, że usługi świadczone w ramach projektów „Ogarnij Chaos®” oraz Zawód ojciec mają charakter szkoleniowy, są wykonywane profesjonalnie i służą usprawnieniu efektywności osobistej zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym Klientów.

Transkrypt

Marcin Kwieciński: Ogarnij… Chaos. Podcast o tym, jak wyjść z przepracowania i zacząć robić to, co naprawdę ważne. Marcin Kwieciński i Mikołaj Foks. Witamy w podcaście „Ogarnij… Chaos”. W sezonie 7 rozmawiamy na temat zarządzania czasem w rodzinie. I co, Mikołaj, bierzemy w tym odcinku na warsztat?

Mikołaj Foks: No, wymyśliłem doskonały tytuł tego odcinka pod koniec poprzedniego odcinka, całkiem spontanicznie, więc ja najpierw powiem ten spontaniczny, żartobliwy tytuł, a może ty potem powiesz prawdziwy. Mój tytuł to był „Jak oczyścić rodzinne złogi w 12 tygodni? Eksperci ich nienawidzą”. No to my jesteśmy, których nienawidzą, bo potrafimy te złogi w 12 tygodni wyczyścić, rodzinne, te, które zalegają przez rok albo i dłużej.

Mikołaj Foks: Ale tytuł, który planowaliśmy zrobić, jest, myślę, nieco może mniej clickbaitowy, ale też i rozsądniejszy. I to jest tytuł jaki? „Jak sobie poradzić z zaległymi sprawami rodzinnymi”. I tak sobie myślę, że może jeszcze taki dopisek w nawiasie: „Lekarze ci o tym nie mówią”.

Marcin Kwieciński: Dobra, to mi się podoba, czyli nienawidzą, nie mówią, jest git.

Mikołaj Foks: Słuchajcie, mamy pomysł na to, jak z takimi rzeczami, które długo leżą, sobie poradzić. To jest pomysł, który są tacy, którzy stosują z powodzeniem, ale mamy przypuszczenie takie z Marcinem, że nie są to sposoby używane w rodzinach. Naszym zdaniem jest wiele takich rzeczy w świecie pozarodzinnym, które do życia rodzinnego można zaimplementować, a nawet trzeba. I mamy poczucie, że może tym razem uda nam się nagrać trochę krótszy odcinek, w którym zwięźle powiemy o tym, jak z takimi rzeczami zaległymi sobie radzić.

Mikołaj Foks: Co to mogą być za rzeczy? No to może być remont, nie wiem, pokoju, odmalowanie, to może być właśnie na przykład wymiana samochodu, który no w sumie on jeździ i działa, ale mamy takie poczucie, że coraz bardziej jego wartość spada i właściwie należałoby go wymienić, bo też przydałby nam się, nie wiem, nowszy, szybszy, większy i tak dalej. Może ktoś ma działkę albo ogródek i tam by chciał coś zrobić, a może zawsze myślał o tym, że wreszcie zamontuje huśtawkę dla dziecka, nie wiem, czy to będzie właśnie w tym ogródku, czy to będzie może w salonie. Są tacy, którzy mają w salonie huśtawkę albo przynajmniej w przedpokoju. No i to się po prostu odkłada, odkłada, odkłada, odkłada, a dziecko już wyrosło i właściwie huśtawki nie potrzebuje. Więc co zrobić, żeby różne takie różniaste rzeczy robić? To my o tym dzisiaj i mamy na to konkretny pomysł. Takie są trzy, a nawet cztery kupony, kiedy to można robić. Marcin, głos oddaję tobie.

Marcin Kwieciński: No właśnie, bo my w rodzinach często mamy takie tematy, które kiedyś trzeba się nimi będzie zająć, albo kiedyś to zrobimy, a dobrze byłoby to zrobić, albo czasami nawet podjęliśmy decyzję, no już w tym roku na pewno to zrobimy, po czym temat nam schodzi z radaru i właśnie na pewno to tego nie robimy. Ja jeszcze tylko przypomnę, że my w tych naszych odcinkach w tym sezonie to teraz gościmy w szpitalu, ponieważ w każdym odcinku staramy się wam pokazać, co można przebadać, co można zdiagnozować i jakie leczenie zastosować, żeby to zarządzanie czasem w rodzinie po prostu nam wyzdrowiało, no i żeby rodziny mogły się cieszyć więcej, mając większą kontrolę nad tym, co się dzieje, mieć więcej przestrzeni, więcej radości, więcej czasu dla siebie i przede wszystkim, żeby nie mieć poczucia, że są w ciągłym kołowrotku. I myślę sobie, że właśnie ten dzisiejszy odcinek to będzie takie lekarstwo, które jest do zastosowania.

