W sześćdziesiątym szóstym odcinku podcastu “Ogarnij Chaos®” dyskutujemy o zakończeniu kariery. Jakie mamy opcje i co z nich wynika?

Zapraszamy do posłuchania!
Zapraszamy do posłuchania!
(jeżeli nie widzisz powyżej odtwarzacza podcastu kliknij w ten link)
Podcast jest dostępny również na Youtube:
🎧 Podcast dostępny również na platformach:
✅ Spotify
✅Spreaker
✅Apple Podcast
Transkrypt
Marcin Kwieciński: Ogarnij chaos. Podcast o tym, jak wyjść z przepracowania. I zacząć robić to, co naprawdę ważne.
Marcin Kwieciński i Mikołaj Foks. Witamy w kolejnym odcinku podcastu Ogarnij chaos. W którym rozmawiamy o tym, jak wyjść z przepracowania i robić to, co naprawdę ważne. I w którym to aktualnym sezonie naszego podcastu. No i w ostatnim odcinku tego sezonu rozmawiamy o sprawach, o których do tej pory rozmawialiśmy po zakończeniu naszych nagrań między sobą. Zadając sobie pytania o to, jak różne rzeczy rozumiemy, jak różne rzeczy wyglądają, jak różne rzeczy będą wyglądały. O tym wszystkim rozmawialiśmy sobie off record i postanowiliśmy on record zaproponować je Wam.
Czyli dzisiaj jest ostatni odcinek sezonu podcastu, w którym więcej stawiamy pytań niż dajemy odpowiedzi. A temat dzisiejszego spotkania?
Mikołaj Foks: A temat zakończenia też związany z kończeniem, ponieważ dzisiaj porozmawiamy o czterech sposobach zakończenia kariery. Ten sezon podcastu się kończy, kariera też kiedyś się kończy. No i właśnie, jest kilka sposobów na jej zakończenie. Pytanie, czy to są jedyne obowiązujące. Pytanie, czy w ogóle warto myśleć o sposobie zakończenia swojej kariery.
Marcin Kwieciński: No właśnie, pytań jest wiele. Myślę, że tutaj więcej pytań niż odpowiedzi. Ja wiem, że Ty nam tu zaraz pięknie wylistujesz, jakie cztery sposoby zakończenia kariery widzimy i o jakich rozmawialiśmy, i które chcemy też rozwinąć i zadać wokół nich parę pytań. Natomiast mam nadzieję, że będziecie czekać, aż zaraz się usłyszycie nasze pomysły. Ja chciałem powiedzieć, że ostatnio, dosłownie wczoraj, jadąc samochodem z córką, ona zadała mi pytanie, zaskoczyło mnie, ona jest nastolatką, więc zadała mi takie pytanie, co ja chciałbym robić na emeryturze. Wiesz, tak zatrzymało mnie to i powiedziałem jej, że najpierw się uśmiechnąłem, trochę wziąłem głęboki oddech, powiedziała mi, że właściwie to, co teraz robię, to chciałbym robić dalej. No i tak myślę, że pewnie w innej dynamice, w innym rytmie, ale nadal chciałbym to robić.
Nadal chciałbym, to co chyba najwięcej mi teraz takiego poczucia sensu daje. A może to się potem zmieni. No i właśnie tutaj zaczęły mi się otwierać klatki, to wszelkie takie prace rozwojowe z mężczyznami, wszelkie jakieś wypady, wyprawy, które organizuję, to mi daje dużo energii. Ale potem sobie pomyślałem, czy na pewno tak i czy może jednak nie chciałbym tego zmienić i jak będę nasycony tym za tych 10 lat. Więc myślę sobie, że ta rozmowa jest trochę trudna, no bo czymś możemy być już nasyceni, możemy się trochę pozmieniać. No i też ostatecznie działa zegar biologiczny i to też wpływa na sposób naszego myślenia, postrzegania świata. Natomiast każde pytanie, które stawiają ludzie, przeważnie, większość takich pytań to jest o nich samych i moja córka na to powiedziała, bo ja wiem, jak bym chciała i czy pamiętasz tych staruszków, których widzieliśmy i rzeczywiście przez różne lata wakacji widzieliśmy nieraz starszych ludzi, szczególnie będąc za granicą, którzy widać, że kamperami jeżdżą cały okrągły rok po świecie, już mają domy swoje na kółkach i tak kończą swoją karierę.
Przerzucają się na takie właśnie nomadyczne, ciekawe, specyficzne życie. No dobrze, to tyle ode mnie na początek, trochę tak romantycznie, bajkowo.
Mikołaj Foks: No i z happy endem.
