
W trzydziestym trzecim odcinku podcastu “Ogarnij Chaos®” zapraszamy do posłuchania rozmowy na temat strachów i lęków w miejscu pracy. Zwracamy uwagę na 4 najczęściej pojawiające się lęki, które prowadzą do tego, że bierzemy na siebie za dużo obowiązków. Sprawdzamy czy strach ma wielkie oczy oraz podpowiadamy jak sobie z tymi lękami radzić.
Zapraszamy do posłuchania!
Zapraszamy do posłuchania!
(jeżeli nie widzisz powyżej odtwarzacza podcastu kliknij w ten link)
Podcast dostępny jest również na Youtube:
Transkrypt
Marcin Kwieciński
Ogarnij chaos Podcast o tym, jak wyjść z przepracowania
Mikołaj Foks
I zacząć robić to, co naprawdę ważne. Marcin ważne. I Mikołaj Fox,
Marcin Kwieciński
autor projektu Zawód ojciec. Witamy w kolejnym odcinku naszego podcastu. Kontynuujemy tematykę tego, że bierzemy na siebie za dużo, że mamy za dużo spraw na głowie I dzisiaj przyjrzymy się takiej sytuacji, kiedy mamy za dużo, ponieważ boimy się, ponieważ strach powoduje, że wchodzimy w takie obszary I bierzemy na siebie za dużo.
Mikołaj Foks
Czyli mówiąc krótko powiemy o czterech rzeczach, których boją się w pracy specjaliści. No to co? No to nie ma co? Do brzegu od razu, raz, dwa, trzy. Czego boją się w pracy specjaliści?
Marcin Kwieciński
To może do brzegu, znaczy wyjaśnijmy może słowo specjaliści, bo tutaj
Mikołaj Foks
Oczywiście.
Marcin Kwieciński
Mieliśmy sobie takie też założenie, że dzisiaj porozmawiamy tylko o roli takich indywidualnych specjalistów, indywidualnych kontrybutorów, czyli osób, które są w rolach specjalistycznych, bo oczywiście I menedżer może być specjalistą I I przedsiębiorca może być specjalistą w tym, co robi, ale dzisiaj chodzi nam o takich pracownikach, którzy pracują dla menedżerów, dla przedsiębiorców, są specjalistami w swoich dziedzinach, mają jakąś swój ogródek, swój kawałek pracy, którą mają wykonać, którą wykonują. I właśnie dzisiaj chcielibyśmy się przyjrzeć tym, czego takie osoby często się boją w pracy I 10 strach przed tym właśnie powoduje, że mogą wejść w obszar przeciążenia.
Mikołaj Foks
No dobrze, czyli to nie są menadżerowie, którzy zarządzają jakimś obszarem, jakimś zespołem, tylko to są ci, którzy dowożą bardzo specjalistyczne produkty. Tak sobie powiedzmy, prawda? Czy to będą jakieś umowy, czy to będą właśnie jakieś harmonogramy, czy to będą bardzo różne rzeczy specjalistyczne, czy chociażby Programują.
Marcin Kwieciński
Czy chociażby po prostu zajmują się jakimś swoim wycinkiem pracy, typu rozliczenia, raportowanie, czy przygotowywanie jakichś dokumentów. To ta specjalizacja może być naprawdę w różnych dziedzinach. Żebyśmy też nie poszli w taki obszar, że to są tylko eksperci, takie pojedyncze, wybitne jednostki, którzy po prostu właśnie specjalizują się ekspercko w czymś. Nie, tu mówimy po prostu o pracownikach, którzy są częścią zespołu, mają swojego menadżera, mają swój ogródek do ogarniania.
Mikołaj Foks
Czego się boją takie osoby?
Marcin Kwieciński
Boją się między innymi tego, żeby odmawiać. To jest chyba jeden z najczęstszych strachów, który się pojawia, właśnie związany z tym, żeby powiedzieć nie.
Mikołaj Foks
I to jest temat, którym my się w ogóle zajmujemy, zobacz, cały czas, bo I 10 temat właśnie mówienia nie, I 10 temat wrzutek, I 10 temat wokół tego brania jeszcze więcej, więcej, więcej, no to jest wszystko, co wraca, prawda? Wraca. Jakoś w każdym obszarze.
Marcin Kwieciński
Tak, zdecydowanie. Jesteśmy ludźmi społecznymi często, czy istotami społecznymi. Chcemy mieć świetne relacje. Chcemy, żeby nasi współpracownicy, nasi przełożeni byli z nas po prostu zadowoleni, zadowoleni z naszej pracy I to też często utrudnia takie właśnie stawianie granic, czy wręcz wycofywanie się z jakichś zobowiązań, a przynajmniej informowanie o tym, że słuchaj, no nie zajmę się tym, nie jestem w stanie się tym zająć albo nie dam rady się tym zająć.
Mikołaj Foks
Dlaczego te osoby boją się odmówić?
Marcin Kwieciński
To jest dobre pytanie, bo myślę, że powodów jest bardzo wiele I to w zasadzie jak sobie przejdziemy przez te wszystkie rzeczy, których się boimy, to tam pod spodem właśnie jest coś takiego, co 10 strach potęguje. Tak naprawdę patrząc z perspektywy tego strachu, a tak naprawdę nie strachu, tylko lęku, bo to też jest taka ciekawa subtelność, że my nie tyle się boimy, co się lękamy.