Marcin Kwieciński: I to rzeczywiście chyba je trzeba nawet przepisać, ponieważ ja mam taką obserwację, że bardzo mało osób w życiu tym pozazawodowym, prywatnym, rodzinnym w ogóle wpada na taki pomysł, że my możemy sobie uporządkować kwartał, że raz na kwartał możemy się zatrzymać i świadomie wybrać, co będzie motywem wiodącym najbliższego kwartału lub okresu, o którym pewnie ty więcej, Mikołaj, powiesz.

Mikołaj Foks: No właśnie, bo trudno w rodzinie o kwartały, tak na dobrą sprawę. Rodziny raczej tak w sposób naturalny, prawda? Tak jak każdy z nas funkcjonuje w takim rytmie dobowym, tygodniowym, miesięcznym, to jest naturalne. No ale mało kto funkcjonuje w rytmie kwartalnym, no bo kwartał jest jednak takim okresem nieco sztucznym. Natomiast wielu z nas funkcjonuje w takim rytmie semestralnym. To są, prawda, dzieci, dzieci szkolne, tutaj narzucają ten rytm i przedszkolne, ale też przecież wszyscy działamy w takich, no ja lubię tak do tego podchodzić, w takich trzech okresach. To znaczy od wakacji do Świąt Bożego Narodzenia. Zresztą w tym roku, a to jest podcast nagrywany w 2025 roku, no pytanie, kiedy jest emisja, to trudno teraz wyliczyć. Są bardzo długie święta, przynajmniej tak to się jeszcze w Warszawie zgrywa z feriami, że właściwie idzie się na chwilę po tych długich świętach Bożego Narodzenia do szkoły i potem już zaraz są ferie. Więc od września do Świąt Bożego Narodzenia, od Świąt Bożego Narodzenia do Świąt Wielkanocnych. Dlaczego? No to też jest taki specyficzny okres, prawda? Jest zimowo, tam po drodze są ferie, ale właśnie ten odcinek między Bożym Narodzeniem a feriami to jest zazwyczaj za krótki, żeby jakoś tak na niego spojrzeć. Natomiast od Świąt Wielkanocnych, co zresztą jest oczywiste, bo to są święta właśnie wiosenne, zaczyna się też jakby trochę inny etap. Wtedy się zaczyna wiele takich w rodzinach, wiele takich jakichś imprez, jakichś pikników, jakichś występów, których kumulacja przychodzi w czerwcu. O, w maju są komunie, więc a tu maj to już właściwie tuż po Świętach Wielkiej Nocy. Więc od Świąt Bożego Narodzenia do Świąt Wielkiej Nocy, no i potem od Wielkiej Nocy do wakacji, może nawet z wakacjami włącznie.

Mikołaj Foks: Wydaje mi się, że to są takie trzy naturalne etapy każdego roku w rodzinach i myślę sobie, że można o nich pomyśleć i zastanowić się, w jaki sposób je można wykorzystać. I można je wykorzystać zgodnie z techniką, którą opisał autor książki „12-tygodniowy rok”, chyba tak ta książka się nazywała. I ja za chwilkę, Marcin, tobie oddam głos, bo ty o tej książce powiesz lepiej. I tylko zanim to zrobię, to chcę powiedzieć, że no rzeczywiście, zobaczcie, tak jest, że my właściwie kolejny odcinek mówimy o tym, że zapraszamy was, żeby się w jakimś odcinku czasu zatrzymać i przyjrzeć temu, jak ten odcinek czasu jest, jaki on był za nami i jaki jest przed nami. Tylko, że każdy z tych odcinków czasu służy czemuś troszeczkę innemu. Te zadania się oczywiście zazębiają, ale tutaj właśnie mamy okazję, żeby nie działać w takich planach „a, no w tym roku to zrobię”, prawda? No i mówię „ale to już w grudniu, jeszcze mam dużo czasu, bo jest styczeń, to w grudniu to zrobię”. Ten rok sobie jakby skracamy, ten czas, w którym mówimy „o, kiedyś to zrobię” i rzeczywiście to się staje bardziej realne, prawda? No do świąt to zrobię. Oczywiście są tacy, którzy mówią „do świąt”, prawda? Ale których i którego roku? Ale rzeczywiście to trochę bardziej mobilizuje i trochę bardziej urealnia, kiedy różne rzeczy należy zacząć robić albo jak je sobie poplanować, żeby do świąt się wydarzyły. Wiem, że niektórzy robią takie rzeczy, że na przykład do różnych świąt czy uroczystości zrzucają jakąś wagę, prawda? No rzeczywiście, to jest w sumie niezły pomysł, bo łatwiej się zmobilizować, mówiąc „hej, za cztery miesiące chciałbym mniej ważyć, bo to wtedy czuję, że muszę to zacząć robić teraz”, albo „hej, za rok chciałbym mieć mniej ważyć, no ale to spokojnie, to jeszcze pół roku mogę z tymi chipsami się przyjaźnić”.

