Zacznij myśleć jak hydraulik

Zastanawiałeś się kiedyś, do czego jesteś potrzebny Twojemu szefowi? Co bardziej sfrustrowani odpowiedzą, że są potrzebni by spełniać jego zachcianki i głupie pomysły, ci mniej – by realizować jego cele i polecenia. Ale czy oby na pewno?

Rok temu miałem okazję pracować z dyrektorem w dużej międzynarodowej firmie. Powiedział mi słowa, które dźwięczą w mojej głowie do dziś. „Marcin, jak zatrudniasz hydraulika, to chcesz żeby naprawił Ci cieknący kran lub zamontował właściwie rury. Nie kupujesz mu klucza francuskiego ani młotka. Ma przyjść i wykonać swoją usługę tak bym był zadowolony. I ja jestem takim menedżerem. Sam kupuję sobie sprzęt do pracy, sam się szkolę i wyposażam swoje miejsce pracy. Przychodzę naprawić cieknący kran. W zamian chcę uczciwego wynagrodzenia.” I rzeczywiście, ten menedżer nie oczekiwał samochodu służbowego, sam kupował sobie sprzęt do pracy i nie marudził, że w kuchni nie ma soczku wiśniowego. W zamian za to pracował solidnie 40 godzin tygodniowo osiągając bardzo dobre wyniki i pobierał za to solidne wynagrodzenie. Co ciekawe, nie interesowało go, w jakiej formie zostanie zatrudniony – na etat, na tzw. umowę śmieciową czy na kontrakt menedżerski. Interesowały go zasady współpracy, które wynegocjował i ustalił ze swoim pracodawcą.

Chciałbym abyś dziś popatrzył na swoją pracę jak na pracę hydraulika, który przychodzi naprawić cieknący kran. Niezależnie czy jesteś menedżerem, specjalistą czy dopiero stawiasz pierwsze kroki na ścieżce swojej kariery.

Zastanów się, jakie krany naprawiasz swojemu szefowi? Przyjrzyj się swojej pracy. Dziś praca to usługa, którą kupuje od Ciebie Twój pracodawca. Zatrudnił Cię w bardzo konkretnym celu – bo ma jakiś problem i potrzebuje go rozwiązać. Ten problem będziesz rozwiązywał przez 40 godzin tygodniowo, bo tak jest skonstruowany Twój kontrakt. Czy wiesz, jaki problem do rozwiązania ma Twój szef?

Co spowoduje, że szef będzie zadowolony? Przypomnij sobie, kiedy Ty ostatnio zatrudniałeś hydraulika lub innego usługodawcę. Co spowodowało, że byłeś zadowolony? Czy tylko to, że kran został naprawiony? Jak byś się czuł, gdybyś zatrudnił hydraulika, który co prawda naprawił kran, ale dwa tygodnie po terminie, zostawiając niedopałki papierosów na podłodze, robiąc sobie w międzyczasie przerwy „na piwko” co pół godziny? Czy byłbyś zadowolony widząc, że hydraulik co chwila dzwoni do żony aby zapytać co tam słychać, albo wychodził na klatkę schodową, żeby porozmawiać z innymi hydraulikami zatrudnionymi u sąsiadów?

Czy znasz swój fach? Przyjrzyj się swoim kompetencjom. Co już potrafisz, a czego musisz się jeszcze nauczyć? Gdzie będziesz potrzebował pomocy innych? Czasem hydraulik też przychodzi ze swoim kolegą. Procedury i instrukcje, Twoi współpracownicy, literatura, Internet, szkolenia i warsztaty to miejsca gdzie możesz poszerzyć swoje umiejętności.

Kup narzędzia. Kiedy zatrudniasz hydraulika, kupujesz części zamienne i materiały niezbędne do wykonania pracy. W zależności od ilości pieniędzy, które możesz wydać kupujesz lepsze lub gorsze. To właśnie daje Ci Twój pracodawca. Komputer, oprogramowanie, e-mail, system rejestracji czasu pracy, być może samochód i telefon służbowy. Często nazywasz je „narzędziami do wykonania Twojej pracy”. To nie są narzędzia! To są materiały do wykonania pracy, za którą płaci Ci pracodawca. Jeśli uważasz, że do wykonania pracy potrzebujesz lepszych narzędzi zainwestuj w nie sam! Stwórz sobie szablony, kup aplikacje do zarządzania zadaniami, wtyczki do Outlooka. Napisz swoje procedury i skrypty. Tak jak hydraulik kupuje sobie klucze, młotek i zgrzewarkę, tak Ty też powinieneś przygotować swoją skrzynkę z narzędziami.