Mikołaj Foks
Czym się różni strach od lęku?
Marcin Kwieciński
Strach od lęku w dużym uproszczeniu różni się tym, że sytuacja jest hipotetyczna. My się lękamy hipotetycznych sytuacji, natomiast strach wynika z tego, że sytuacja jest rzeczywista. My już jesteśmy w sytuacji, gdzie rzeczywiście coś złego nam się może zdarzyć. To wtedy się boimy. Natomiast jeżeli jeszcze się nie zdarzyło, jeszcze nie znaleźliśmy się w takiej sytuacji, ale sobie wyobrażamy, że jak coś pójdzie nie tak, to nam się coś stanie, to to jest lęk. No to tak w dużym uproszczeniu. My często się różnych rzeczy lękamy I chyba takim, bo ja chyba nie jestem w stanie podjąć się wymieniania wszystkich przyczyn lęków, dlaczego my się boimy odmówić, natomiast takim częstym lękiem to jest strach przed, czy nawet może czasami strachem, ale raczej lękiem, to jest to, że ktoś mnie oceni albo że stracę zatrudnienie.
Czyli jeżeli ja nie będę tego wszystkiego brać na siebie I nie będę mówić tak, to generalnie ci moi współpracownicy, ci moi menedżerowie powiedzą nie nadajesz się do tej roboty albo powiedzą nie da się z tobą współpracować albo wystawią mi oceny. W korporacjach bardzo często też są systemy ocen I jednym z takich czynników, który jest mierzony to czy z daną osobą dobrze się współpracuje. I bardzo często tutaj, rany, przecież jak ja zacznę stawiać granicę, to później w tych ankietach mi wyjdzie, że ze mną się nie da współpracować albo ciężko się współpracuje, a to się przełoży albo na moje zatrudnienie, albo na moją premię, albo na jakieś benefity dodatkowe. A ty z jakimi lękami się spotykasz tak twoim otoczeniu? Jak ludzie nie chcą odmówić, generalnie biorą na siebie dużo, to czego oni się tam lękają?
Mikołaj Foks
Wiesz co, może najpierw powiem, że bardzo mi się podoba to rozróżnienie na strach I lęk, bo zobacz, że my przecież nawet mówimy o czymś takim jak stany lękowe. I kiedy mówimy stany lękowe, to od razu przychodzi nam do głowy jakiś stan bardziej psychiczny niż rzeczywistość. Czyli że ktoś może widzieć drzewo, a wydaje mu się, że to jest jakiś wielki potwór. I tak samo jest tutaj, że w różnych sytuacjach zawodowych ktoś może lękać się, tak wpadać w te stany, mimo że tak naprawdę po drugiej stronie nie ma zagrożenia. Znane są takie historie myślenie nieraz z wielu miejsc pracy, gdzie gdzie ktoś drżało właśnie chociażby o to, że zostanie zwolniony, a okazywało się, że ta umowa to na niego właściwie już czeka, tylko ktoś nie wiedział, że ona czeka albo ktoś zupełnie zapomniał, że ona właśnie ma być teraz przedłużona, a będzie kiedy indziej. I z zupełnie niepotrzebnych powodów ktoś wpadał właśnie w jakiś taki obszar twoją terminologią. Teraz już będziemy się posługiwać, czyli już może strachu, bo może już sobie wyobrażał, że to dana rzecz się dzieje.
Myślę, że te dwie rzeczywistości, o których powiedziałeś, to znaczy, że właśnie zostanę potraktowany jako osoba nie do współpracy albo że zostanę po prostu zwolniony. To są, to są dwie ważne rzeczywistości. Mnie się wydaje, że ważnym też takim obszarem, czego ludzie się boją, to są po prostu konflikty. To, że się skonfliktuje z kimś innym, a to się przełoży w sumie na te dwie rzeczy, o których mówiłeś. Ale lepiej się nie konfliktować, bo nie wiadomo co ta druga osoba może, jaki ona ma wpływ, komu powie, że ja robię tak, a nie inaczej. No I teraz właściwie pytanie, które przychodzi mi od razu do głowy I nad którym możemy się chwilę zastanowić. Czym to skutkuje dla organizacji?
Jeśli pracownicy nie mówią tego, co myślą, a mogą myśleć np. Że jakiś system nie działa, prawda? I co się wtedy dzieje, kiedy tak bardzo boją się o zatrudnienie, o własną umowę, że są gotowi brać na siebie za dużo, więc kto wie, może na przykład nie dowozić różnych rzeczy albo dowozić je po łebkach. I jak to wpływa na organizację? Co się wtedy może wydarzyć?