Marcin Kwieciński: Tak, zdecydowanie. Zdecydowanie z happy endem, ale wiesz, bo rzeczywiście można popatrzeć z takiej perspektywy, że są te 4 strucha, czy potrzymamy w niepewności. Ale niejednoznaczność, która mi się tutaj rodzi w tym naszym sezonie to jest taka, czy w ogóle w dzisiejszych czasach, mamy rok 2025, czy w tak dynamicznie zmieniającym się świecie i pod kątem biznesu i pod kątem geopolityki i pod kątem medycyny no i w zasadzie pod każdym kątem, czy w ogóle jeszcze w tym czasie warto myśleć o czymś takim, że ja kiedyś zakończę karierę. Bo ja żyję w takim przekonaniu, że nadal warto, a może powinienem powiedzieć, że jakoś naturalne jest dla mnie myślenie, że elementem projektowania swojej przyszłości jest zastanowienie się jaki będzie koniec tej kariery.
I jednocześnie coraz częściej spotykam na sali szkoleniowej osoby z tego pokolenia, które jeszcze do emerytury mają hen-hen, hen-hen i takich słucham co próbują powiedzieć no i słyszę, że z ich perspektywy ludzi, którzy dopiero co weszli na rynek pracy no to to myślenie o emeryturze to w ogóle nie ma sensu. Ich przewidywania są takie że to się tak wszystko zmieni zanim oni dotrą do tego zakończenia kariery że to w ogóle nie ma sensu o tym myśleć. No i to mi stawia jakieś tam znaki, zapytania, że może rzeczywiście świat tak się zmienił, że teraz już nie trzeba myśleć o tym jak ta kariera się zakończy.
Mikołaj Foks: To jest też kwestia tego słowa kariera i ono z jednej strony, no właśnie co ono oznacza? Ja rozumiem, że ty używając słowa kariera mówisz o jakby zakończeniu życia zawodowego.
Marcin Kwieciński: Tak. Dobrze to rozumiem.
Mikołaj Foks: No i teraz chyba jest coraz więcej takich osób które mówią, no bo to co ty formułujesz trochę jednak może pochodzić z takiego jakby sposobu myślenia ktoś by powiedział boomerskiego prawda, że no jest kariera, jest życie zawodowe jak zresztą w Japonii jest dość popularne, czy w ogóle w krajach azjatyckich długie pracowanie w jednym miejscu, potem się to kończy i dla wielu ludzi też trochę kończy się sens życia. A dzisiaj jest popularne, że wśród młodszego pokolenia może nawet bardziej żeby jakby już teraz żyć takim życiem jakim ja chcę żyć, czyli tak trochę blendujemy, jest to jest ta kariera, ale nie do końca, nie takiej dużo, robimy rzeczy, które nas pociągają, które są ciekawe ale też wydaje mi się, że to jest trochę nieprawda, to znaczy to jest trochę wyobrażenie o tym, że świetnie żeby tak było i niektórzy może tak mają no ale na koniec dnia jest bardzo wielu ludzi, którzy tak nie mają, to znaczy wykonują jakąś pracę, która niekoniecznie jest jakimś głębokim powołaniem czy głęboką pasją i wyobrażam sobie, że trochę inaczej, jak ktoś pracuje jako lekarz i no tak to jest specjalnie taki zawód, który się wiąże z jakimś powołaniem, przekonaniem o robieniu czegoś dobrego zresztą dziś nagrywanie tego odcinka jest dla mnie jeszcze podwójnie ważne, bo ja dosłownie godzinę temu wróciłem z pogrzebu wróciłem z pogrzebu mojego sąsiada pana Wiesława, który mając lat 72 zmarł on był lekarzem właśnie i był właśnie wspominany jako człowiek, który mówił, że ma dwie ręce po to, że to są ręce do pracy i dużo myślał o swoich pacjentach bardzo chciał im pomagać więc w takim wypadku ktoś może pracować do końca, może troszkę mniej w trochę innym rytmie, ale pracować do końca, tylko co wtedy, kiedy wykonujesz jakiś zawód jakąś pracę, która nie jest dla Ciebie pociągająca albo fizycznie po prostu nie da się jej wykonywać ile można murować na przykład może trochę można, ale spodziewam się, że kiedyś ciało powie nie.