Marcin Kwieciński: 12-tygodniowy rok pracy. Tak naprawdę w tej technice, którą chcemy dzisiaj zaproponować, chodzi o nałożenie sobie pewnej klamry. I właśnie, możemy wziąć te klamry takie naturalne wynikające z cyklu rodzinnego, możemy też oczywiście wziąć klamry kwartalne. Wtedy to jest po prostu styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, listopad, grudzień.

Marcin Kwieciński: Które klamry weźmiemy, wszystko jedno, ale bardzo ważne jest to, żeby działać w tych klamrach. Bo jeżeli mówimy o ludziach, którzy poszukują rozwiązań, które usprawnią im zarządzanie czasem w rodzinie, to tak naprawdę rzadko kiedy te osoby potrzebują jakichś magicznych technik, magicznych narzędzi, cudownych rozwiązań, które, jak ja to często mówię, pozwalają szybciej machać łopatą. Albo robić zamiast pięciu zadań dziennie, pięćdziesiąt zadań dziennie, bo to nie tu jest ta sztuka efektywności. Sztuką efektywności jest to, że my świadomie wybieramy pewne rzeczy do realizacji, a później je realizujemy, nie dając się rozproszyć.

Marcin Kwieciński: I teraz oczywiście każdy z nas ma też, będzie miał też różne możliwości. Jedni są w stanie wziąć więcej tych rzeczy na siebie w danym na przykład kwartale, czy w danym okresie między Świętami Wielkanocnymi a wakacjami, inni mniej, bo to zależy i od indywidualnych predyspozycji, od układu rodzinnego, od tego, ile mamy dzieci w rodzinie chociażby, czy od możliwości na przykład finansowych, które posiadamy. Natomiast niezależnie od sytuacji tej zewnętrznej, yyy bardzo ważne jest to, żeby właśnie dokonywać takiego wyboru.

Marcin Kwieciński: Yyy I tu rzeczywiście 12-tygodniowy rok yyy pokazał bardzo taką ciekawą perspektywę, że jeżeli my sobie skrócimy tą perspektywę roku do perspektywy kwartału, czyli de facto 12 tygodni, tu nie chodzi o tą dokładną dwunastkę, czy to będzie 12, czy to będzie 14, chodzi o to, że to jest dużo bardziej wymierne. Uświadomienie sobie, że ta klamra to jest tak naprawdę kilka, kilkanaście tygodni, w które ja potrzebuję się sprężyć, czy my jako rodzina potrzebujemy się sprężyć, żeby pewną rzecz osiągnąć.

Marcin Kwieciński: Właśnie, zrobić remont, zakupić czy wymienić samochód, posprzątać garaż, czy yyy jakiś na przykład pozbyć się niepotrzebnych rzeczy z mieszkania. Bo myślę, że to jest takie częste też wyzwanie w wielu rodzinach, że gromadzi się dużo rzeczy, które już są niepotrzebne, czy tych tak zwanych przydasi, czy tych rzeczy, które były potrzebne kiedyś w poprzednim sezonie życia naszej rodziny i nie ma kiedy tego wywieźć, sprzedać, yyy wydać, czy czy po prostu wyrzucić, jakoś zutylizować. I to też może być taka właśnie decyzja, że w tym najbliższym kwartale na przykład zminimalizujemy liczbę tych rzeczy.