Marcin Kwieciński
No właśnie, bo to jest w ogóle taki paradoks, że krótkoterminowo to w ogóle mamy, to jest super sytuacja, jak ktoś nam nie odmawia, zawsze mówi tak, zrobię, przyjmuję te wszystkie zlecenia. To jest właśnie paradoksalnie często taka cecha, że o, ale super, ta osoba to rzeczywiście z czym do niej nie przyjdę, to ona po prostu to robi I czy obiecuje, że to zrobią, bo to raczej jest obiecuję, że to zrobię, ale długoterminowo to tak się nie da, bo na poziomie takim osobistym to po prostu albo będziesz non stop w pracy I się wypalisz, albo po prostu w pewnym momencie utracisz tę reputację, no bo po prostu nie dowieziesz, nie wywiążesz się z tych wszystkich umów, które zawierasz z tymi ludźmi. To jest tak na poziomie tej kariery tej jednej osoby, która tak wszystko bierze I tak wszystkiego boi się odmawiać. Natomiast na poziomie organizacji to mamy ogromne kłopoty I z płynnością tego, jak organizacja działa, bo będą właśnie pojawiać się I opóźnienia, I jakieś eskalacje, I jakieś pretensje, I właśnie paradoksalnie znowu długoterminowo pojawią się konflikty, bo ktoś będzie miał pretensje, dlaczego coś jest niezrobione, dlaczego moja praca nie może iść, bo ty czegoś nie zrobiłeś, nie zrobiłaś. Więc jeżeli my rzeczywiście będziemy zawsze przyjmować, to za chwilę sobie wygenerujemy problem w zupełnie innych obszarach. I paradoksalnie to się może też skończyć tym, że rzeczywiście ludzie powiedzą no tak przyjmuję wszystko, ale z tą osobą nie da się pracować, a być może organizacja oceni, że rzeczywiście z takim specjalistą po prostu też nie da się długoterminowo współpracować I po prostu się rozstanie z taką osobą, która za bardzo się lęka.
Mikołaj Foks
Dla mnie w takich sytuacjach, kiedy ktoś zawsze przyjmuje wszystko z takim samym uśmiechem I z takim samym komentarzem, pojawia się pytanie czy to jest tak, że ta osoba jest parę opcji albo zadaniem tej osoby jest bycie takim strażakiem. No I powiedzmy, że mogą być takie funkcje, prawda? Czyli, że ktoś generalnie jest od przyjmowania różnych rzeczy, które się do tej osoby zgłasza. Są w organizacjach takie osoby trochę wielofunkcyjne. Drugim, drugą opcją jest to, że ta osoba nie ma specjalnie jakichś rzeczy do zrobienia, więc przyjmuje, bo też jest ok. Ale zawsze mam takie pytanie czy to znaczy, że teraz moja prośba, temat, z którym przychodzę jest najważniejszy dla tej osoby. Czyli jeżeli ja przychodzę z jakąś tak zwaną wrzutką, prawda?
I mówię, że słuchaj, teraz zajmij się właśnie tym I ta osoba odkłada wszystko I zajmuje się tym, to pojawia się coś moim zdaniem bardzo niebezpiecznego, to znaczy przekonanie u tej osoby, która przyszła, że mój temat jest traktowany jako priorytetowy, jako najważniejszy I również przekonanie u tej osoby, która dany temat przyjęła, że przyszedł, może ktoś kto np. Ma jakieś istotne stanowisko, przyszedł właśnie 10 Iksiński I 10 temat trzeba potraktować priorytetowo. I okazuje się, że obie te osoby zaczynają żyć w takim przekonaniu, że właśnie to teraz jest absolutnie najważniejsze. Wszystkie inne rzeczy schodzą na dalszy plan, ale nikt nie powiedział, że to jest najważniejsze. Możliwe, że to jest zupełnie w piątej, szóstej albo ósmej kolejności sprawa do załatwienia, ale pracujemy nad nią tylko dlatego, że opieramy się o czyjś strach wzbudzony na przykład autorytetem danej osoby.
Marcin Kwieciński
Albo presją. Bo to też jest autorytet.
Przyjdę, zacznę krzyczeć, podnosić głos. Tak, ja absolutnie mogę spowodować, że inni zaczną robić to, na czym mi zależy, mimo że to nie będzie najważniejsza rzecz w pakiecie tych zobowiązań tej osoby.
Mikołaj Foks
Ja to nazywam takimi sytuacjami, kiedy ogon wymachuje psem. Czyli jest organizacja, która powinna zająć się czymś, albo mamy coś zaplanowane, że się tym zajmiemy, sztab ludzi nad tym pracuje I przychodzi ktoś, kto tę rzeczywistość wywraca I on nawet może wywracać tę rzeczywistość nie bardzo świadomie. Mówi no przyszedłem, uznali, że to jest najważniejsze, nie mają nic ważniejszego. Super, bardzo dobrze. Zajmują się moimi tematami. No ale to trochę przestaje działać.