Marcin Kwieciński: trochę łatwiej podnieść cytoskop niż kielnie tak mi się wydaje gdzieś tutaj ta praca fizyczna, zresztą w ogóle zdrowie może wprowadzić ograniczenia ja rzeczywiście myśląc o karierze, myślę o takim punkcie, że kiedyś nie będziemy pracować czyli gdzieś ta aktywność zawodowa, którą wykonujemy zmieni się na tyle że już nie będziemy jej wykonywać i patrząc jakby z takiej perspektywy, dlaczego w ogóle warto o tym myśleć, bo może rzeczywiście może to jest jakaś naleciałość bumerskiego spojrzenia chociaż ja bardziej patrzę z perspektywy zarządzania priorytetami jeżeli my chcemy rzeczywiście świadomie wybierać priorytety różne, życiowe, nie tylko zawodowe, ale w tym zawodowe, to myślę, że dosyć istotny jest punkt odniesienia bo te priorytety będą się różniły w zależności właśnie od tego miejsca mojego pomysłu na zakończenie kariery inaczej będzie zachowywać się i w życiu i w pracy człowiek, który na przykład podejmie decyzję ja chcę być w takiej sytuacji że w wieku 45 czy 50 lat mam już tak wolność finansową że nie muszę pracować ani jednego dnia dłużej, a inaczej na przykład ktoś, kto podejmie świadomą decyzję, pracuje co najmniej do wieku emerytalnego bo to jest mój wybór na przykład światopoglądowy albo jakiś taki, albo w ogóle większość ludzi pracuje i tu nie zamierzam odbiegać od standardu i to będzie jednak wpływało na wiele decyzji takich, które wiążą się z jakimś priorytetem to jest mój punkt wyjścia do tego, żeby w ogóle myśleć o końcu kariery.
Mikołaj Foks: No to super, to wiesz co ja bym proponował, żebyś ty powiedział w tych czterech sposobach zakończenia kariery, bo to będzie doskonały punkt wyjścia do tego, żeby powiedzieć no bo wiesz, bo tutaj nie ma żadnych pytań to znaczy jest jedno pytanie, jak chcesz zakończyć wybierasz sobie już i gotowe natomiast ja myślę sobie, że dzisiaj jest ileś takich czynników, które sprawią że te cztery sposoby no mogą nie zadziałać tak jak byśmy chcieli więc jeżeli mógłbyś te cztery sposoby wymienić, bo jest parę wątpliwości o których myślę, że warto tutaj powiedzieć.
Marcin Kwieciński: Jasne, to mamy cztery sposoby takie powiedzmy najbardziej oczywiste oczywiście są jakieś pochodne tego, ale te cztery główne to jest wiek emerytalny, czyli osiągam wiek emerytalny i zakładając, że mam zgromadzone oszczędności nie muszę już pracować drugi sposób to jest wolność finansowa, czyli rentierstwo, zdobyłem taki majątek na przestrzeni lat że nie muszę już pracować niezależnie czy jestem w wieku emerytalnym czy nie, trzeci sposób to jest sytuacja niespodziewana, choroba która przenosi nas w tryb renty, bycia rentistą nie rentiera tylko bycia rentistą ja może chciałbym pracować, ale już w tym momencie nie jestem w stanie wykonywać tych swoich aktywności zawodowych no i czwarty to jest ten postateczny, czyli śmierć wtedy kontrakt można powiedzieć kończy się automatycznie no i siłą rzeczy już nie będziemy pracować. I oczywiście pewnie ciężko wybierać sobie ten punkt związany z chorobą czy ze śmiercią, natomiast właśnie no pytanie, czy w ogóle decydować się, tak jak wcześniej powiedziałeś że pracuję póki mi życie i zdrowie pozwoli, nawet być może już po przekroczeniu tego punktu emerytalnego czy celować po prostu w emeryturę jakikolwiek to będzie wiek i tu jest na przykład dla mnie dużo niejednoznaczności bo większość ludzi nie wie jaki będzie wyglądał system emerytalny w przyszłości, czy on w ogóle będzie czy nie, dochódek gwarantowany i tak dalej, tu mamy szereg niejasności czy może w ogóle dzisiaj opłaca się powiedzieć, dobra ja może dążę do tego modelu FIRE Financial Independence Retire Early, czyli właśnie takiego modelu, gdzie dążę do wolności finansowej i po prostu skupiam się na jak najszybszym zbudowaniu majątku a później już tylko go wydawaniu, inwestowaniu, konsumowaniu, a może w ogóle dzisiejsze czasy są takie, że to już nie jest ten czas, żeby myśleć o tym tylko żyć tu i teraz i nie myśleć o tych, jak to będzie za jakiś czas w kontekście zawodowym.
Mikołaj Foks: Wiesz co, myślę, że tu jest bardzo ważne pytanie, które zadają nam lekarze. Kiedy idziemy do lekarza i szczególnie kiedy szukamy jakiejś poważniejszej choroby, czy też spodziewamy się, że jakiś wynik z krwi czy czegokolwiek innego może zwiastować poważniejszą chorobę, zadają nam lekarze pytanie, czy ktoś w rodzinie chorował? No i wtedy na jakąś chorobę, ktoś mógł mieć cukrzycę, ktoś mógł mieć zawał, ktoś mógł mieć jakąś onkologiczną chorobę i myślę sobie, że to jest w gruncie rzeczy bardzo ważne pytanie, dlatego że my dzisiaj właściwie wcale na nic nie chorując, możemy sobie zadać pytanie nasi rodzice, nasi dziadkowie, czy już jest ktoś z naszych przodków, kto zmarł?