Marcin Kwieciński: Czy w ogóle mamy jakąś zaległą sprawę, na przykład formalnoprawną, nie wiem, domknięcie jakiegoś kontraktu, na przykład nie wiem, wynajmu, czy sprzedaż mieszkania, czy może jakieś uporządkowanie dokumentacji właśnie związanej z jakimś procesem właścicielstwa, jakimś procesem też związanym z jakąś odpowiedzialnością, którą mamy. No dużo tych takich rzeczy jest, które właśnie nie da się ich zrobić w tydzień, często też nie da się ich zrobić w miesiąc i jeszcze często one mają taki parametr, w zasadzie to się nic nie stanie, jeżeli w tym miesiącu to się nie wydarzy. Że no tyle z tym żyliśmy, yyy to jeszcze ja tam w tym miesiącu to jeszcze jeszcze możemy sobie odpuścić. I właśnie ta perspektywa tej klamry kwartalnej pozwala nam wziąć tutaj byka za rogi i podjąć decyzję, no dobra, to już przyszedł ten czas, to jest nasza wspólna rodzinna decyzja, że to robimy.

Marcin Kwieciński: Tak sobie myślę teraz, jak o tym zacząłem mówić, że tak poszliśmy w kierunku odpowiedzialności, tych takich ciężkich obowiązków, tak to może być odebrane, ale również to samo dotyczy tych takich przyjemności. Chcemy wyjechać gdzieś rodzinnie, chcemy zrobić jakąś fajną, wyjątkową randkę, a chcemy spędzić jakoś atrakcyjnie czas yyy właśnie czy na łonie przyrody, czy yyy czy w gronie mniejszej bądź większej rodziny, na przykład zorganizować zjazd rodzinny. Ostatnio jeden ze znajomych opowiadał mi, że właśnie zorganizowali zjazd rodzinny, cała rodzina i taka ta bliższa, ale też ta taka dalsza yyy zjechała się, w ogóle cały tydzień ze sobą spędzali, świętowali, celebrowali, no i zorganizowanie takiego zjazdu to była ogromna inicjatywa. yyy No ktoś wziął za nią odpowiedzialność, wiele osób się tutaj zaangażowało, bo to było i zapewnienie atrakcji, i właśnie tego cateringu, yyy i również no takiej kwestii logistyki, noclegów chociażby.

Marcin Kwieciński: I rzeczywiście, no jak rozmawialiśmy, zrobiliśmy takie odtworzenie, yyy no to u nich to się zaczęło, że po prostu właśnie w tej takiej klamrze podjęli decyzję, o, w tym kwartale, właśnie w tym okresie wakacyjnym, akurat tutaj to to to to było w okresie wakacyjnym, zrobimy taki zjazd rodzinny. I to się już w zasadzie zaczęło yyy po Świętach Wielkiej Nocy yyy przygotowania do tego, żeby to się mogło wydarzyć właśnie w sezonie wakacyjnym.

Marcin Kwieciński: Ogarnij chaos. Mikołaj, z twojej perspektywy, co jeszcze tutaj w tym temacie?

Mikołaj Foks: Wiesz, no z mojej perspektywy to jest to, że no rzeczywiście wszelkie takie rzeczy, jak nie wiem, remonty, no to jest dużo łatwiej, wiesz, powiedzieć sobie, że jej się zrobi za rok, na jakie się mówi, że jej się zrobi do najbliższych świąt. No to też zupełnie inaczej też uwzględniasz pogodę. No to po prostu są, wiesz, to jest dużo bardziej realne, dużo większe urealnienie jakichś takich, wiesz, działań. Także ja bym po prostu zachęcał, żeby yyy może właśnie nie powielać, chociaż ten przegląd taki właśnie kwartalny, czy w tym podziale tych tego roku na trzy, yyy z jednej strony to się wydaje być naturalne, żeby może w jakimś sensie nawiązać do tego, co przeglądaliśmy sobie w takim takich interwałach miesięcznych, prawda, na ile na ile to, co tam się działo, tutaj się realizuje. Ale ja bym po prostu chyba to wykorzystał jednak właśnie do planów, nie do takiego czyszczenia tych złogów. To znaczy powiedzenie sobie, kurczę, co jest ważnego do zrobienia, co tak nam zawsze tutaj gdzieś tam schodzi na dalszy plan i w perspektywie roku się nie udaje. Ale zachęciłbym do jeszcze jednej rzeczy.