Marcin Kwieciński
Tutaj dwie rzeczy. Jedna to, że w takim lęku to my poświęcamy siebie na rzecz interesu tej osoby, która przychodzi, a tak naprawdę to poświęcamy właśnie też interes organizacji czy tego zespołu projektowego, w którym jesteśmy, bo właśnie, jeżeli ja będę cały czas brał to, co przychodzi, bo jestem w tym stanie lękowym, że o rany, ja muszę to w tej, tu, teraz rozwiązywać, to może się okazać, że doprowadzę do tego, że projekt, za który wzięliśmy jako zespół odpowiedzialność albo jakiś proces, którym się zajmujemy, po prostu będzie cierpiał. I to jest jakby trudne. Ale druga rzecz to jest jeszcze taka subtelność, jak połączyć to odmawianie z tym takim Po angielsku to jest can do approach czy can do antitude, takie nastawienie, że my jednak damy radę, że my jesteśmy tu po to, żeby sobie pomagać, że przecież właśnie ta współpraca polega na tym, że nie rzucajmy sobie kłód pod nogi, tylko weźmy to I zróbmy. Pomagajmy sobie. Może warto by powiedzieć, że to odmawianie to nie jest takie wieczne mówienie nie, że czego I ja się w ogóle nie zajmuję tymi twoimi tematami, nie przychodź do mnie, tylko to jest takie rozdzielenie. Jedno to jest to takie przyjęcie I ja cię wysłucham, ja cię mogę wysłuchać, czego ty potrzebujesz.
Jeżeli będzie sytuacja zagrożenia taka naprawdę typu życia I śmierci, to może nawet rzeczywiście rzucę wszystko I ci pomogę, ale nie oczekuj ode mnie, że zaraz po tym wysłuchaniu ja zawsze będę robić to, z czym ty przychodzisz, bo jedna rzecz to jest przyjęcie tego komunikatu, że ktoś czegoś ode mnie chce I tu nie zawsze muszę odmawiać, tu mogę go wysłuchać.
Mikołaj Foks
Mogę poświęcić 10 czas, prawda?
Marcin Kwieciński
Mogę właśnie tak, wejść w taką rozmowę, żeby zrozumieć z czym ktoś do mnie przychodzi albo mogę zapoznać się z mailem albo mogę na Teamsach czy na Slacku przeczytać, czego ludzie ode mnie chcą, ale to nie znaczy, że ja od razu zacznę się tym zajmować, bo właśnie to odmówienie, o którym my tutaj mówimy, to jest 10 stan, że ja mówię, o, teraz się tym nie zajmę, wybieram robienie czegoś innego. Oczywiście kiedyś się tym zajmę.
Kiedyś do tego tematu wrócę. A być może też ocenię, że to jest w ogóle poza moim obszarem I wtedy rzeczywiście nie zajmę się tym, ale to przynajmniej poinformuję tę osobę, że słuchaj, to nie jest coś, czym się będę zajmować, więc tutaj to łączenie czy rozróżnienie właśnie na 10 etap przyjmowania na zasadzie wysłuchania, czego ktoś chce, a później zajmowania się tym, podjęcia decyzji, że ja się będę tym zajmował. To może być takie Albo takie doświadczenie, że jest jakby też uwalniające dla wielu, że jeżeli to się rozłączy, to ktoś mówi A, no dobra, to jestem w stanie wtedy tym lękiem zarządzić, bo ja chętnie wysłucham tę osobę, ale później sobie w ciszy mojego gabinetu przeanalizuję, kiedy się tym zajmę.
Mikołaj Foks
Mam taką znajomą, która używa bardzo ciekawego sformułowania, ktoś do niej przychodzi I mówi, Słuchaj, czy ty byś mogła dla mnie to zrobić? Nie wiem, np. Dzisiaj na koniec dnia, a ona na to odpowiada dzisiaj na koniec dnia?
Po co czekać? Zrobi ci to od razu. I wtedy ta osoba zadaje pytanie: Naprawdę?
Nie, nie, naprawdę. Nie mogę tego dla ciebie zrobić, bo mam to, to, to, to I to. To trochę o takim przekonaniu, że niektóre zadania, no bo to też są różne zadania, niektóre zadania, które wydają się bardzo łatwe, to są takie różne zawody, np. Fotograf, prawda? Co to za problem, zrobić zdjęcie, daj spokój, bierzesz aparat, celujesz, naciskasz pstryk I już jest zrobione, tylko skopiować. Są takie rzeczy, które wydają się być bardzo proste, ale niekoniecznie są. No dobrze, to mały przerywnik humorystyczny.
Czego jeszcze boją się specjaliści? Bo na razie powiedzieliśmy tylko o jednej rzeczy. Boją się Bo na razie powiedzieliśmy tylko o jednej rzeczy. Boją się odmówić. Czego się jeszcze boją?
Marcin Kwieciński
Boją się straty. Tu znowu trochę poszliśmy już w tym kierunku, rozmawiając o tym odmawianiu.
Mikołaj Foks
No bo można stracić pracę na przykład, tak?
Marcin Kwieciński
Stracić pracę, stracić reputację, stracić ciekawy projekt, ciekawą szansę, możliwość do rozwoju. Wiele rzeczy można stracić wtedy, kiedy właśnie zaczynamy się bronić przed tym, co przychodzi. I tu znowu wchodzimy w takie szersze spojrzenie, że 10 paradoks polega na tym, jeżeli my będziemy brać wszystko, to tylko iluzorycznie nie tracimy. Natomiast dopiero w momencie, kiedy my rzeczywiście mierzymy swoje obciążenie I kiedy my tak analizujemy, czy ja jeszcze jestem w stanie to udźwignąć, to wtedy tak naprawdę zyskujemy, bo zyskujemy to, co jest dla nas ważne. Więc tutaj znowu to jest taka iluzja, znowu taki lęk. Jak nie wezmę tej sprawy na siebie, to coś ważnego mi umknie, coś stracę. Mówiliśmy tutaj o jakichś wymiernych rzeczach, ale czasami to jest taka strata informacyjna.