Wiemy w jakim wieku zmarł i wiemy z jakiego powodu zmarł. Bo trochę może być tak, że to jest taki punkt odniesienia, że ktoś zmarł w naszej rodzinie, wcale nie w wypadku samochodowym, tylko właśnie na jakąś chorobę w wieku, nie wiem, 50, 60, 70, 80 lat. I to może być dla nas jakiś wyznacznik i też podjęcie jakiejś decyzji, że aha, ja znam zresztą takiego człowieka, który ma bodaj w tej chwili pewnie z 57 lat, tak mniej więcej daje tyle Mirkowi i Mirek bardzo jasno powiedział, Mirek bardzo aktywnie od wielu lat trenuje karate i on powiedział, że dla niego zdrowie jest najważniejsze, on chce przeżyć swoich osoby ze swojej rodziny, jego ojciec, jego dziadek, w wieku chyba koło 50-tki zmarli i on mówi, no ja już jestem na 7+. Więc tutaj jest bardzo świadome jakby zidentyfikowanie, co może być tym punktem końcowym, no i on po prostu dba bardzo świadomie o swoje zdrowie. Więc to na pewno może nam pomóc podjąć decyzję, prawda, że uświadomić sobie, że no jak nie zadbam o zdrowie, no to prawdopodobnie mogę żyć tyle i tyle albo jak zadbam, to będę żył dłużej. Natomiast ja bym chciał się też na chwilę zatrzymać przy tym, co ty powiedziałeś, to znaczy o tym dochodzie gwarantowanym i trochę, żebyśmy sobie powróżyli z fusów, czyli pofantazjowali, o to na lepsze. I o tej emeryturze.
Mówisz, no na mieście chyba każdy mówi, że w ZUS nie ma co wierzyć, ale z drugiej strony państwo chyba nie będzie w stanie zostawić milionów ludzi bez środków do utrzymania, którzy nie będą w stanie pracować. Prawda? Więc jakiś system emerytalny będzie, chyba.
Marcin Kwieciński: Chyba. Z naciskiem na chyba.
Mikołaj Foks: Mnie się wydaje, że to jest, szczerze mówiąc, mnie się wydaje, że to jest po prostu niemożliwe społecznie, bo to by wygenerowało i tak duży problem społeczny. Rozumiem, że ZUS może nie zadziałać, trzeba będzie go zmienić i tak dalej, bo nie będzie dzieci, które będą od wystarczającej ilości, które będą dorosłymi, pracującymi na swoich starych rodziców, na stare pokolenie, ale ja sobie, szczerze mówiąc, ja sobie nie wyobrażam, że państwo by nic z tym nie zrobi, więc nie wiem, czy to jest w ogóle temat, żeby się tym przejmować.
Uważam, że będzie musiało coś zrobić. Bez względu na to, kto będzie miał ujązd czynności, kto nie, bo ktoś nie będzie ich miał.
Marcin Kwieciński: To na pewno. I takich ludzi będzie wielu. Patrząc nawet na obecny czas, to niby państwo coś robi, tylko patrząc z takiej perspektywy, ta minimalna emerytura, która no de facto jest jakimś formą dochodu gwarantowanego, może z innego źródła, ale de facto coś tam zabezpiecza, ona wiele osób, które podlegają w ten próg minimalnej emerytury, mówi, to nie jest kwota, która pozwala przetrwać, związać koniec z końcem, jak to się mówi, więc mi się wydaje, że właśnie być może będzie jakaś interwencja, ale ona nie będzie bardzo odbiegała od tej obecnej, że tylko być może ten procent ludzi, którzy będą mieli ten minimalny próg emerytury, będzie po prostu większy. Miejmy nadzieję, trochę też zadziała edukacja finansowa. Wydaje mi się, że jednak ta świadomość takiej konieczności odkładania i zadbania samemu o siebie po prostu, tak? Zadbania o siebie jednak chyba rośnie społecznie, więc tu myślę, że rzeczywiście pewnie jakiś system będzie, aczkolwiek no nie jestem ekspertem od systemów emerytalnych. Ja się bardziej na przykład zastanawiam, czy my rzeczywiście za naszego życia doświadczymy tego tak zwanego dochodu gwarantowanego, że gospodarka w taki sposób się rozwinie, że no załóżmy idąc jakimś tam jednym ze scenariuszy tych science fiction, rzeczywiście nie wiem, dojdziemy takiego rozwoju robotyzacji i automatyzacji i sztucznej inteligencji, że ją opodatkujemy i całe społeczeństwo będzie funkcjonowało w trybie właśnie dochodu gwarantowanego, jakiegoś pozwalającego przeżyć.
