Czy wiara pomaga w zarabianiu pieniędzy?

 

bfruga_mkwiecinski_mfoks_czworka

Gościnne występy w Czwórce. Fot. Bernard Fruga

Na początku czerwca zostałem zaproszony do Czwórki aby wraz z Bernardem Frugą, zaprzyjaźnionym trenerem i konsultantem biznesowym, porozmawiać na dość specyficzny temat: „Czy wiara pomaga w zarabianiu pieniędzy?

„Czy łączenie wiary i działania w biznesie to dobry pomysł? Czym się różni sposób działania wierzących i tych, którzy deklarują ateizm? I wreszcie, czy wiara wpływa na produktywność?” – takie pytania chciał zadać prowadzący w radiowej Czwórce program „Nocne czaty” Mikołaj Foks. Temat dla jednych kontrowersyjny, dla innych niezwykle istotny.

Miałem trochę obaw przed wzięciem udziału w tej audycji – teologia to przecież nie moja specjalizacja. Prowadzący audycję przekonał mnie jednak do udziału ze względu na pomysł na tę audycję – nie chodziło mu o uzasadnienia teologiczne, ale praktyczne doświadczenia z życia biznesowego.

Chciał abyśmy razem z Bernardem zastanowili się, czy w naszych praktykach doradczych widzimy różnice pomiędzy ludźmi, którzy działają w biznesie i są osobami wierzącymi, a pomiędzy takimi, którzy deklarują ateizm? Podjęliśmy zatem wyzwanie i staraliśmy się przekazać nasz punkt widzenia. Czy nam się udało? Przekonajcie się sami.

https://www.polskieradio.pl/10/505/Artykul/2140259,Nocne-czaty-3-czerwca-godz-2105

Pytanie: A co Ty sądzisz na temat łączenia wiary z biznesem?

 

2 komentarze do “Czy wiara pomaga w zarabianiu pieniędzy?

  1. Ja uważam, że Bóg pomaga we wszystkim! Tylko zależy jaka jest nasza wiara. Podoba mi się „módl się, jakby wszystko zależało od Boga a pracuj jakby wszystko zależało od Ciebie”

  2. Ja uważam, że absolutnie nie wolno NIE ŁĄCZYĆ wiary z biznesem. Jeżeli wierzymy tylko w kościele, a w codziennym życiu (a więc również w pracy) odsuwamy wiarę na margines i działamy tak, jakbyśmy nie wierzyli – to nie jest prawdziwa wiara, tylko jakaś wydmuszka.
    „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10,31)

Dodaj komentarz