Mikołaj Foks
Coś
Marcin Kwieciński
mi umknie. Czegoś nie będę wiedzieć, o czymś nie zostanę poinformowany albo nie wezmę udziału w jakimś wydarzeniu.
Mikołaj Foks
Bardzo chciałem, żebyśmy o tym powiedzieli. Cieszę się, że powiedziałeś, bo są takie osoby, które właśnie żywią się. Każdy z nas się czymś żywi, prawda? Czym się karmi. Są tacy, którzy karmią się nowy projekt to chcę przy tym być, a ktoś inny no tak, ale nie będę wiedział co, kto z kim I dlaczego. Nic o nas bez nas. No I chcę, żeby każdy temat, w każdym temacie gdzieś coś wiedzieć, być poinformowanym, wiedzieć co w trawie piszczy.
Marcin Kwieciński
Wszędzie mieć rękę na pulsie. Dokładnie tak. O to też
Mikołaj Foks
bywa, że to akurat choroba menadżerska jest, ale teraz dzisiaj rozmawiamy o specjalistach, więc dla mnie 10 strach, że coś właśnie stracę, strach, że stracę czy lęk, że stracę, to jest głównie o tych pozytywnych rzeczach, czyli te, które jawią się jako pozytywne, tak jak powiedziałeś właśnie, że to jest jakiś projekt nowy, ciekawy, że to jest jakaś informacja, że to jest jakaś o kto tam przyszedł, to ja od razu pójdę, będę tam przy okazji I nagle się dowiem co się dzieje. Będę mieć rękę na pulsie.
No I co? No I wydaje się, że to pozytywne, tak jak powiedziałeś. Długofalowo niekoniecznie. I to znowu jest to o skutkach dla organizacji.
Marcin Kwieciński
Wiesz, to jest też tak, że to się często przekłada na takich bardzo prostych operacyjnych sytuacjach. Na przykład zbyt często czytam maila albo zaglądam na komunikator, czy właśnie na jakieś czaty firmowe, wewnątrz firmowe, bo cały czas chcę być na bieżąco, chcę to wszystko wiedzieć. Jeżeli jeszcze na przykład dodamy, znowu patrzymy z perspektywy talentów I mamy kogoś, kto uwielbia się uczyć, albo kto lubi kolekcjonować, czyli ma 10 talent input, zbieracz, to jeszcze to może dodatkowo napędzać. I to takie ciągłe jakby właśnie ja w tym wszystkim muszę być I w tym, I w tym, I w tym, I w tym, I w tym, I w tym, potrafi nas mocno wyprowadzić na manowce, bo w konsekwencji znowu nie zrobimy tego, co ważne, nie zrobimy tego, co do nas należy, a w pracy to po prostu nie zajmiemy się tym, za co nam płacą. Ogarnij!
Mikołaj Foks
No dobrze, to mamy punkt drugi. Czas na punkt trzeci. Czego jeszcze boją się specjaliści?
Marcin Kwieciński
Trzeci obszar, który często spotykam, to jest ponoszenie konsekwencji. To jest temat rzeka oczywiście I dzisiaj tylko kawałek tego dotkniemy. Pewnie w ogóle można by tak powiedzieć, że wszystko, o czym rozmawiamy, to jest też o konsekwencjach, ale mi zależało, żebyśmy to też tak właśnie nazwali I to trochę tak wyjęli. Zobacz, że bardzo często jest tak, że my nie odmawiamy albo angażujemy się w coś, bo to jest bardzo powiązane, bo jeżeli byśmy wybrali, to będą jakieś konsekwencje. Jeżeli byśmy wybrali, żeby czegoś nie robić na przykład. To będą jakieś konsekwencje. Albo, że jak w to wejdę I wezmę na siebie za dużo, to teoretycznie tych konsekwencji nie będę musiał ponosić.
To jest znowu iluzja, bo zobacz, że w ogóle jak my mówimy o lęku, to jest bardzo często o różnych iluzjach, jakie my sobie potrafimy zrobić iluzję.
Mikołaj Foks
Właśnie, myślę o tych konsekwencjach. Zastanawiam się, jak do tego podejść, bo to ma oczywiście bardzo różne oblicza. Są tacy, którzy będą chcieli brać więcej I więcej, żeby nie ponieść konsekwencji, a będą tacy, którzy właśnie będą sprytnie przesuwać 10 tematy, rzeczywistość nawet w obszarze swoim, żeby nie ponieść konsekwencji. Z trzeciej strony jest, mówiłeś o takim, o takiej utracie reputacji. Jest taka rzeczywistość, w której ludzie bardzo pilnują swoich granic, mówią ok, dotąd ja, ale dotąd już ty. I niektórzy im zarzucają, że jak to? Nie chce mi pomóc.