Bo to może rzeczywiście znacząco zmienić reguły gry i wtedy rzeczywiście może się okazać, że to myślenie o emeryturze w wieku, dajmy na to 20, 30, czy nawet 40 lat nie ma sensu, no bo żyjesz z taką perspektywą, że w zasadzie być może już masz ten dochód gwarantowany, a jeśli nie, no to nam nie wiem, na przykład od 50 roku życia na przykład ociągasz ten dochód gwarantowany. No tu później jest kwestia znowu od którego poziomu, spodziewam się, że mogą być jakieś tam dyskusje i napięcia społeczne, ale to może rzeczywiście wpłynąć na to, że po co się dzisiaj martwić tym, jak będzie wyglądała ta kariera, skoro tutaj wiadomo, że idziemy w kierunku dochodu gwarantowanego.
Ogarnij chaos! Chaos!
Mikołaj Foks: To jest bardzo ciekawy wątek, bo on stawia też parę pytań, ale zanim o nim, to myślę, że nie możemy w tej naszej rozmowie nie powiedzieć, że bardzo ważną zmienną może być wojna. Może być wojna, o której dzisiaj się mówi coraz więcej, oczywiście nie wiemy…
Marcin Kwieciński: Generalnie geopolityka, tak.
Mikołaj Foks: Tak jest, nie wiemy, czy ona będzie, wielu mówi, że ona będzie, a jeśli będzie, to nie wiemy, jak będzie wyglądała, czy to będzie ta właśnie wojna tak zwana tradycyjna, ta kinetyczna, czy jednak to będzie konflikt hybrydowy. No niektórzy mówią, że już w tej chwili ta wojna trwa, tylko, że to jest taka właśnie…
Marcin Kwieciński: Poniżej progu.
Mikołaj Foks: Poniżej progu, tak, że to jest taka szara chyba, to jest to słowo, tego słowa się tutaj używa, prawda, i że jest wiele różnych działań, które de facto są działaniami właśnie wojennymi poniżej progu, tak jak powiedziałeś, tego, żeby można było jasną odpowiedź np. państw na to.
Marcin Kwieciński: No, patrząc jakby z punktu widzenia języka dyplomacji, no to formalnie pomiędzy Ukrainą, a Rosją nie ma wojny, tak, jest, Rosja nazywa to specjalna operacja wojskowa, no ale z punktu widzenia rzeczywiście tego prawa międzynarodowego, no nie mamy wojny, tak, mimo że giną ludzie, mimo że trwa de facto jakby starcie dwóch armii. Konflikt.
Mikołaj Foks: No właśnie, i teraz wracając do, bo ten nawiózł myślę, że to jest ważny, bo on może tak naprawdę wywrócić stolik, bo może się okazać, że my tu sobie rozmawiamy o jakichś dochodach gwarantowanych, o takim czy innym końcu, a że po prostu nie będzie możliwe szybsze zakończenie kariery. Wreszcie, wiesz, ty mówisz o jednym scenariuszu, który mówi, że może jednak dochód gwarantowany, robotyzacja i tak dalej, no chwilę temu w Polsce próbowano przesunąć ten wiek emerytalny, Francjac cały czas się boryka z tematem wieku emerytalnego, właściwie kto by chciał tam jakieś zmiany robić, ten ma utrudnione jakiekolwiek działania polityczne, bo społeczeństwo tego bardzo nie chce, a równocześnie jest wielu specjalistów, którzy uważają, no trochę wręcz przeciwnie niż my tu sobie o tym science fiction rozmawiamy, że trzeba będzie ten wiek wydłużać, bo wydłuża się długość życia, bo po prostu medycyna robi swoje, trzeba społeczeństwo utrzymywać i nie ma wyjścia, trzeba będzie pracować i to mi się właściwie wiąże też z tym dochodem gwarantowanym, wiesz, bo teraz pytanie, czy my potrafimy żyć bez pracy i to tak zabrzmiało może filozoficznie, ale w sumie powinno, bo ja myślę sobie, że człowiek trochę nie bardzo może żyć, w takich pewnych ogólnikach mówiąc, bez pracy.
I że jest wielu starych ludzi, którzy żyją między innymi dlatego, że albo żyją w jakiejś rutynie, albo żyją w jakimś zobowiązaniu względem kogoś, nie wiem, względem dzieci, wnuków, względem właśnie zawodu, który wykonują mimo, że są starzy i to im też jakby daje trochę taki wiesz, powód, nie, żeby żyć.
