Co zrobić gdy utkniesz w miejscu?

Ach, gdyby tak wszystko było łatwe i przyjemne i zawsze się chciało. Gdyby tylko każde zadanie, którego się podejmiesz niemalże samo się robiło. Niestety, to utopia. Nawet będąc osobą bardzo produktywną, będą takie projekty, z których wykonaniem będziesz zwlekać. Utkniesz i nie będziesz w stanie się zmobilizować do dalszej pracy. Na szczęście istnieją proste sposoby, by ruszyć dalej.

Na pewno masz takie projekty, do których podchodzisz jak pies do jeża. W moim przypadku, takimi projektami na których zdarza mi się utykać są projekty związanie z pisaniem raportów końcowych. Główna praca została wykonana, Klient poznał wyniki, zaszła zmiana, ale jeszcze pozostał do napisania raport podsumowujący projekt. Zwykle znajduję tysiące powodów by go nie pisać.

Nie można sobie na to jednak pozwalać. Szczególnie jeśli jest to zobowiązanie wobec Klienta. Na przestrzeni lat wypracowałem zestaw prostych sposobów by ruszyć z miejsca. Uporządkowałem je w kolejności, w jakiej je stosuję dla projektów, których wykonanie odwlekam.

Jeżeli na swojej liście projektów znajdujesz taki, który zalega tam od wielu dni lub tygodni, zastosuj następujące zasady, aby ruszyć z miejsca:

Upewnij się, że to jeszcze aktualne – Zadaj sobie pytanie “Po co to robię? Jaki jest powód że w ogóle zaczęłam?”. Jeżeli nie znajdujesz sensownej odpowiedzi, to znaczy, że projekt jest nieaktualny. Przenieś go na listę “Kiedyś może” i przestań sobie wyrzucasz, że go nie realizujesz.

Określ ryzyko dalszego odwlekania – jeżeli projekt jest nadal aktualny, zastanów się jakie będą konsekwencje jego niezrealizowania. To zwykle orzeźwiające i motywujące ćwiczenie.

Doprecyzuj rezultat końcowy – być może niedokładnie wiesz jaki ma być rezultat końcowy. Odpowiedz sobie na pytanie “Po czym poznam, że projekt jest już zakończony?”.

Zmniejsz zakres do “wystarczająco dobre” – częstym powodem odwlekania jest nasze dążenie do perfekcji. Wyłącz perfekcjonizm i okrój zakres tego co trzeba zrobić do niezbędnego minimum. Określ co będzie wystarczająco dobrym rezultatem.

Rozbij na mniejsze części – a może po prostu postrzegasz ten projekt przez pryzmat całości? A ta jest za wielka. Rozbij projekt na mniejsze działania.

Zidentyfikuj najbliższe działanie – brak pomysłu od czego zacząć to jeden z najczęstszych powodów odwlekania. Jeżeli wykonałaś powyższe zalecenia, skup się na dobrym określeniu najbliższego działania. Upewnij się, że jest to fizyczna czynność, którą tylko Ty możesz wykonać. Wiele osób, zamiast najbliższego działania, definiuje kolejny projekt.

Poproś kogoś innego – może nie jesteś najlepszą osobą do wykonania tego projektu? Jeżeli możesz, poproś inną osobę o jego realizację. W zamian zrealizuj inny projekt tej osoby.

Zarezerwuj czas w kalendarzu jak na spotkanie z Klientem – to chyba najskuteczniejsza metoda na odwlekane projekty. Zidentyfikowane najbliższe działanie wpisz do kalendarza. I potraktuj ten wpis jakby było to spotkanie z szefem lub Twoim Klientem. Czyli coś absolutnie nieodwołalnego. Gdy nadejdzie czas, po prostu zacznij działać.

Wpisz na listę „żab” – alternatywą dla wpisu do kalendarza, może być stworzenie sobie listy tzw. żab – czyli wyodrębnienie projektów, które zalegają od dłuższego czasu na liście projektów. Każdego dnia pierwszą czynnością, którą wykonasz po przyjściu do pracy będzie otwarcie listy żab i wykonanie najbliższego działania w projekcie z tej listy. Dla bardzie ambitnych można popchnąć trzy takie projekty każdego dnia.

Wyznacz sobie nagrodę – skoro jest to projekt, który odwlekasz, to po jego zakończeniu zasługujesz na nagrodę. Wyznacz sobie nagrodę, która będzie powodować, że już nie możesz się doczekać kiedy zrealizujesz odwlekany projekt 🙂

Przestań myśleć – zacznij to robić – czasem najprostsza technika jest najbardziej skuteczna. Następnym razem, gdy przy przeglądaniu listy projektów napotkasz ten odwlekany, rzuć wszystko i bez zastanowienia zacznij realizować najbliższe działanie.

Uruchom pomidora – w skutecznym ruszeniu z miejsca może Ci również pomóc technika pomidora. Uruchom stoper i załóż się sama ze sobą, że przez najbliższe 25 minut nie będziesz robić nic innego jak tylko pracować nad tym odwlekanym projektem. Takie wzięcie siebie pod włos uruchamia mechanizm “co, ja nie dam rady?” i potrafi być bardzo skuteczne 🙂

Jakie inne techniki stosujesz aby ruszyć z miejsca, gdy utkniesz?

Jedna myśl nt. „Co zrobić gdy utkniesz w miejscu?

  1. Pingback: 5 najczęstszych powodów odwlekania | Marcin Kwiecinski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s