A ta osoba po prostu mówi ale tu jest moje, ja się zajmuję tym. No I wtedy też pojawia się dyskusja, bo ktoś powie on się niby tym zajmuje, ale to też nie do końca jest prawda, bo jednak to jest płynne, nie jest określone, w nie tych projektach tak, w innych nie, więc może by się jednak zajął. Trudne to jest. Dzisiaj mówimy o tym, że bierzemy na siebie zbyt wiele, że godzimy się zbyt łatwo I że w związku z tym boimy się ponieść konsekwencje. Ta kwestia granic jest po prostu trudna.
Marcin Kwieciński
Tak, bo to się znowu bardzo przekłada na takie bardzo wymierne, namacalne rzeczy, że de facto to, o czym my rozmawiamy, czyli mam za dużo, bo się boję, to to jest zawsze o tym, że ja coś wybieram. I teraz bardzo często jak jestem w strachu to unikam wyboru. I tutaj mówiąc o tych konsekwencjach chodzi mi o spojrzenie na to, że niezależnie co zrobisz to zawsze jest jakaś konsekwencja, ale w lęku nam się wydaje, że jak tak zawsze będziemy nastawieni, że bierzemy, że robimy, że Ależ oczywiście już się tym zajmuję, to tych różnych konsekwencji nie będzie. Też będzie konsekwencja. Będzie konsekwencja taka, że na przykład czegoś nie zrobisz, tego naprawdę ważnego, że nie wywiąże się ze swoich obowiązków. Będzie konsekwencja, że zostaniesz po godzinach, że w weekendy będzie trzeba nadrabiać, że wyczerpany wrócisz do domu, a może wpadniesz w ogóle w długim okresie w taki stan wypalenia I zniechęcenia spowodowany zbyt dużym przytłoczeniem. Teraz jak zaczniemy gdzieś stawiać te granice, to też będą konsekwencje.
To być może nie wszyscy będą zadowoleni z naszej współpracy. Nie wszystkim się spodobamy na przykład. Albo konsekwencja będzie taka, że w rzeczywistości mniej projektów obłożymy. Albo konsekwencja będzie taka, że trzeba będzie z kimś rozmawiać. A mnie się nie chce rozmawiać. Ja nie lubię rozmawiać z ludźmi na przykład. Albo najchętniej by było, żeby system za mnie podjął decyzję, czym ja mam się tym zajmować.
A jak zacznę stawiać granice, to będzie trzeba objaśniać. A poza tym może być taka konsekwencja, że jak zacznę się skupiać na tym, co jest ważne I stawiać te granice, to w konsekwencji ludzie będą chcieli ode mnie więcej, bo powiedzą, o kurczę, może nie robi dużo, ale rzeczywiście robi I dowozi to, co obiecał.
No to przyjdą znowu. I znowu 10 strach przed konsekwencjami, taki mechanizm w ogóle, jak my zaczynamy zacząć o nim rozmawiać, to on się wydaje, ale przecież to jest bez sensu. Przecież to jest naturalne, że zawsze są konsekwencje. Właśnie my zapominamy, że zawsze jest 10 wybór I to chciałem jakoś podkreślić w tym trzecim czynniku.
Mikołaj Foks
Jeśli mówimy o konsekwencjach, to ja bym chciał jeszcze o takiej rzeczywistości handlowej porozmawiać przez chwilę, bo zobacz, kiedy przychodzą ciekawe tematy I albo nawet może niekoniecznie są ciekawe, ale ktoś dostaje polecenie, że trzeba obsłużyć tego klienta I boi się konsekwencji. No nie, jak nie obsłuże, no przecież tu chodzi o sprzedaż, na sprzedaż to jest kluczowa sprawa dla firmy, więc zaczyna obsługiwać tego klienta,
Marcin Kwieciński
a to
Mikołaj Foks
jest bez sensu. Albo może 10 klient w ogóle chce kupić coś, czego my nie sprzedajemy, albo 10 klient właściwie tylko zawraca nam gitarę I ostatecznie wiemy już, że nie kupi albo że kupi na bardzo niskiej marży, jeżeli my się na to zdecydujemy. Czyli boimy się konsekwencji, odmówienia, ale też może być tak, że ktoś nas może popędzać. Szybciej, szybciej tam dawać, bo tutaj musimy szybko tą umowę podpisywać z tym klientem. Więc boimy się konsekwencji, że coś zawalimy, że 10 klient się rozmyśli, że przecież jeden dzień się przesunie I on nagle 10 wielki kontrakt przejdzie nam koło nosa.
Marcin Kwieciński
Albo już w ogóle nie będziesz chciał z nami współpracować.
Mikołaj Foks
Dokładnie. I robimy szybko, szybko, szybko nie odmawiamy, a potem się okazuje, że umowy były źle przejrzane, czy właśnie zabrakło jakichś ustaleń. Czyli w takim naciskaniu na to, żebyśmy coś zrobili, co wydaje się być żywotne dla firmy, okazuje się, że 10 strach przed konsekwencjami, bo co mi powiedzą, może okazać się, że przynosi bardzo potężne konsekwencje.
Marcin Kwieciński
No właśnie.
Mikołaj Foks
Bo źle przygotowana umowa itd. No to już rozumiemy 10 ciąg przyczynowo skutkowy.