Marcin Kwieciński: No właśnie, bo myślę, że tutaj można mówić jeszcze o tych czynnikach takich makroekonomicznych, czy właśnie geopolitycznych, na które mamy stosunkowo niewielki wpływ, tak, bo wydaje mi się, że tak z punktu widzenia efektywności takiej osobistej, to warto przypomnieć sobie to hasło, kontroluj na co masz wpływ, adaptuj się do tego, co nie zależy od ciebie i pewnie zarówno na ten wiek emerytalny, dochód gwarantowany, czy wybuch wojny, mamy stosunkowo niewielki wpływ, jakiś pośredni pewnie mamy, ale pewnie jest mniejszy niż nam się wydaje. Natomiast na koniec dnia no to jest moja, twoja kariera, każdego z naszych słuchaczy, słuchaczek i wydaje mi się, że na koniec dnia to warto zadać sobie takie pytanie, a jak jest u mnie? Czy ja chcę w ogóle właśnie wybrać ten punkt kariery, jakiegoś hipotetycznego zakończenia kariery? Gdybym to ja mógł decydować, to gdzie ja bym chciał go zakończyć? I właśnie to pytanie, czy w ogóle warto kończyć życie zawodowe, jeżeli zdrowie, czy kondycja mnie do tego nie zmusi? Ja nie mam tu odpowiedzi.
Mówiąc, że nie mam odpowiedzi, nie mam generycznej odpowiedzi, bo akurat jeśli chodzi o moją osobistą odpowiedź, to mam tę odpowiedź. To znaczy wykonuję taki zawód, że jeżeli mi życie i zdrowie pozwoli, to ja bym chciał wykonywać go jak najdłużej. Być może nie w takim wymiarze, być może nie w takiej intensywności jak obecnie, ale jakby widzę tak dużo korzyści z wykonywania tej, nazwijmy to kariery, że nawet ciężko mi sobie wyobrazić zupełne zrezygnowanie. Na tym etapie życia, na którym dzisiaj jestem.
Mikołaj Foks: Wiesz co, dla mnie to jest pytanie, jedno pytanie jedno spostrzeżenie, więc zasygnalizuję pytanie, żebym nie zapomniał, a potem do spostrzeżenia. Pytanie jest takie, po co mielibyśmy właśnie kończyć karierę wcześniej? Pracę zawodową. To znaczy, czy my będziemy mieli dochód gwarantowany, czy zgromadzimy te środki samemu? Po co? To znaczy, co wtedy byśmy mieli robić w zamian? I myślę sobie, że tutaj to jest bardzo ciekawe, dlatego że w zamian możemy, ktoś powie no i wreszcie będę mógł zająć się, nie wiem właśnie, wnukami.
Marcin Kwieciński: Albo wreszcie będę mógł podziałać społecznie na rzecz, nie wiem, dzieci, zwierząt, lasów, społeczności lokalnej, no pomysłów jest milion. Myślę, że wiele osób powie, wreszcie będę mógł zająć się sobą. Czy wyspać się, czy odpocząć, czy obejrzeć wymarzone seriale, albo może gdzieś tam sobie pozwiedzać na przykład Polskę, czy świat.
Mikołaj Foks: Jasne, ale właśnie specjalnie to jest takie sensowne w tym sensie, że bardzo ukierunkowane na jakiś taki głębszy społeczny sens. Działam, nie wymieniłem. No a w drugiej kolejności ty mówisz o tych takich przyjemnościach. Bo te przyjemności, to myślę sobie, że to jest coś, czym my chcielibyśmy się nasycić, bo tego nam może brakuje w czasie, kiedy pracujemy.
Ale wiesz, ja myślę, że to jest tylko czasowe. I naprawdę no można trochę popodróżować, ale znam takie przypadki osób, które wiesz, podróżują bardzo dużo, mają sporo pieniędzy, stacie na to, ale mówią no dobra, ale dalej dalej to już jest taka no dobra, no ile jeszcze wiesz Eiffla można zobaczyć, na ile gór jeszcze można wejść. Wiesz, ile w restauracji w różnych krajach można, no fajne, to jest przyjemne. Ale ten sens, żeby znajdować. wiesz, no nie twierdzę, no może ktoś może tym żyć. Już potem co ten Fox za bzdury opowiada, ja mógł całe życie podróżować i tylko cieszyć się.
Marcin Kwieciński: Albo seriale oglądać.
Mikołaj Foks: Tak, i zbierać owoce tego życia. No ale ja jakoś mam takie przekonanie, że ważne jest też to coś więcej, nie? Coś więcej. Też to przekonanie wynika z mojej pracy z ludźmi. Słyszę, że to jest ważne. Tak. To jest moje spostrzeżenie, więc nie wiem.
Do tego możesz coś odpowiedzieć, a spostrzeżenie będzie później.