Mikołaj Foks: Były kiedyś takie badania dotyczące organizacji, w sensie firm, jakichś organizacji pozarządowych, prawda, różnego rodzaju też instytucji państwowych, publicznych. I w tych badaniach wykazywano, jak działają cele na te organizacje. I pokazywano, to było tak dość zaskakujące, że jeśli tam było chyba dziesięć kluczowych celów, ja to troszkę z głowy mówię, więc trochę mogę tutaj oszukiwać, no to się okazywało, że najczęściej z tych dziesięciu żaden cel nie był realizowany. Jak tam było tych celów chyba tam do pięciu, to tam się zdarzało, że jeden był zrealizowany, czy coś takiego, czy dwa może. No a jak był jeden określony, no to zrealizowany był ten jeden i najczęściej całkiem dobrze. I myślę sobie, że w takich działaniach kwartalnych też nie chodzi o to, żebyśmy my sobie teraz zapakowali na taczkę po prostu niewyobrażalnej ilości rzeczy. Tylko żebyśmy sobie powiedzieli, kurczę, no to zróbmy tę jedną rzecz, nie? I potem się nawet nie ucieszyli, i pomyśleli, to takie proste.
Mikołaj Foks: Tak zazwyczaj to jest, te proste rzeczy to są trochę jak remonty, które myślimy, że będą kosztowały 100 zł, a kosztują przeważnie 100-150 zł, nie? Czyli tak półtora raza, niektórzy 200 nawet płacą. Więc lepiej rzeczy realistyczne, pociągające, można zastosować technikę celów SMART, tak? Czyli takie proste, mierzalne. Czy ty mówisz trochę inaczej? Według ciebie są cele… W Ogarnij Chaos mamy cele ZOOM. ZOOM, właśnie, właśnie. Zapisane, określone w czasie, osiągalne i mierzalne.

Mikołaj Foks: No więc właśnie. W SMART ja jeszcze lubię to, że SMART są takie trochę jakby atrakcyjne. I niektórzy tą literkę A, tam są różne sposoby, prawda? Z tego SMART, jak te literki tłumaczyć. Niektórzy tę literkę A tłumaczą, że one są attractive. Albo, że właśnie słowo SMART mówi, że to jest takie właśnie SMART. Takie, no nie wiem, inteligentne, sprytne, takie fajne. Więc myślę, że ta fajność, taka atrakcyjność, że to będziemy mieli właśnie nadawanie w tych celach czegoś takiego, że o, to będzie fajnie, że tam właśnie powiesimy sobie huśtawkę, bo nie wiem, taką większą i na niej będziemy mogli usiąść i sobie, nie wiem, razem popatrzeć na zachód słońca. No trochę wymyślam, prawda? Że jest w tym ten element po prostu atrakcyjności. No to tyle z mojej strony.

Marcin Kwieciński: Skoro jesteśmy w tym szpitalu i chcemy się tutaj tak doradzać, co zrobić, żeby te elementy funkcjonowania w rodzinie pod kątem zarządzania czasem działały, to ja bym chciał jeszcze powiedzieć o jednej funkcji przeglądu tego kwartalnego. Dodatkowej funkcji do tego radzenia sobie z zaległościami i zwiększania efektywności. I to jest przeciwdziałanie wypaleniu.

Marcin Kwieciński: I najczęściej wypalenie nam się kojarzy z wypaleniem zawodowym, rzeczywiście, któremu warto świadomie przeciwdziałać. I coraz więcej firm przeciwdziała wypaleniu zawodowemu, bo widzą, że po prostu wypalony pracownik z powodu często też przeciążenia różnymi odpowiedzialnościami, to po prostu mało efektywny pracownik i też taki pracownik, którego łatwo utracić.

Marcin Kwieciński: Myślę, że mało się mówi o wypaleniu w ogóle życiowym i rodzinnym, a jednocześnie statystyki różnych chorób typu depresja, też wskaźnik rosnących samobójstw, to myślę, że szczególnie też w kontekście mężczyzn to ważny element. Pokazuje, że częścią naszego takiego świadomego funkcjonowania w rodzinie i zarządzania sobą, czy swoim czasem rodzinnym, to jest również zadbanie o to, żeby się w tym wszystkim nie wypalić.