Marcin Kwieciński
Ostatnim strachem, który chcieliśmy jakoś tutaj w tym odcinku podkreślić, który wpędza nas znowu w stan przeciążenia I tego, że mam za dużo, to jest płacenie kosztu rezygnacji I to też nam się już przejawia przez 10 nasz podcast nieraz. Jest wybór I rezygnacja te dwie strony monety. Jeżeli ja zdecyduję się na to, żeby nie ulegać swojemu lękowi, to z czegoś będę rezygnować, coś będę wybierać. I są osoby, które mają takie poczucie, że łatwiej jest nie ponosić tego wysiłku, tego kosztu I biorą na siebie zamiast powiedzieć dobra, to ograniczanie obciążenia będzie bolesne, będzie kosztowało. To jest też o konsekwencjach de facto, ale takich konsekwencjach wynikających z rezygnowania. Bo jeżeli mówimy o zmniejszaniu obciążenia, to jest zawsze rezygnacja z czegoś. Rezygnacja z jakichś inicjatyw, rezygnacja z jakichś pomysłów, rezygnacja z jakichś szans, rezygnacja z jakichś relacji.
I teraz czasami jest tak, że ja sobie myślę, kurczę, jak ja będę taki asertywny albo odmawiający, albo selektywny, ja lubię bardzo słowo selektywny, bo produktywność to jest jednym z elementów produktywności, to jest bardzo duża selektywność, to to mnie będzie kosztowało. To ja nie chcę płacić tego kosztu. Ja nie chcę ponosić takiego wysiłku.
Mikołaj Foks
Nie wiem czy bardzo popsuję Ci szyki, jeżeli zbliżając się do końca zadam Ci pytanie trochę filozoficzne. Co by się stało, gdyby ludzie w organizacjach nie bali się?
Marcin Kwieciński
Byli odważni.
Mikołaj Foks
Wiesz co, gdyby było tak, że nie martwiliby się o swoje zatrudnienie, trochę w PRL-u przerabialiśmy, prawda? Że właściwie może nie w stu procentach, ale w jakiś sposób 10 system był tak zbudowany, że ludzie po prostu gdzieś pracowali I tyle. I nie baliby się I to też może w PRL-u przerabialiśmy, prawda? Takiej oceny, że najwyżej ktoś powie, to z tym się nie da współpracować I tyle. Ja olewam to. No I myślę sobie o naszej rzeczywistości. Czy to nie jest tak, że my mówimy, że no nie, strach to jest bardzo zła rzecz itd.
Ale że trochę te nasze organizacje napędza strach. Może nie taki bardzo ujawniony, nie taki potężny, ale bardziej subtelny I że to po prostu dzięki temu działa. Ciekaw jestem filozoficzny.
Marcin Kwieciński
Ja nie wiem, bo na filozofii to się nie znam, ale trzeba sobie wprost powiedzieć, że pewna doza presji I nawet pewnego lęku jest zdrowa, bo ona będzie działała na nas motywująco, będziemy trzymać jakiś standard, tak? Jakby też sobie trzeba wprost powiedzieć, nie zawsze nam się chce utrzymywać te wysokie standardy I na przykład w takiej sytuacji 10 lęk przed tym, że a co ludzie powiedzą, może działać na nas w jakiś sposób wzmacniająco.
Mikołaj Foks
No jasne, albo lęk, że właśnie stracimy, wracając do tych wątków handlowych, stracimy klienta, to jest 10 strach, więc my musimy się postarać. Oczywiście, dobrze, ale z drugiej strony mówiliśmy o tym, że przez to, że ludzie się boją, no to biorą mało istotne rzeczy na siebie.
Bez sensu zupełnie. No I co jakby przestali, to co by było?
Marcin Kwieciński
W tym obszarze, o którym rozmawiamy, to by przede wszystkim byli skupieni na tym, co jest esencjonalne, czyli co jest ważne. Ja nawet kiedyś na blogu popełniłem taki tekst, że ukrytym elementem produktywności to jest właśnie odwaga, bo ludzie produktywni to są ludzie, którzy rzeczywiście mierzą się z tymi lękami. To nie jest tak, że oni się nie boją czy się nie lękają, tylko po prostu się mierzą z tym swoim lękiem I nie dają mu się, jak to byśmy powiedzieli z angielskiego, drivować. Nie dają mu się tak uwieść, że wpędzasz mnie to w automaty. I jak wiesz, właśnie pokonujesz 10 lęk albo masz odważny zespół, no to albo odważnych specjalistów w tym zespole, to nagle ludzie robią rzeczywiście te rzeczy, które po prostu są istotne, a przynajmniej są istotne z ich punktu widzenia. To jest jeszcze pytanie, gdzie oni 10 wektor ustawią? Mogą być odważni do tego, żeby nic nie robić.
Tak bardzo będę odmawiać, żeby mieć czas na Netflixa I na Facebooka na przykład.
Mikołaj Foks
Może tak być. To może być związane z pozycją rynkową, ale też pomyślałem o tym, że tu dużo jest o sile charakteru. Jeśli ktoś ma charakter tak zbudowany, że mówi no ale ja mówię to, co mówię I tego się trzymam, tak moich przekonań, a nie jestem jak chorągiewka, która itd. Tu moglibyśmy więcej o tej sile charakteru powiedzieć. To jest bardzo ciekawe. Ale siły charakteru to nie jest coś, czemu hołduje współczesność. Budowanie siły charakteru, wiemy, że zajmiemy się tym tematem kiedy indziej.