Marcin Kwieciński: Jedyny komentarz tutaj to myślę, że warto popatrzeć z takiej perspektywy, że jednak jesteśmy dość uprzywilejowani wykonując zawód, jaki wykonujemy i potrafię sobie wyobrazić ludzi, którzy jednak wykonują na tyle trudną, czy niewdzięczną pracę, że mogą powiedzieć, gdybym nie musiał, nie musiała, to absolutnie bym tego nigdy nie robił. Oczywiście pojawia się wtedy pytanie, czy mając ten dochód gwarantowany, czy taka osoba nie miałaby szansy wykorzystywać tego swojego potencjału, który ma, który być może dzisiaj nie jest możliwy do zrealizowania zawodowo, a być może gdyby właśnie już taka możliwość nie muszę wykonywać czegokolwiek, żeby zarabiać pieniądze, bo mam jakieś te środki, być może to by otworzyło taką przestrzeń na realizację potencjału, który dany człowiek posiada, a w dzisiejszych czasach, czy we współczesnej cywilizacji po prostu zbudowaliśmy sobie taki świat, że z części tego potencjału nie da się wyżyć.
Mikołaj Foks: No właśnie, to jest rzeczywiście, byłoby bardzo ciekawe, gdyby się okazało, że ludzie nie muszą się szarpać, żeby żyć i mogą, nie wiem, ktoś może robić coś z drewna, co normalnie musiałby sprzedawać tak drogo, że nikt by tego nie kupił, bo nie było stać, a teraz może to sprzedawać taniej, mimo że to naprawdę jest warte wiele, bo to da, czy jakieś inne właśnie też, jakieś rękodzioły. W ogóle sprzedawać za darmo i robić znowu coś dla kogoś innego, tak? Czy wzbogacać w jakiś sposób świat po prostu. Znaczy, to by było bardzo ciekawe, gdyby tutaj ta ekonomia troszeczkę odeszła od, poszła trochę bardziej w takim kierunku społecznym i sieci społecznej.
No, bardzo ciekawe. To by było bardzo ciekawe. Wiesz co, spostrzeżenie ode mnie, bardzo chciałbym, żeby ono dzisiaj zaistniało w naszej rozmowie. Wiesz co, przeczytałem ostatnio komiks, ja lubię czytać komiksy i jak piszę list do Świętego Mikołaja, to zawsze co roku proszę, żeby mi dał jakiś komiks. Oczywiście to, wiesz, nie Batman, tylko bardziej jakiś inny, bo rzeczywiście są komiksy.
Marcin Kwieciński: Nie no, Batman jest super.
Mikołaj Foks: Nie no, Batman jest super, tylko jakby ta historia jest mi już nieco znana, a tu bardziej skłaniam się w kierunku mam ulubionego autora, Paco Roca.
jeśli jeszcze nie znacie Paco Roci, to jest świetny autor, fantastyczny. I on porusza takie też ważne tematy właśnie w komiksie. i wiesz co, przeczytałem komiks Zmarszczki. I komiks Zmarszczki, bardzo Wam go polecam. bardzo no ale troszkę spojleruję, o czym jest. On jest o starych ludziach, którzy trafiają do domu starców. Kurczę, wiesz, oni nie są tacy starzy znowu.
ale tam jest o zegarze biologicznym, że oni, oni już po prostu, no jasne, medycyna medycyną, ale oni już pewnych rzeczy nie mogą. Niektórzy z nich mają Alzheimera. No wiesz co, jest ograniczony czas w naszym życiu, ograniczony.
Marcin Kwieciński: A no właśnie, fajnie, że pociągnąłeś tę rozmowę w tym kierunku. bo ja też jak myślałem o tym naszym odcinku, to myślę, że łatwo jest mówić właśnie o tym. no wiesz, emerytura, czy nawet w ogóle to marzenie o tym modelu wolności finansowej. ale myślę, że stosunkowo niewiele mówi się o tym aspekcie renty, starości.
ale też i, i w ogóle aspektu wynikającego z tego, że może ja chciałbym pracować. ale właśnie już nie będę w stanie. I, i tak szukałem w pamięci jakichś takich przykładów. myślę że z takiego globalnego przykładu, no na pewno takim kejsem jest Bruce Willis chociażby. przecież aktor w absolutnie topowej formie, powiedzmy z punktu widzenia wieku, wciąż mógłby wykonywać. a z powodu problemów neurologicznych absolutnie niemogący już kontynuować tej swojej kariery w ogóle. Czy Michael Schumacher, tak, nagły wypadek, który zakończył możliwość kariery.
