Pamięci Anny Wilk

Anna Wilk – zdjęcie profilowe z Facebook

Wciąż nie mogę w to uwierzyć. W sobotę, 22 lipca 2017 odbył się pogrzeb Ani Wilk – osoby, która zapoczątkowała moją karierę konsultanta produktywności.

Ania była pierwszą osobą, która zakupiła moje usługi szkoleniowe z zakresu produktywności, a następnie wprowadziła w świat profesjonalnych szkoleń.

Pamiętam jak dziś nasze pierwsze spotkanie, dość nieudolnie prowadzone przeze mnie negocjacje, ale też i pozytywną energię, która towarzyszyła naszym rozmowom.

Ania była osobą, której chyba nie dało się nie lubić. Zawsze pomocna, zawsze otwarta, życzliwa i uśmiechnięta. Jednocześnie stanowcza w tym co sobie postanowiła i zamierzała osiągnąć.

Cechowała ją niespożyta energia i chęć stałego rozwoju. Zafascynowana światem HR, rozwojem innych, budowaniem kompetencji.

Gdyby nasze drogi nie skrzyżowały się kilka lat temu, być może dziś nie robiłbym zawodowo tego czym się teraz zajmuję.

Ania przekonała mnie, że mogę z powodzeniem rozwijać produktywność u innych. Pomogła mi stawiać pierwsze kroki w świecie profesjonalnych szkoleń. Korygowała moje szkoleniowe potknięcia, zwracając uwagę na to co jest skuteczne, a co nie.

Cały czas w głowie brzmi mi jej głos, gdy odbierała telefon ode mnie: „No witaj Marcinie, w czym mogę Ci pomóc?”. Życzliwy, przyjazny, uśmiechnięty. Mogliśmy nie rozmawiać przez długie miesiące, ale gdy w końcu się zdzwoniliśmy, zawsze mieliśmy dużo tematów do rozmowy.

Rok temu spotkaliśmy się po raz ostatni. Żadne z nas nie przypuszczało, że to będzie ostatni raz. Choć myślę sobie, że Ania być może przeczuwała, że tak będzie. Wspominam to spotkanie bardzo ciepło. Rozmawialiśmy długo, choć już nie o biznesie. Były dużo ważniejsze tematy do poruszenia. Podziwiam, że mimo bardzo trudnej sytuacji zdrowotnej w której się znalazła, potrafiła o niej rozmawiać tak otwarcie i spokojnie. Walczyła dzielnie, stawiając czoła przeciwnościom z optymizmem, uśmiechem i determinacją.

Zapamiętam Cię Aniu właśnie tak, jak wtedy podczas tego naszego spotkania na Egipskiej – uśmiechniętą, pełną optymizmu, mądrą.

Czasem dopiero po latach odkrywamy i doceniamy, że pewne osoby w naszym życiu odcisnęły na nim swój ogromny ślad. Aniu, serdecznie dziękuję za ten „odcisk”! Bardzo dużo Ci zawdzięczam.

Spoczywaj w pokoju [*]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s