Marcin Kwieciński
Wiesz co, Mikołaj, ja jeszcze zanim zakończymy 10 odcinek, to ja bym chciał, żebyśmy jeszcze troszeczkę poszli w takim kierunku praktycznych porad. Co można z tym zrobić? Bo może powstać takie wrażenie, no dobra, panowie, żeście pogadali sobie, poopowiadaliście, czego się tu można bać, albo że nawet wzbudziliście teraz to dopiero moje lęki, bo I tego się mogę bać I tego, ale co ja mogę z tym zrobić? Spuentujmy może to nasze dzisiejsze spotkanie właśnie takim, co ja mogę zrobić, żeby mniej się bać. Bo już rozumiem sytuację, rozumiem te konsekwencje wszystkie, które mogą być. Co jest tam pod spodem. Ale co ja mogę zrobić, żeby mniej się bać?
Masz jakieś pomysły?
Mikołaj Foks
Sądzę, że jak zadajesz pytanie, to masz pewnie odpowiedź. Ja
Marcin Kwieciński
chciałbym Twoją perspektywę usłyszeć.
Mikołaj Foks
Wiesz co, ja właściwie już powiedziałem. Dla mnie to jest ta siła charakteru. To jest uczenie się jakiejś swojej własnej wewnętrznej dyscypliny, budowanie swojej pozycji w oparciu o jakieś swoje zasady. Doświadczenie pokazuje, że te osoby, które odmawiają te osoby, które właśnie opierają się o tą wewnętrzną siłę, tak naprawdę są w organizacjach bardzo szanowane. Więc to nie o to chodzi, żeby zawsze odmawiać, być współpracującym jak najbardziej, często pomagać, ale umieć powiedzieć nawet nie, nie, nie, tylko nie teraz. I zresztą tu cały temat wrzutek przychodzi, o którym też rozmawialiśmy.
Jak identyfikować, jak się nimi zajmować?
Marcin Kwieciński
Co zrobić, żeby się nie bać? Ja jestem zwolennikiem budowania takich oddziaływań wspierających. Zastanów się, co możesz zrobić, co właśnie pozwoli ci się mniej bać. Z takich rzeczy, które powiedzmy standardowo gdzieś tutaj podpowiadam osobom, które gdzieś są w lęku, to jedno to jest zainwestuj w relację ze swoim bezpośrednim przełożonym, bo bo im to będzie zdrowsza I lepsza relacja, tym będziesz mieć takie poczucie, że masz większą przestrzeń, no właśnie, na robienie tego po twojemu, a druga rzecz taka, niektórzy menedżerowie mogą tutaj wzburzyć, od czasu do czasu pójdź na rozmowę kwalifikacyjną. Jeżeli 10 lęk jest związany na przykład z zatrudnieniem I z tym, co ludzie powiedzą w firmie, to zobacz, że to nie jest jedyne miejsce, w którym musisz pracować I zbuduj sobie takie poczucie, że czy tu, czy tu, ja sobie poradzę, na rynku sobie poradzę. Są ludzie, którzy mogą potrzebować moich umiejętności, którzy cenią moje umiejętności. Oczywiście też taka prozaiczna rzecz jak poduszka finansowa też bardzo często pozytywnie oddziaływuje na radzenie sobie z tymi lękami, bo znowu wzmacnia nasze takie poczucie, że cokolwiek by się nie wydarzyło, to by sobie poradzimy, że nawet te najgorsze scenariusze typu ocenią mnie, zwolnią mnie, powiedzą, że ja tutaj nie pasuję do tej organizacji, nie spowoduje katastrofy w moim życiu, bo mam jakąś przestrzeń na to, żeby po prostu przeżyć bez zarabiania przez jakiś czas pieniędzy.
Myślę, że tak na szybko, żeby nie przedłużać, ale ku inspiracji I poszukiwaniu rozwiązań. Zastanów się, co możesz zrobić, żeby właśnie wzmocnić swoją odwagę, żeby te sytuacje stresujące, lękowe nie wydawały się tak trudne, jak
Mikołaj Foks
się wydają.
Marcin Kwieciński
Kończymy. Kończymy.
Mikołaj Foks
Długi odcinek. Dziękujemy za spotkanie. Marcin Kwieciński. Mikołaj Fox.
Marcin Kwieciński
Do usłyszenia. Do usłyszenia.
Transkrypt wygenerowany za pomocą AI.
🎧 Podcast dostępny również na platformach:
✅ Spotify
✅Spreaker
✅Apple Podcast
✅Google Podcast
📜 Informacja zwrotna na temat odcinka
Równie ważny jest dla nas udział w rankingu Apple Podcast.
Jeśli możesz oceń również podcast w ITunes.
Dzięki Twojej ocenie pomożesz nam dotrzeć z naszym podcastem do innych osób.
Z góry dziękuję za pomoc!
💬 Porozmawiajmy
Zapraszam Cię do dyskusji w komentarzach na temat tego odcinka.
Pytanie: Jakich lęków doświadczasz w pracy, które powodują że bierzesz na siebie za dużo?