Marcin Kwieciński: I myślę, że przegląd kwartalny to jest taki dobry moment, żeby raz na te trzy miesiące wrócić do swoich takich najważniejszych priorytetów, poczucia sensu, przypomnieć sobie, o co mi w życiu chodzi. W takiej metodzie, którą stosujemy w Ogarnij Chaos, to jest metoda Life Focus, budujemy taką świadomą wizję tego, o co mi chodzi życiowo, co jest dla mnie ważne w każdym ważnym obszarze mojego życia. Odkrywamy też, co mnie napędza, jakie są moje główne motywacje i doprowadzamy do tego, że my mamy pewien pomysł na siebie.

Marcin Kwieciński: I dzisiaj nie będzie o budowaniu tego pomysłu, ale przegląd kwartalny to takie czterokrotne czy trzykrotne zatrzymanie się w ciągu roku. To jest dobry moment, żeby sobie ten pomysł odświeżyć, yyy przejrzeć notatki, posiedzieć z tym trochę, też yyy zrobić takie właśnie, ja to mówię, sczytanie tych własnych aspiracji, przypomnienie sobie, co jest dla mnie w życiu ważne, też yyy takie krytyczne spojrzenie, czy ja rzeczywiście tym żyję, co ja sobie wymyśliłem, bo może było tak, że sobie zrobiłem projekt swojej przyszłości, yyy zastanowiłem się, yyy stworzyłem te swoje aspiracje, ale później one właśnie wylądowały w szufladzie yyy i w ogóle ta bieżączka mnie od tego oddaliła.

Marcin Kwieciński: Zobaczyć, co poszło dobrze, co idzie dobrze, że możemy zobaczyć, że już pewne rzeczy się zrealizowały, yyy że rzeczy, że te rzeczy są obecne w moim życiu, zobaczyć, czego jeszcze brakuje i kwartał jest też dobrym momentem wyciągania lekcji. Czego ja się w ogóle nauczyłem, nauczyłam, czego my jako rodzina się nauczyliśmy? No właśnie, minął kolejny okres, na przykład od Świąt Bożego Narodzenia do Świąt Wielkiej Nocy, czego nas ten czas okres nauczył? Jaką tutaj lekcję bierzemy z tego okresu? Czyli nie tylko skupienie na zaległościach i na znowu na tej efektywności, ale też taka refleksja, w jakim kierunku podążam.

Mikołaj Foks: To, co powiedziałeś, jest też o tyle ważne, że myśmy o tym powiedzieli, zaczynając odcinek, że mamy tendencję, żeby robić przeglądy i plany zazwyczaj w takim cyklu rocznym. I to jest, myślę, super, jeśli nasze aspiracje, przynajmniej mamy chwilkę, żeby się przy nich zatrzymać częściej niż raz w roku, bo może się okazać po roku, że właśnie, tak jak powiedziałeś, odłożyliśmy do szuflady coś, co było bardzo ważne, albo że w ogóle robimy coś, czym nie powinniśmy się zajmować, bo jest coś jeszcze istotniejszego.

Mikołaj Foks: Więc rzeczywiście szkoda czekać aż 12 miesięcy na taką konstatację. I myślę sobie, że to jest właśnie bardzo, no bardzo ważne, żeby żeby to sprawdzać sobie częściej. I chyba to przede wszystkim o tym jest dla mnie, żeby tego czasu po prostu nie stracić, który jest nam dany. Tylko zastanawiam się, na ile to jest w takim rodzinnym planowaniu, na ile to jest właśnie działanie samodzielne, a na ile wspólne. Może to jest też takie działanie, w którym możemy zrobić samodzielnie, a przy okazji wspólnie trochę sobie powiedzieć nawzajem o tym, tak? Taki kawałek komunikacji.

Mikołaj Foks: No i wreszcie myślę sobie, że w jakimś sensie pewnie warto przeglądać swoje cele, aspiracje, nawet, nie wiem, w codziennym zatrzymaniu, czy cotygodniowym, czy comiesięcznym, ale rzeczywiście perspektywa kwartału, czy takiego okresu bardziej czteromiesięcznego, no daje jednak taki większy obrazek. Więc chyba to jest najwłaściwszy moment, nawet tak bym powiedział, na przeglądanie tych aspiracji. Może nawet właściwszy właśnie niż rok, bo rok jest po prostu zbyt długi.