Jak rozmawiasz z Klientem? Którego hydraulika wybierzesz? Takiego, który jest mrukiem, jak już coś powie to tak, że Ci w pięty pójdzie, a co drugie słowo to będzie to na „k” lub „ch”? Czy takiego, który umie opowiedzieć o tym, w jaki sposób będzie pracował, co się wydarzy w trakcie tej pracy i krok po kroku objaśni Ci swój sposób na wykonanie zlecenia? Powiesz pewnie, że zwykle zatrudniasz tych pierwszych, bo i tak liczy się rezultat. A takich, którzy dobrze gadają i dobrze robią jeszcze nie spotkałeś. Masz rację. Wyobraź sobie jednak sytuację, gdy spotykasz dwóch hydraulików, którzy mają podobną renomę, jeśli chodzi o jakość pracy. Którego wybierzesz? To jest sytuacja, w której się znajdujesz. Twój szef ma (lub wydaje mu się, że ma) wybór pomiędzy kilkoma specjalistami.

W pracy hydraulika pojawiają się również trudności. Dwie najczęściej spotykane opisałem poniżej.

Znowu się mnie czepia. Przypomnij sobie, kiedy Ty czepiasz się hydraulika? Czy bez powodu? Zazwyczaj wtedy, gdy nie jesteś zadowolony z efektu pracy, albo nie masz zaufania, że hydraulik wykona swoją pracę. Co zrobił hydraulik, którego się nie czepiałeś? Prawdopodobnie dużo z Tobą rozmawiał, rzetelnie przedstawił sposób wykonania usługi, a potem wywiązywał się z tej obietnicy. Widziałeś, że dobrze wykonuje swoją pracę. Twój szef naprawdę ma dużo rzeczy na głowie i czepianie się Ciebie, to ostatnia rzecz, na której mu zależy. Jeżeli uważasz, że szef się na Ciebie uwziął zastanów się skąd wie, że dobrze wykonujesz swoją pracę i dlaczego powinien mieć zaufanie, że dobrze wykonasz kolejne zadanie? Jeśli Ty nie znasz odpowiedzi, to dlaczego szef miałby ją mieć?

Na wczoraj. Kiedy pękł zawór i woda zalewa podłogę w łazience nie zastanawiasz się, czy hydraulik ma plany na wieczór, tylko szukasz kogoś, kto zatka tę cholerną rurę. Podobnie ma Twój szef. Co w takiej sytuacji robi hydraulik? Jest kilka możliwości.

  • Przyjeżdża i naprawia kran.
  • Rezygnuje ze zlecenia.
  • Przysyła kogoś w zastępstwie.
  • Zakręca zawór i następnego dnia przychodzi wykonać kompleksową naprawę.

Bierze też oczywiście odpowiedzialność za swoją decyzję. Zwykle też wystawia fakturę ekstra za pracę „poza standardem”.

Podobnie jest we współpracy z Twoim szefem. Wypadki się zdarzają i odpowiedzialny profesjonalista pomaga się z nimi uporać. Jeśli jednak wypadki zdarzają się codziennie to hydraulik albo rezygnuje z takiego Klienta, albo oczekuje sowitego wynagrodzenia za „bycie w gotowości 24 godziny na dobę”. A czasem po prostu siada z Klientem i proponuje wymianę kanalizacji, bo ta istniejąca pęka co chwilę.

Zastanawiam się jak Ty myślisz o swojej pracy?

5 myśli nt. „Zacznij myśleć jak hydraulik

    • Marcin, właśnie podejście, które opisałeś powyżej jest tym, którym kieruje się na co dzień. Jak pracowałem w korporacji bez względu na to czy mi się podobała płaca, czy szef, zawsze dawałem wszystko z siebie. Nigdy do końca nie zrozumiałem ludzi, którzy mówili „Pracuje tak jak mi płacą”, ponieważ uważam, że sami sobie podcinali gałąź, na której siedzieli. Swoją przyszłość.

  1. Pingback: Co zrobić, by być zadowolonym z pracy? | Marcin Kwiecinski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s