Z naszego tutaj podwórka Robert Kubica, też jest bardzo ciekawym przykładem. Fakt, że Robert Kubica nadal gdzieś tam realizuje, znalazł jakąś alternatywę dla swojego ścigania się w Formule 1. ale ta ścieżka mu się zamknęła. Można by powiedzieć w wyniku bardzo takiego niesprzyjającego wypadku, tak, czy zbiegu okoliczności. Mnie bardzo w zeszłym roku poruszył przykład pana Jacka Walkiewicza. też może dlatego, że człowiek wykonujący podobny zawód do nas, który w pewnym momencie dowiedział się o diagnozie Parkinsona. I to też absolutnie, tak jak on o tym opowiada, zmienia jego perspektywę na karierę.
Więc ja myślę, że, że, że to jest taka myśl, na którą też warto popatrzeć. że z jednej strony to, co mówisz, nasz zegar, zegar biologiczny, który tyka. ale też możliwość tego, że może nam się po drodze w tej karierze przydarzyć coś, czego w ogóle się nie spodziewamy. a to spowoduje, że no pewne ścieżki się przed nami zamkną. A pytanie, które tu sobie sam stawiam i nie mam jasności, to jest pytanie, czy w ogóle warto o tym myśleć. czy powiedzieć, okej, dostosuję się w momencie, kiedy to nastąpi, bo może nigdy nie nastąpi. I myślę, że tu jest też taka, no, niejednoznaczność, na którą chyba każdy gdzieś potrzebuje samemu wyomyśleć.
Mikołaj Foks: Wiesz co, Marcin, ten odcinek, jak każdy odcinek, kiedyś się musi skończyć. i ja teraz tak sobie myślę, i to by była ode mnie puenta, że chyba byłoby ciekawe, gdyby robiąc sobie taki roczny przegląd. my lubimy roczne przeglądy, nie wszyscy je stosują, ale zapraszamy. można je też z nami zrobić gdzieś tam przy okazji jakichś warsztatów, czy z tobą, czy ze mną. czy też czasem coś razem nam się zdarza prowadzić. to zadać sobie pytanie, jakie są możliwe scenariusze w moim przypadku. a co by się stało, gdybym ja dzisiaj z wyniku jakiejś choroby został właśnie w takiej sytuacji.
i jak wtedy chciałbym kształtować, jak chciałbym nadać sens tej sytuacji. I myślę, że w tych czterech scenariuszach, które ty zaproponowałeś, to jest świetne, żeby sobie to rozpisać. nie gdybym ja miał robić, byłoby tak i tak w życiu, to jak ja bym chciał. i myślę, że takie przeanalizowanie tego, przyjrzenie się temu, o, to by było bardzo ciekawe. i myślę, że mogłoby dużo nam dać na przyszłość. Życie by nas mniej zaskakiwało może.
Marcin Kwieciński: Fajnie, no właśnie, czyli jednak zostajemy z taką puentą.
bardzo mi się podoba ta puenta. zostajemy z taką puentą, że jednak warto nad tym chyba pomyśleć. Ty powiedziałaś o tym, jak ja bym chciał. myślę że to też triggeruje takie pytania, czy chcę się do tego jakoś przygotować. a tak inżyniersko, to ja bym jeszcze pewnie zachęcił do określenia, który scenariusz jest dzisiaj najbardziej prawdopodobny. i nawet tak procentowo wyrazić, tak, prawdopodobieństwo, że osiągnę wolność finansową. prawdopodobieństwo że dotrzymam do emerytury.
prawdopodobieństwo że wyląduję na rencie. czy prawdopodobieństwo, że umrę zanim moja kariera się zakończy, czy w trakcie kariery. No i właśnie, jakoś się do tego zobaczyć, co przyjdzie. nawet nie przygotowywać, tylko zobaczyć, co przyjdzie. zobaczyć jakie myśli się pojawią w związku z tym.
To co, zamykamy.
Mikołaj Foks: Zamykamy odcinek, zamykamy sezon.
drodzy słuchacze, dziękujemy Wam za ten wspólny czas. piszcie komentarze, maile. dobrze od Was słyszeć, jak tam jesteście po drugiej stronie.
Marcin Kwieciński: Żegnamy się. Marcin Kwieciński.
Mikołaj Foks: I Mikołaj Foks. Do usłyszenia.
Marcin Kwieciński: Do usłyszenia.
Mikołaj Foks: Ogarnij chaos
Transkrypt wygenerowany za pomocą AI.
📜 Informacja zwrotna na temat odcinka
Równie ważny jest dla nas udział w rankingu Apple Podcast.
Jeśli możesz oceń również podcast w ITunes.
Dzięki Twojej ocenie pomożesz nam dotrzeć z naszym podcastem do innych osób.
Z góry dziękuję za pomoc!
💬 Porozmawiajmy
Zapraszam Cię do dyskusji w komentarzach na temat tego odcinka.
Pytanie: Jaki jest Twój pomysł na zakończenie kariery?
flawless! Breaking: Landmark Decision Reached in [International Court Case] 2025 commendable