Marcin Kwieciński: Ja mam taką obserwację, że właśnie to, o czym mówimy w dzisiejszym odcinku, będzie rosło na znaczeniu w kolejnych latach. To podejście roczne, takie klasyczne, ono było pewnym rozwiązaniem w wolniej zmieniającym się świecie. Wydaje się, że dynamika zmian w świecie bardzo przyspiesza. Ta bieżączka, której my doświadczamy, i złożoność życia, te zmiany, których doświadczamy, są coraz szybsze.

Marcin Kwieciński: I wydaje się, że ta kwestia operacyjności, czyli te przeglądy tygodniowe, dzienne, miesięczne, są raczej takim miejscem, no że jednak my jesteśmy w trybie bieżączki, a potrzebujemy takiego zatrzymania właśnie co trzy, cztery miesiące, żeby się upewnić, że no my jeszcze nie zwariowaliśmy, że świat nie zwariował, że jesteśmy na swoim miejscu, złapać też kontakt ze sobą samemu indywidualnie, ale też złapać kontakt rodzinny, też sobie przypomnieć, po co my jesteśmy rodziną. Więc jakby moja perspektywa jest taka, że to będzie rosło na znaczeniu, myślę, że też się będzie popularyzowało, a w kontekście tego, co powiedziałeś, czy to robić indywidualnie, czy w rodzinie, niesamowite jest to, jak yyy rodzina robi Life Focus, czyli właśnie na przykład w związku dwie osoby świadomie zaprojektują swoją przyszłość.

Marcin Kwieciński: I z jednej strony każda z nich odpowiada sobie, co jest dla niej ważne, ale później jest też taka przestrzeń, gdzie te dwie osoby kalibrują te swoje indywidualne aspiracje w kontekście życia rodzinnego. Że no skoro my tutaj jako rodzina razem sobie idziemy przez to życie, yyy no właśnie, to czy to czy to my się tutaj jakoś bardzo yyy szarpiemy, że jedno w jedną stronę, drugie w drugą stronę, czy właśnie jakoś tutaj unifikujemy, a może właśnie tworzymy przestrzeń na to, żeby każde z nas te te swoje aspiracje mogło yyy zrealizować. I znowu w takim codziennym, operacyjnym działaniu nie ma czasu na przypominanie sobie yyy o takich kwestiach.

Marcin Kwieciński: Tutaj ten właśnie interwał trzy, czteromiesięczny to jest idealny interwał na to, żeby odbyć rozmowę, przypomnieć sobie, też zobaczyć, że może się zmienia jakiś sezon życia rodzinnego. To bardziej w roku, ale w kwartale możemy już coś na horyzoncie zobaczyć, że że właśnie, no że że że może nam się zmieniają jakieś potrzeby, oczekiwania, coś w tej naszej rodzinie może się zmieniać. To jest taki bezpiecznik wczesnego wykrywania, że że może właśnie nadchodzi jakaś zmiana i może warto się do niej przygotowywać.

Mikołaj Foks: Marcin, dużo inspiracji, ale czy podpowiesz narzędzie, które może nam pomóc zrobić przegląd kwartalny?

Marcin Kwieciński: Tak, właśnie, bo ja bym chciał, żeby ten odcinek też był bardzo pragmatyczny i nie jest łatwo zmotywować się do działania w takim trybie, o którym my tutaj sobie powiedzieliśmy. Czyli wybieramy kwartał, później jeszcze miesiąc, co miesiąc sobie sprawdzamy, czy idziemy we właściwym kierunku, później co tydzień yyy pilnujemy tego kierunku, no i codziennie wybieramy yyy te najważniejsze na dany dzień. A jakbym miał podpowiedzieć jedno takie lekarstwo, takie narzędzie, które które rzeczywiście nas będzie trzymać w ryzach, żeby te rzeczy nam wychodziły, te rzeczy, o których tutaj mówimy w tych rekomendacjach szpitalnych, to ja bardzo polecam zapoznać się z czymś, co się nazywa Full Focus Planner.

Marcin Kwieciński: To jest papierowy notatnik i co tu może być zdziwieniem dla wielu słuchaczy, ja Marcin Kwieciński, tu promotor cyfrowych rozwiązań, nagle o papierowym planerze mówi, ale tak, uważam, że narzędziem, które trzyma nas w ryzach, jest papierowy planer, który właśnie jest zaprojektowany do tego, żeby prowadzić nas w tych rytmach kwartalnych, przez przegląd miesięczny, przez przegląd tygodniowy i skupiając się każdego dnia na rzeczach najważniejszych. To jest planer, który został właśnie zaprojektowany do takiego rytmu. Jego można sobie zamówić, każdy planer odpowiada jednemu takiemu kwartałowi, można go sobie zamówić na jeden kwartał, można go sobie zamówić na cały rok z góry i on właśnie nas poprowadzi przez to, co my tutaj mówiliśmy. Zaprojektowanie kwartału, przegląd miesięczny, wybór priorytetów tygodniowych i później wybór priorytetów dziennych. Full Focus Planner. Moim zdaniem ciężko znaleźć coś lepszego, co pozwoli nam tutaj wdrożyć właśnie ten rytm do naszego działania.

Mikołaj Foks: To był przełomowy odcinek. Marcin Kwieciński polecił papierowe narzędzie. Piekło zamarzło, świat się skończył. Tak jest.

Mikołaj Foks: Mam poczucie, że doskonale żeśmy podprowadzili temat przyszłego odcinka i że w jakimś sensie też wprowadzeniem do przyszłego odcinka było to, co powiedziałeś, zaprojektowanie życia. Wiesz, jak to usłyszałem, to sobie pomyślałem o wielu moich dobrych znajomych, przyjaciołach, którzy gdyby usłyszeli to zdanie, kto wie, a może słuchacie, to was pozdrawiam, to by powiedzieli: „O nie, to już przestaję tego słuchać, jeszcze życie mi będą projektować.”

Mikołaj Foks: I tu tak, że teraz, teraz tak po prostu orka i wyrzekamy się wszystkiego, że projektujemy życie, którym kiedyś będziemy szczęśliwi za tysiąc lat, do których w ogóle nie dożyjemy nawet. Słuchajcie, to jest, znaczy to, jak na ile znam Marcina i na ile, tak mi się wydaje, co słyszę pod spodem, to jednak jest o tym, jak każdego następnego dnia chcielibyśmy żyć, jakimi wartościami, co jest dla nas ważne, w jaki sposób, jak sobie wyobrażamy to życie i po prostu sobie spokojnie do niego dążyć, niekoniecznie wyrzekając się, prawda? Teraz zamknę oczy i będę, przeżyję wielkie, wielkie jakieś nieżycie, żeby kiedyś w przyszłości dalekiej żyć. To chyba nie o to chodzi, to bardziej chodzi o to, żeby mieć wizję tego, jak każdego kolejnego dnia chcemy żyć.

Mikołaj Foks: No i to w gruncie rzeczy można robić, są na to przykłady i to jest bardzo ciekawe i bardzo inspirujące. Jak coś przekręciłem, to możesz mnie poprawić, a jak powiesz, że w miarę okej, to myślę, że możemy się żegnać i zapraszać na następny. No i polecić materiały oczywiście, które znajdziecie w opisie do tego odcinka, gdzie mogli kliknąć i tam jest też link, yyy który pewnie już dobrze znacie, gdzie są materiały dodatkowe do odcinka. Jakbyście nie znali, to przypomnę: ogarniachaos.pl/zarządzanieczasemwrodzinie. Zapraszamy do pobrania tych materiałów.

Marcin Kwieciński: Tak, zdecydowanie myślę, że jeżeli podaliśmy dzisiaj sporo inspiracji dotyczących tego, co warto przeglądać. Ten dzisiejszy odcinek łączy się też z odcinkiem właśnie przeglądu miesięcznego, czyli tego poprzedniego odcinka, więc myślę, że warto go posłuchać w pakiecie. Jeżeli nie słuchaliście tego o przeglądzie miesięcznym, to zapraszamy do odcinka yyy o tytule „Jesteś rodzicem, robisz to co miesiąc i zapewne robisz to źle.” A a tymczasem żegnamy się.

Mikołaj Foks: Mikołaj Foks.

Marcin Kwieciński: I Marcin Kwieciński.

Mikołaj Foks: Mówimy do usłyszenia.

Marcin Kwieciński: Do usłyszenia. Ogarnij chaos.

Stworzone w serwisie interankiety

💬 Porozmawiajmy

Zapraszam Cię do dyskusji w komentarzach na temat tego odcinka.

Leave a Reply